czwartek, 11 kwietnia 2013

Tak się zaczyna to o czym myślę

Ciemny pokój. Siedzi w nim człowiek z 30 wieku ma na imie Adolf. Adolf pięć minut temu stał przed niebieskim budynkiem. Zdjął z szyji rzemyk na którym wisiał czerwony kwadrat. Adolf kucnął i schował rzemyk pod niewielkim kamieniem leżącym przy drodze. Po czym wstał i wszedł do budynku. W tym czasie w 30 wieku, wszelka wiedza jest transferowana do głowy człowieka w ciągu sekund. Ten człowiek w ciemnym pokoju posiada wszelką wiedze jaką ludzkość zdobyła. Adolf przy użyciu nanodrukarki tworzy w ciemności kopie człowieka. Kopie siebie samego. Daje mu na imie Karol. Uruchamia w nim życie. Karol budzi się. Na nasze oko ma 30 lat. Nie posiada jednak żadnej wiedzy. Nie wie co czuje. Znajduje się w totalnej ciemności i ciszy. Czuje coś ale nie wie co, nie wie że jest skrępowany bo nie wie nic. Ma pusty umysł. Panuje cisza , ciemność. Żadnych myśli. Pustka.

Za drzwiami pomieszczenia wieje wiatr. Śpiewają ptaki. Świeci słońce. Jest ciepło.

Adolf uruchamia procedure, która aktywuje kod za minute. Kładzie się na łóżku obok. W jednej sekundzie procedura ładuje wiedze do głowy Karola, w tym samym momęcie zapala światło i unicestwia Adolfa czyszcząc jego cały umysł.

Karol wychodzi z pomieszczenia. Staje przed niebieskim budynkiem. Idzie kilka kroków. Zatrzymuje się. Przelatująca wrona mija mężczyzne, w jej oczach da się dostrzec jego postać. Widać Karola który wiesza sobie na szyj rzemyk.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz