niedziela, 3 lutego 2013

moje znieczulenie

3 rano. stoje na przystanku w centrum Oslo. najgorszy czas na podróż autobusem. ja od 21 bawiłęm się ze znajomymi, wypiłem 4 soki i dwa piwa, nie jestem do końca trzeźwy. wszyscy w koło pijani. autobus może zmieścić 140 pasażerów. te które jadą nocą pewnie mieszczą ich z 200. na przystanku zaczepia mnie dziewczyna. rozmawiamy chwile. jest pijana jak bela, sama nie wie co mówi. dobrze się bawiła widać. chwile rozmawiamy. podjeżdzą mój autbus. wsiadam. stoje gdzieś na samym końcu tam gdzie się siedzi pod dachem. jest totalny ścisk. nie ma nawet jak się ruszyć. kilka przystanków dalej robi się luźniej. siadam. przed moim nosem wciąż stoją ludzie, mało widać. nagle słychać jakieś krzyki i szarpanie się. jacyś kolesie , którzy całą podróż zaczepiali dzieczyny nagle kopią ludzi wysiadających z autbousu. nie wiem co się dzieje, widze latające nogi, widze dziewczyne z którą rozmawiałem. kopią ją. zamykają się drzwi autobusu. dziewczyna została na przystanku, agresywni kolesie stoją w autobusie i się cieszą. obok mnie siedzi jakiś azjata i sie śmieje. pytam się czy to jest dla niego śmieszne ? już nie jest mu do śmiechu. wstaje i podchodze do kolesi i pytam czy bawi ich kopanie kobiet ? jeden z nich podchodzi do mnie tak blisko jak gdyby chciął mnie udeżyć głową w twarz. pytam go jeszcze raz czy on czuje sie bohaterem kopiąc kobiety ? koleś milczy, odsuwa się. pytam jego kompana który wciąż głupio się uśmiecha. tamtemu też mina żednie. w końcu wstaje jakiś czarny i krzyczy do nich coś po norwesku. otwierają się drzwi, to mój przystanek. patrze na nich i mówie, że nie są bohaterami, i że to w cale nie jest śmieszne.

i tak ide i myślę sobie , że nie zareagowałem kiedy ją kopali, bo.... bo bałem się , że wdam się w bujke, w autobusie są kamery, połamie im nosy czy zrobie krzywde i w poniedziałek będe leciał do polski. pierwsza myśl jaka mi się pojawiła, to żeby się pozabijali nazwajem kretyni. dziewczyna była pijana, oni też, cóż ja mam z tym wspólnego ? a jednak miałem, byłem tam i nie uziemiłem ich w momęcie kiedy byli agresywni. ciężkie decyzje ,a  może proste, nie wiem. mam niesmak.

co to za świat, że ja w nieswoim kraju musze zwracać uwage ludziom w ich własnym kraju aby nie kopali kobiet.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz