poniedziałek, 10 czerwca 2013

Za moim oknem


Czy warto doświadczać czegoś nie wiedząc nic o tym czy może wiedzieć o istnienu czegoś ale nie doświadczając istnienia tego namacalnie ?

Czy lepiej jest znać wyspe wielkanocną z książek i widzieć ją oczami wyobraźni czy może lepiej jest polecieć i zobaczyć ją oczyma nie wiedząc o niej wiele ?

Czy warto zwiedzić świat dotykając go zmysłami, czy wyobrazić go sobie dzięki dogłębnej wiedzy ?

Odopowiedź dla mnie nie jest wcale taka prosta.

Drzewa za oknem są tworzone w moim mózgu, tak jak wszystko co widze. A co widze ? Widze świat tworzony przez umysł, umysł który ciągle karmie. Te drzewa albo są zbyt małe by je zobaczyć, albo zbyt skomplikowane by móc je pojąć, czyż nie ? i oto ja jestem i przez to co potrafie zobaczyć tworze w mózgu widok drzewa. drzewa , którego tam nie ma.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz