poniedziałek, 9 marca 2015

Zostały wędki.

co mam zrobić z Twoimi wędkami Tato ?
łapać chyba zacznę, i wtedy zrozumiem
zrozumiem, że robimy to co robią Ci których kochamy i cenimy
i do końca swojego życia będę wędkował, aby spotkać w tym Ciebie
później zacznę malować obrazy, kiedy zabraknie mi Dziadka
stanę się dobrym człowiekiem, gdy zniknie Mama
i gdzieś na końcu w tym wszystkim ktoś stanie się jak ja
bo zrozumie kim byłem kiedy i ja stane się wspomnieniem

była noc, mama spała obok na łóżku, była umordowana
Ty ledwo oddychałeś, komputer co chwile krzyczał 
siedziałem tam i trzymałem Cie za ręke
próbowałem nie płakać, próbowałem być silny
budziłeś się, stawałem byś mnie widział obok
patrzyłeś mi w oczy, a ja nie mogłem nic więcej zrobić
mogłeś tylko patrzeć, bezsilny
miesiące wcześniej, napisałeś mi "obiecuje walkę do końca"
walczyłeś
nie wiedziałem, że byłeś mi tak ważny

kiedy świat się zapadł, Ty nie wiesz
Dziadek powiedział, że byłeś jego ukochanym zieńciem
że byłeś jego przyjacielem, że dbałeś o niego lepiej niż dzieci
kochał Cie
mówi, że nie ma już sensu żyć w Chełmie, bez Ciebie
opowiadał cały wieczór o Tobie
płakał za Tobą



trzymałeś mnie na rękach kiedy miałem trzecie urodziny
nie pamiętam tego, Ty pamiętałeś
pamiętam, że trzymałem Cie za ręke kiedy spałeś
nie wiem czy Ty to wiedziałeś
ile pamiętałeś Ty, a ile ja
Tato, tęsknie za Tobą
okrutnie mi Ciebie brakuje


chciałbym wierzyć, że to nie był koniec
że to co było nie znikło
chciałbym

Tato, robiłem co mogłem, nie udało mi się
kiedy mi się śnisz, i mówisz, że wciąż tu jesteś
że żyjesz, a ja twierdze, że nie
co ja myśle odgrywając takie przedstawienia snów ?
może życie jest tylko skałą za wodospadem emocji

gdziekolwiek jesteś, pamiętaj, że jesteśmy razem na zawsze

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz