wtorek, 7 kwietnia 2015

Adela Cholewińska, moja Babcia

Dziś są urodziny mojej Babci. Gdyby żyła miałaby 84 lata.

Adela Cholewińska.
Pochodziła z małej miejscowości pod Zamościem. Była osobą która każdemu pomagała.
Starałą się żyć tak aby nie skrzywdzić nawet pająka. Kiedy ja skakałem na ich widok, Babcia zbierała je na gazete i wyrzucała za okno. Bardzo dużo się modliła, była bardzo wierzącą osobą. Pamiętam, że dbała o swój ogródek, czytała książki. Robiła wspaniałe grzanki kiedy byłem u niej w wakacje. Była bardzo ciepłą osobą. Skromną. Więcej dawała niż sama miała. Kiedy byłem mały zabierała mnie do lasu na wyecieczki. Chodziłem z nią na rynek, zabierała mnie zawsze jak gdzieś szła. Poświęciła mi dużo czasu w swoim życiu. Dostałem od niej dużo ciepła. Pamiętam , że jak musiałem od niej odjeżdzać to łzy mi się cisneły , bo nie chciałem. W domu dziadków było wspaniale. Miałem piękne dzieciństwo. Niestety w czasie kiedy żyła ja nie byłem świadomym człowiekiem i nie rozumiałem czym jest możliwość życia w tym samym czasie co moja babcia. Dziś bym ją zapytał o jej dzieciństwo. O jej bliskich. Co w życiu lubiała, czego nie. Za czym tęskniła, czy się czegoś bała. Jak jej się podobało życie w świecie z prądem, a jak było kiedy go nie było. Zapytałbym ją co by chciała zrobić jeszcze w swoim życiu. Czy czegoś żałuje.

Zostało tylko kilka kadrów wyciętych z filmów które miałem okazje nagrać.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz