piątek, 9 marca 2012

wygląda na to , że tu utknąłem na dobre. w sobie, w ja. patrze wciąż przez te same oczy od 30 lat i widze świat w koło siebie. może ja wcale nie jestem tu , w ja ? może oddzieliłem się od świata kiedy ten nauczył mnie myśleć iż jestem wyodrębnionał jednostką.

cały ten mój blog, te wszystkie rozpaczliwe poszukiwania odpowiedzi na pytania mogą być świadectwem na potężne poczucie siebie, na oddzielenie siebie od świata w którym żyje. a przecież może być jak mówie. ja moge być jego częścią i tylko nauczony odzielania siebie wyobrażam sobie iż jest świat i jestem ja.

usiadłem dziś do gitary. zapomniałem chwytów, których nauczyłem się kilka miesięcy temu. tak jak zapomniałem wielu wzorów które kiedyś znałem ze szkoły. ślad interpretacji rzeczywistości zanika w moim umyśle z każdą chwilą. nie chce z tym walczyć, nie czuje potrzeby i jestem świadom niemocy.

chciałem nauczyć się jeździć na nartach. poszedłem do sklepu. pan doradził mi zestaw. policzyłem to. usiadłem w sklepie i pomyślałem, że to taka zabawa. a ja znowu w nią zaczynam się bawić. te uciechy , te sporty, te hobby. to wszystko co pcham w siebei przez zmysły aby zapomnieć o tym że jestem. po co ?

mam 30 lat. to dużo. dużo przeżyłem. urodziłem się jako szczęściarz na tej ziemi. wciąż nie wiem co zrobić ze swoim życiem. kiedy staje przed lustrem i szczotkuje zęby patrze na siebie i ciesze się , że jestem. wydaje mi się, że leki jakie zażyłem zdobyte w księgarniach zaczynają działać. wszystko zaczyna się układać. potrzeba do tego spokoju. w środku. odetchnięcia i nabrania dystansu. pomyślałem, że niczego nie osiągne w życiu, bo osiągnięcia są wytworami ambicji człowieka cywilizowanego. ja nie czuje abym chciał biec za czymś. urodziłem się w świecie takim nie innym. moge dużo o nim wiedzieć. nie musze stawiać sobie żadnych celów i tam pędzić. moge spokojnie przeżyć to życie i zrobić coś dobrego albo nic.

życie człowieka jest tyle warte co nic. widze to codzień idąc ulicą i patrząc na bezdomnych. gdybym to ja tam siedział tak samo nikt by mi nie pomógł. moje życie nie jest nic warte w tym świecie. wartość mego życia jest tym co pozostanie po mnie , co uczynie dla świata. i może to być jedynie fakt, że nie rozdepcze robaka, ale to już coś.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz