niedziela, 19 lutego 2012

To wszystko może być jedną wielką bzdurą.

Moja kolejna wewnętrzna dyskusja. 



Umysł , który poznaje świat.
Otwierasz google i masz dostęp do wszystkich ideii jakie powstały na świecie. Chcesz poznać zakamrki fizyki, filozofi, antropologii czy psychologi ? Nie ma problemu. Kilka odpowiednio postawionych zapytań i dostajesz książke w której masz upakowane wszystkie idee danej dziedziny np w postaci Encyklopedii Matematyki.

Cała wiedza, którą zgromadziliśmy jest opisem świata jaki poznajemy. Człowiek jest ograniczony przez zmysły. Matematyka którą stworzono została stworzona w oparciu o zmysły jakie posiadamy. Cała nasza wiedza ma zastosowanie tylko w świecie w jakim my żyjemy.

Weźmy taki Buddyzm. Oparty jest w całości o założenia , które ktoś gdzieś tam kiedyś sobie wydumał. Ale to wygląda dla mnie jedynie na subiektywizm aksjologiczny nic więcej. Już dawno temu zadałem sobie pytanie co się stanie jeśli w jednym pokoju zamnkiemy wyznawców wielu religii. Nie interesuje mnie w jakiej kolejności sie pozabijają, i czy mnich Buddyjski na końcu się podpali czy nie. Interesuje mnie jak to mozliwe , ze kazda z tych religii czy filozofii twierdzi ze zna prawde. Jedna mowi ze jest Bog inna mowi ze jest Samsara. Wszystkie te filozofii i religie zostaly jednak stworzone przez ludzi. Zyje 30 lat i nie spotkalem nikogo kto by mi powiedzial ze przezyl cosco mozna by nazwac spotkaniem z Bogiem.Tak samo jest z nauka. Nasza nauka ma zastosowanie w naszym wszechswiecie. A nasz wszechswiat jest jak glowa jednego z tych wyznawcow jakiejs wiary. Jego wiara istnieje tylko w jego glowie.

To czyste spekulacje. Nic wiecej. Ale martwie sie tym ze brne do nikad. Ze dalem sie zaplatac w jakies nauki o niczym. Bo ten swiat w ktorym zyje jest wlasnie taka nauka o niczym. Jest zycie i smierc. A człowiek stara sie odpowiedzieć na pytanie czym jest to co przeżywamy pomiędzy życiem a śmiercią. Podobno mamy jakiś czas. Tak ustalono. Ale podobno są jakieś plemiona Indian , które nie uznają czasu. Wplątałem się w ten sen o szukaniu odpowiedzi. Co więcej dałem się uwieść kilka razy w życiu ideom o odpowiedzi na to czym jest życie i co jest po śmierci. Przecież to kpina i bzdura. Historia Buddy jest użekająca dla mnie, ale przecież całą historie i filozofie stworzył sobie on sam. Nikt więcej. Jestem w to wszystko uwikłany.

Kant pisał o prawach natury, tak jak cała inna masa mędrców. Całe życie na to poświęcił, tak jak cała masa mędrców. Na podstawie tych mądrych prac ustalono , że wiedzą czym jest np etyka, czym jest prawo , a czym jest moralność. Świetnie, ale to wciąż są opisy stworzone przez ludzki mózg. Opisy , które tworzymy na bazie tego co widzimy i jak widzimy.


Próbuje podwarzyć to wszystko co wiem, bo moja konstrukcja pojmowania świata nie sprawdza się. Wciąż nie widze sensu w tym jak myśle, w tym co widze. Ide sobie głowną arterią w Oslo. Jest piątkowy wieczór. W centrum miasta podchodzą do mnie ludzie oferujący mi drugi, podchodzą dziewczyny, które się miło uśmiechają proponując sex. Jest ich tam dziesiątki. A ja ide i klne pod nosem. Co to kurwa za świat. Bo jeszcze 2h wcześniej byłem zaproszony na wieczór pokorewy do mojego szefa. Zabawa, jedzenie, alkohol wszyscy uśmiechnięci , syci i nie dbający o pieniądze. A tu kurwa kilka minut obok ludzie na ulicy śpią. Kobiety, które mają gdzieś braci , matki i ojców, te kobiety oferują mi sex. Ja pierdole, przecież ten świat nie ma sensu. Ludzie mają co chcą, ale wciąż tkwimy w jakimś absurdalnym świecie.


5 komentarzy:

  1. Uderza mnie w tym co tu piszesz, ze boskosc, duchowosc itp. to dla Ciebie wiedza, idea, czyjas, od kogos, ze nawet Budda tylko mial idee, zalozenia. A nie mowisz, ze to przezycie, doswiadczenie wewnetrzne np.buddy. Byc moze tych przezyc nie znasz, lub nie zauwazasz i nie przezywasz, wiec nikt Cie nie przekona mowiac o swoich przezyciach. To intymniejsze bardziej niz seks.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest piątkowy wieczór. W centrum miasta podchodzą do mnie ludzie oferujący mi drugi -

    jogin by pomyslal wtedy: swiat jest taki roznorodny i mi dostepny, nawet dragi sa latwe i moge je wziac i nawet mam wybor zeby ich nie brac albo brac, to moja wolnosc, ze moge wybrac.

    podchodzą dziewczyny, które się miło uśmiechają proponując sex. Jest ich tam dziesiątki. A ja ide i klne pod nosem. Co to kurwa za świat - jogin by pomyslal, kurcze piekne dziewczyny, zycze im wszytskiegio najlepszego, poniewaz ich uwarunkowania nie zmienie.

    jeszcze 2h wcześniej byłem zaproszony na wieczór pokorewy do mojego szefa. Zabawa, jedzenie, alkohol wszyscy uśmiechnięci , syci i nie dbający o pieniądze.
    - jestem wdzieczny, ze mam tak bogate mozliwosci w zyciu jedzenie, rozrywki w odroznieniu od dziewczyn z ulicy, jestem szczesciarzem,
    A tu kurwa kilka minut obok ludzie na ulicy śpią. Kobiety, które mają gdzieś braci , matki i ojców, te kobiety oferują mi sex. Ja pierdole, przecież ten świat nie ma sensu

    - oto roznorodnosc swiata, co moge zrobic to nie wkurwiac sie na te osoby, bo czy sa winne?

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest tyle możliwości odpowiedzi. Wybiore ta najbardziej subtelną.

    Z tego co piszesz wygląda mi na to, że wymiana myśli między nami nie zachodzi.

    Gdybyś rozumiała np czym są stany Bardo to zrozumiałabyś , że to co pisze jest dokładnym odzwierciedleniem Buddyzmu. Życie , wiedza, odczucia i emocje są snem - nie istnieją, są złudzeniem. Przy czy ja jeszcze podważyłem idee samego Buddy czyli zastosowałem się do jego cennej wskazówki mówiącej nie ufajcie nawet moim słowom.

    Gdybyś musiała przepraszam za wyrażenie "ciagnąć lache" jakiemuś tłustemu zapoconemu prezesowi za równowartość czterech zestawów w mcdonaldzie , gdybyś była matką dziecka uzależnionego od narkotyków, gdybyś nie miała domu i spała na mrozie przy -20 stopniach, gdybyś zrozumiała, że narkotyki są groźne dla młodych nieświadomych ludzi, gdybyś nie miała co jeść i żebrała na ulicy, gdybyś była afrykańską kobietą i wiedziała, że Twoja córka ciągnie druta w europie, żeby mieć na chleb to byś mi tu nie pisała o Joginach i różnorodności świata. A gdybyś do tego jeszcze nie nadinterpretowała moich słów to byś zrozumiała, że autor posta nie wkurwiał się na te kobiety ani dealerów tylko wyrażał swoją niezgode z tym co widzi w koło, z brakiem poszanowania dla człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  4. No dobrze, Twoj stan umyslu jest blizszy bardo i dlatego tak czujesz bezsens swiata i wszystkie jego brudy. A moj stan umyslu to raczej czysta kraina. Oba rodzaje sa zludzeniem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam wszystkich,
    mój polski nie jest zbyt dobry żeby pisać swoje zdanie na taki temat więc piszę po wlosku, i mam nadzieję że to nie bedzie problemu nikomu.

    Buonasera a tutti,
    Ho trovato questo blog per caso, ho letto qualche articolo e mi è piaciuto. Quindi ho deciso di condividere il mio parere su qualche tema.
    leggendo e rileggendo l'articolo qui sopra i miei dubbi si sono svegliati anche se erano sempre in qualche parte ma ho sempre evitato di esprimermi pero non offendere nessuno. La verità fa male e non tutti la accettano, non la discutono con degli argomenti ma semplicemente attaccano la tua persona e non le tue idee.

    Se Dio esistesse.
    Sono cresciuto in un ambiente dove i genitori avevano religioni diverse anzi contraddittorie su vari punti: Dio è unico, Dio ha figli, Dio non punisce, Dio è cattivo sadico gli fa piacere vedere la gente bruciare nel fuoco.........etc
    Se Dio esistesse, sarebbe perfetto e non avrebbe mai "scritto" "chiesto" delle cose che si contraddicono. La religione è stata creata da essere umani per controllare altri e punto.
    Quando si discute non si riferisce a testi religiosi la cui veridicità non può essere mai rimessa in questione.

    OdpowiedzUsuń