sobota, 19 stycznia 2013

Spotkanie w lustrze

Kilka dni temu pojawił się komentarz od kogoś kto podpisał się nickiem  senomorzu13. Oto wycinek komenatarza:

"senomorzu13 stycznia 2013 23:51

.....Do czego zmierzam: Jeśli masz ochotę, polecam poświęcić te niecałe 40 minut na zapoznanie się z koncepcją tego człowieka http://www.youtube.com/watch?v=eAImEPAO7_o . Obejrzałem go wczoraj, momentami pośmiałem się razem z bohaterem i mogę stwierdzić, że syntetyzuje stanowiska tych wymienionych przeze mnie wyżej......."

Ktoś obcy usiadł, spędził chwile, żeby mi to pokazać. Niesamowite. Niesamowite bo przywykliśmy do kontaktu przez internet, ale rzecz w tym, że zrobił to ktoś kogo w życiu nie widziałem, nie znam, i ten ktoś włożył coś w świat , który widze.

Materiał z linku wg mnie godny uwagi. Jak to zobaczyłem pomyślałem o Piotrku, gościu z którym rozumiemy się właśnie w ten sposób w jaki ja rozumiałem gościa z filmu. Z Piotrkiem się nie rozmawia, z nim się właśnie porozumiewa. Różnica polega na tym, że kiedy rozmawiasz z kimś o czymś co przeżywasz druga strona odbiera słowa, ale nie widzi tego co Ty. To tak jak by trzy osoby wzieły do ręki gline, każda z nich siadła za zasłoną, jedna z nich by opowiadała im swoje przeżycia. Osoba z którą się rozumie ulepi to co czuje , jak czuje opowieść , a co ulepi druga osoba z która nie ma porozumienia, która słowa widzi jako słowa tylko ?

I to co mówi facet w filmie, przemawia. Nie ma wyśmiewania ludzi i ich ideii, są bo tak właśnie jest, każdy tworzy swój świat. Mógłbym się cieszyć, że jest ktoś kto podziela moje rozumienie świata, ale to byłoby wróceniem tam skąd przyszedłem, bo to nie ma znaczenia.



Dziękuje za czas Panie senomorzu13!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz