środa, 1 lutego 2017

policz sobie

policz sobie ile dni ma tydzień
pomyśl ile w torbie z makiem jest ziarenek
tych tygodni jest z pięćdziesiąt kilka
później znowu kilka razy błednie zapisujesz date
wejdź do sklepu kreślarskiego i wybierz palete kolorowych kredek
ile ich jest w pudełku ?
pierwsze dwadzieścia takie piękne , kolorowe
sam sentyment
strugasz kolejne, chcesz coś narysować
nim się opamiętasz zostaną już tylko te szare
usilnie próbując łamiesz kolejne


gdzie wszyscy jesteście ?
gdzie są ludzie których mam przed oczami ?


ostatnie kredki w ręku
dzwoni telefon, uśmiechnięty Dziadek mówi "Cześć kochanie"
jak przed koszmarem

dziś nie powstało ze wschodem słońca
dziś to tak lub nie wobec tego co mogłem i czego nie mogłem, dawno temu
dziś to wypowiedziane nie kiedy łatwe było tak
jutro to nie jest dzisiejsze tak
jutro to dzień kiedy można powiedzieć coś na temat ostatnich kredek
tych które jeszcze pozostały

NIE
nie zgadzam się na poddanie się
chce zobaczyć kolory ostatnich kredek
mówie NIE
i czekam na ostatnie kreski
czekam czując powoli o czym mówili wszyscy których już nie ma
jesteś
NIE
nie jesteś