poniedziałek, 7 maja 2012

sny przenikają rzeczywistość

siedziałem przy czarnym stoliku. wyciągnąłem lewą ręke i rozpiąłem rękaw ciemno niebieskiej koszuli. podwinąłem go. to samo wykonałem z druga ręką. oparłem się o krzesło i powolnym ruchem rozejrzałem w koło siebie. obok mnie siedzieli ludzie. rozmawiali ze sobą. każdy skupiony na owarzyszach przy swoim stoliku. za moimi plecami gitarzysta naprężał i rozluźniał struny. wrócił mój znajomy z piwami. usiadł. zaczeliśmy rozmawiać. mieliśmy do omówienia pewien projekt. podniesliśmy szklanki z piwem. było gorzki, jak to piwo. zaczeliśmy przeglądać ekrany aplikacji. omawialiśmy je. podniosłem głowe i wtedy straciłem uwagę. na wprost mnie w odległości 4 metrów siedziała dziewczyna. podpierała głowe ręką. ta ręka była cała w tatoo. patrzyła prosto na swoją koleżank. ta siedziała na wprost mnie. a bokiem do mnie. zpaatrzyłem się. kolega mówił. ja słyszałem i rozumiałem, ale nie mogłem rpzestać patrzeć. dziewczyna miała ciemne blond włosy, spięte z tyłu. wielkie szerokie usta usiechały się. jej dolna warga była wysunięta do przodu. Górn abyła bardzo mała w porównaniu z dolną. Jej uśmiech odsłaniał białe piękne duże zęby. Od ust w kierunku nosa prowadził wyrażny ślad ciała. coś na kształ pionowej wargi. Jej zadarty nos sterczał, pięknie. Jej kości policzkowe nadawały niesamowitego wyrazu jej twarzy. Patrzyłem na nią i nie mogłem uwierzyć w to co widze. Nagle spojrzała na mnie. Zauważyła, że patrze na nią. Odsunąłem wzrok. Starałem się skupić na rozmowie. Nie mogłem. Moje myśłi pobiegły samnie wiem gdzie. Znów spojżałem na nią, teraz to ona patrzyła na mnie. Znowu zabrałem wzrok. Znowu podniosłem. Patrzyłem i nie wierzyłem. Śnie ? Jak to możliwe aby ktoś był tak podobny. To nie możliwe. Siedziałem tam i myślałem, że to niesamowite uczucie. Nie zmieżysz tego ani nie zważysz, możes zto tylko przeżyć. Patrzyłem na nią jeszcze przez chwile, zanim wyszła z koleżąnką.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz