wtorek, 27 marca 2012

nie wiem o co tu chodzi

Przeglądam newsy, oglądam materiały video , czytam. Już nie zachodze w głowe dlaczego my ludzie używamy tak wielu przymiotników. Zachodze w głowe jak żyć w tym świecie. Nie nazwe siebie w żaden sposób bo to wymyślone jest. Nie powiem, że w coś moge uwierzyć bo uważam , że wszystko wymyślone jest. Każde doświadczenie jest kreowane w mózgu. Zadzwiające. Usiadłem na kamieniu i patrzyłem na barwny krajobraz. Widziałem błękitne niebo, żółte skały, granatową wode, zielone mchy. Widziałem to wszystko ? Tak mój mózg stworzył obraz tego co potrafiły dostarczyć moje zmysły. Faktem jest , że tego nie ma w rzeczywistości :)

O czym ja mówie, co ? No właśnie.

Źle się czuje, bo jestem tego przekonany, jestem gotów powiedzieć, że jedyne w co wierze to to, że to wszystko nie istnieje. Patrze na skały. Skała istnieje bo ją można zbadać. Ale to co byśmy badali nie ma nic wspołnego ze skałą. W tym rzecz właśnie. Skała jest stworzona z cząstek elementarnych tych samych z których jestem zbudowany ja. Tylko w tym czasie i w tej formie można powiedzieć, że to co widzimy jest skała bo za 4 miliardy lat te cząstki mogą składać się na budowe np Hybmiornicy stworzenia , które właśnie wymyśliłem sobie. Czas wszystko wyjaśnia. Bo jeśli musimy się do niego odnosić , a musimy to wiemy, że wszystko przemija. Skoro tak to wszystko co jest teraz niebawem przestanie istnieć. Proste mówienie ciesz się chwilą nie ma dla mnie sensu. Bo ja wiem, że ta chwila nie istnieje. Ja ją tylko postrzegam tak jak te skały, bo moja świadomość funkcjonuje na tym poziomie czasu. Potrafie wychwycić zmysłami spadający meteoryt, ale nie jestem w stanie obserwować wybychu gwiazd.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz