poniedziałek, 16 kwietnia 2012

pytam czy sie boisz ?


żaden poranek nie jest wyjątkowy
każdy jest piękny
żadna kobieta nie jest już jedyna
każda jest sobą
żaden dzień nie ma znaczenia
każdy jest cudem
żadna myśl nie jest genialna
każda jest błędem!
żadna myśl Twoja na ten temat nie ma znaczenia

umarłem,bo kpie z siebie z radością
robaki pragnień zeżarły sine mięso
mój mózg śmierdzący i serce
serce pełne pustki

wszystko czego pragniesz, co szanujesz
spal to, jeszcze dziś
otwórz oczy i rozetnij sobie ciało nożem
zobacz krew z której jesteś stworzony
nie mów o życiu
jak możesz mówić o nim  kiedy nie krew
nie krew, nie czerwoną i żywą krew
lecz nadzieje pijesz


te wszystkie chwile zlepione w zdjęcia
o milionach barw, ze źródłem każdej łzy
maluje je jak tysiąc lat żyjący stróż
na skalnych ścianach w mojej głowie
zapomniałem, że jestem idiotą wśród mądrych głów


przykryłem Boga stertami myśli w kartkach
zapomniałem, że żyje by dotknąć dnia swoich urodzin
poszukać siebie , bez wszystkich myśli nie moich
obudziłem się znowu w świecie bez osi
kompas emocji rzadko wskazuje ludzi
deszcz lęku pada z nieba
wiatr próżności wieje z domów
tak jak padał i wiał od tysięcy lat



jak to jest pytam się Ciebie czy siebie
ale czy to różnica ? ty czy ja ? jest tylko my
my dowiemy się o tym niebawem

gdzie ten bóg urojony, do kogo ręce wznoszą ?
chciałbym umrzeć z jednego powodu
by już się nigdy nie obudzić

lub

spotkać Cie i przeprosić, że nazwałem Cie
właśnie tak, bo mogę się mylić
ale Ty nie, nie nie nie, Bóg i błąd ?
nie pomyśl tak nigdy! nigdy!

Nie widzę ludzi
nie widzę zwierząt
nie widzę drzew
Ja widzę życie
konstrukcje genialne bo niepojęte przez nasz umysł


życiem nazywamy to czego sami rękami stworzyć nie umiemy.
a życie boga nazywa twórcą swym, bo któż ich stworzył
pytają małpy co na księżyc wskoczyły
a od ziemi oderwać się nie mogą na wyżej niż krok

ludzi głodnych - skazanych za życia
dziewczyny wtulone 1 chłopców - one miłością to zwą
nie zobaczysz tej miłości , ideo Boga , bo jej nie ma
to zjawisko na poziomie dla Ciebie atomowym
dwie dusze splątane, słyszysz ? dusze ! ?
ludzie wierzą , że mają dusze, i to nimi kochają
wszystko w imię Ciebie, Boga urojonego
a kiedy umrę, to tu znajdziesz moje myśli
i poślesz mnie z czystym sumieniem
dokładnie tam gdzie będzie reszta tych
którzy dotarli do dnia swoich narodzin
ludzie głodni pozostaną głodni
a Ci co kochali umrą, razem z kochankami
miłość ich umrze, głód jak był będzie
a ja po zamknięciu oczy już ich nie otworze
wiesz to! bo tylko w mojej głowie siedzisz

bo wiesz co myślę ? myślę, że ja jestem bogiem
i To o mnie chodzi , nie o Ciebie.
Wiara w Boga Ciebie daje moc
daje moc tym co im wiatr lęku wieje, oni nie są życiem
wszystkie te istoty chcą czegoś
zapomniały o życiu
one chcą chcieć chcenia chcenia
kiedy zaczniesz chcieć nie przestaniesz
jesteś wirusem który żyje w nas
twój koniec jest bliski
wierze w to



wciąż czekam
czekam
czekam
czekam tej chwili, aż spotkam ludzi
i powiedzą, ze widza to samo
znikniesz, bo na Ciebie jest lekarstwo
znikniesz tak jak się pojawiłeś, zapomnę Cie
bo kiedy się urodziłem nie było Cie
pojawiłeś się razem ze słowami nosicieli
i tak tez znikniesz
boisz się ?
pytam czy się boisz ?
czujesz teraz to co ja ?
ze znikniesz i więcej się nie pojawisz ?
może teraz zaczniesz gromadzić i chcieć
zaczniesz się bać
zaczniesz wierzyć ze ja jestem Bogiem
wiec kleknij teraz i módl się do mnie
bym nie zapomniał


nie zapomnę o Tobie bądź pewien
będę pisał o Tobie
tak długo jak długo żyć będę
wytępię Cie , każdym wspomnieniem
obrócę to
znikniesz


na zawsze

2 komentarze: