poniedziałek, 26 maja 2014

Wciaz bardziej czas zwalnia

Siedzac w pokoju z ksiazka trudno poczuc czym jest ocean. Tak jak siedzac nad oceanem to czym jest smierc. Ale stajac w jej obliczu wszystko inne znika.

Smierc.

W nieskonczonej ilosci ksztaltow, wciaz smakuje jednakowo. Czy to tracac kogos bezpowrotnie za zycia. kogos kto zyje ale wiesz ze juz nigdy go nie spotkasz w tych samych chwilach. Smierc kogos kto zamienia sie w bezruch, w zimno i zamkniete wieko trumny. Smierc relacji ktora tworzyla nas samych, dawala poczucie istnienia. To uczucie towarzyszy mi kazdego dnia. Czuje ze moge zadzwonic do bliskich, czuje ze moge wyjsc powachac kwiaty, a jednoczesnie czuje ten pociagajacy smak niepewnosci co bedzie pozniej. Kiedy kwiaty przestana mnie widywac, kiedy ja przestane pachniec, czuć. Mam tak wiele. Tylu pachnacych ludzi w kolo mnie, tak dotykajaco zyczliwi, tak bezkresnie oddani jak moim rodzice. Nasze istnienia zaplatane w te emocje, niewyrazone nigdy do konca, zapomniane razem z ostatnim mrugnieciem oka. Tak wiele nie wypowiedzianych radosci, tak wiele zapomnianych lez. Tylu ludzi zerkajacych w niebo, tyle anonimowych usmiechow przemykajacych istnien niczym liscie spadajace z drzew i gdzies przez przerazliwi maly ulamek stykajacych sie by rozblysnac w swietle emocji ukazujac cien tajemnicy zycia.

Chcialbym tu wrocic jeszcze kiedys do tego swiata. Do swiata w ktorym moglem zyc, wciaz moge i jeszcze bede. Chcialbym moc przezyc te piekne chwile ktore byly, ktore wciaz sa. Bo kiedy znikne i uswiadomie sobie ze juz tego nie ma, i kiedy bede w nieopisanej pustce i zostana po mnie tylko slowa, to wspomnienie jednej malej chwili bedzie zaszywalo ciagle bardziej rozrywana rane piekna ktore tu bylo.

Nie ma nic piekniejszego niz swiadomosc ze promienie slonca lecace przez fantastyczny swiat ktory poznajemy umyslem padaj ana moja twarz i czuje cieplo. To samo cieplo, to samo uczucie ktore czuja inni ludzie. Patrzymy na siebie i nie mowimy nic, doceniamy mozliwosc obserwowania tego.

Mam w glowie swoje zycie, cale zniknie razem ze mna, pozostana tylko wspomnienia wspolne u innych ludzi. Ale laczyc nas bedzie tesknota. I choc nie wierze w to ze tak bedzie, to mysl o tym wydaje sie byc tak kuszaca.

Im wiecej w zyciu trzeba zostac. Z im wiekszej ilosci tego czego pragniemy zrezygnowac tym wydaje mi sie latwiej jest sie pogodzic z zyciem. Z tym co nas czeka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz