wtorek, 4 czerwca 2013

Chciałbym o tym zawsze pamiętać

Kiedy wstaje rano i otwieram jedyne oczy w pokoju nie mam prawa do tego. Wracając do pokoju w którym tylko jedna szklanka z wodą czeka na noc nie mam na to prawa. Nie mam na to prawa również wtedy kiedy przychodzi dzien wolny , a ja rozmawiam z kartkami książek, nie mam na to prawa. W zasadzie nie mam prawa, bo ono nie istnieje, a nie byłbym sobą gdybym tego nie dodał. Nie mam prawa powiedzieć, że coś jest nie tak. Moje życie , które nie przypomina żadnej konstrukcji nie jest powodem do tworzenia myśli o czymś lepszym, bo lepszego nie ma. Wciąż się budze z bólami głowy, wciąż myślę o tym, że mógłbym zrobić coś inaczej, czekam kolejnego dnia który na chwile okryje mnie złudnym poczuciem czasu. Nie moge jednak narzekać nawet słowem na swoje życie, na swoje wybory, na swój los. Jedyną osobą odpowiedzialną za mnie i moje życie jestem ja sam. I nie moge usprawiedliwiać siebie, że nie wiem. A czego nie wiem, niech pytam bo moge. Nie jestem skradzioną dwunastolatką z Birmy , która o poranku musi rozkładać nogi przed ludźmi , których ja mijam na ulicy cywilizowanego świata. Nie jestem niewolnikiem politycznym, którego wola walki zakuta chodzi w kajdanach. Wciąż nie jestem ograniczony przez ciało które pozwala mi biec. Niesamowite, że wśród tego świata, tych nieszcześć ludzi, tego całego cierpienia ja wciąż mam okazje tu być, nie cierpie, żyje, doświadczam i moge pisać siebie.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz