poniedziałek, 10 września 2012

i otwieram oczy

obudziłem się koło 6 rano. wstałem z karimaty ( od tamtego czasu mineło jakieś 6 lat, ja pisze to leżąc na karimacie....?) , ubrałem się i poszedłem do pracy. był piękny wiosenny poranek, słońce świeciło. szedłem. żyć nie umierać. a jednak chciałem w tedy umrzeć. ból po stracie kogoś jest nie do opisania. i dziś właśnie po tylu latach znowu poczułem ten sam ból. boli za każdym razem kiedy mi się przyśni. a śni mi się często z tego co widze w swoim senniku.

"...siedziała ze mną. rozmawialiśmy. mówiła, że mnie kocha i że wróciła do mnie." 2012/7/9
kiedy jest sie nieswiadomym we snie to przezywanie czegos takiego jak powrot kogos kto wzbudzal tyle emocji w jakis sposob zabija mnie. uczucia ktore temu towarzyszal so tak silne ze otworzenie oczu powoduje dramatyczne zdezenie sie z rzeczywistoscia.

niesamowite jest to ze mozg pamieta uczucia. nie wiem jak inni ludzie, ale ja snie bardzo duzo, praktycznie codziennie mam sny i nie raz budze sie wyczerpany po nocy.

"siedzialem przy  jakims stole z nia. Ona byla w swoich podkolankach. rozmawialismy. zapytala czy nadal za nia tesknie. powiedzialem ze tak, ze mysle o niej. ona powiedziala ze to bardzo wazne i ze mozna na mnie liczyc. to byla spokojna rozmowa. ona zaczela sie zblizac jak by chciala mnie pocalowac." 2012/6/20
tak sobie pomyslalem, ze ludzie miewaja koszmary. kiedy mi sie sni ze jestem np w tym mieszkaniu i ze jest w nim jakis demon. to wtedy ja odzyskuje jak gdyby swiadomosc i ide am i wolam go. krzycze pokaz sie. no chodz. wtedy cale lek znika. po prostu znika. nie ma nic. czesto tak mam ze zaczyna sie koszmar a ja go wyzywam by mi sie pokazal i znika. to nie sa koszmary, to sa testy swiadomosci. koszmarem jest otworzenie oczu i uswiadomienie sobie ze to byl tylko sen, np taki:

"śniło mi się że do mnie wróciła. nie mogłem w to uwierzyć. byliśmy razem."
najgorsze w tym wszystkim jest to, ze emocje jakie przezywam w takim snie sa bardziej intensywne nize te w rzeczywistosci. pozostaje tylko spac. rzucic to wszystko w pizdu zostac menelem i spac.

1 komentarz:

  1. twój Benek też jest ch*jem ;)
    sny to inny wymiar, chyba ten lepszy. czasami chciałabym spać i się nigdy nie obudzić, choćbym miała śnić tylko koszmary.

    OdpowiedzUsuń