środa, 19 marca 2014

Kawałki myśli

Pustka, która zostaje po drugim człowieku jest niemieżalna. Odbiera wszystkim myślom barwe. Stałem dziś na mości i patrzyłem na miasto. Na miejsca, które mi się się kojarzął. Szedłem ulicą i wspominałem chwile , które przeżywałem na nich jakiś czas temu. Nie zostało nic poza wspomnieniem i tym szumem wlewających się fal morza które zabiera wszystko w przeszłość. Możliwość zrealizowania się w rzeczywistości, która już na to nie pozwala z powodu braku istnienia o którym myślimy. To jak sen jest. Wiesz, że ktoś był, ale tu go już nie spotkasz. To jak być świadomym we śnie i wiedzieć , że się śni, szukając jednocześnie czegoś co można spotkać tylko nie śniąc.

Najpiękniejsza sprawa, samo istnienie i bycię świadomym , że się  tu jest. I wciąż tu jestem. Obok wróbili ,psów i innych ludzi. I znikne za chwile. A w między czasie kiedy zachwycam się myślą, albo patrze na bardzo oddaloną podłoge ktoś umiera. Ten ktoś tak ważny dla kogoś innego jak ktoś najważniejszy dla mnie. To samo cierpienie. Ten sam problem dotyka wszystkich. Sam nie wiem po co przyglądam się mu już teraz skoro dni nie wiem ile jeszcze mam, a odczuwać emocje z powodu przeszłości...no właśnie. To wszystko jest tak zaplątane. Dostrzegam chwile odległe o tak wiele lat w tył i dopiero dziś widze w nich głębie tego co się stało. Dopiero dziś emocji dostarcza mi wspomnienie o tym jak balansowałem na krawędzi życia i śmierci i dopiero dziś żałuje tego co robiłem. Przeszłość przeplata się z przyszłością, tkając całą historie nicią teraźniejszości. 


Czas przemija bardzo szybko jeśli nie wiem co z nim robie. Od kiedy skupiłem się na jednej sprawie, moje miesiące zamineiły się w lata. Może to kwestia tego jak używamy umysłu? Im intensywniej tym wolniej czas czujemy ? Coś musi być na rzeczy. 

 Już tylko kilka myśli dzieli mnie od śmierci, choć można nazwać to długim życiem. Z uśmiechem patrze w kierunku końca. Oczekuje nieoczekiwanego. Nasz świat jest banalny. Prawie dałem się nabrać na to życie. Jedno mnie uratowało. Świadomość skali tego co umysł postrzega i w co jest uwikłany. Naiwne jest mówienie że jestem ważny, że jestnieje lub coś znacze.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz