czwartek, 23 lutego 2012

Ile wart jest Tybet

Czytałem już wiele razy o mnichach którzy się podpalali w imie wolności Tybetu. Po zobaczeniu filmu "7 lat w Tybecie" zrozumiałem w czym rzecz. Siadłem na podłodze i zacząłem dumać. Co ja zrobiłem dla Tybetu. Wyszło na to , że nic. Wposmniałem o ich problemie kilka razy w swoich postach a po za tym nic. Siedze i dumam co mógłbym zrobić. Jak im pomóc. Dlaczego oni mają ten problem. Okazuje się, że moja bania w tym temacie jest pusta. Jestem pusty jak bęben.

Oto co zauważyłem.

Tybet to takie miejsce na ziemi (jak by ktoś nie wiedział), gdzie znajduje sie bardzo duża część historii Buddyjskiej. O historii Tybetu można poczytać na wikipedii, a jeśli komuś się nie chce, to na pudelku. W sieci można znaleźć jeszcze np grupe "Buddyzm" do której wejść od tak nie można bo widocznie moderator grupy ma ku temu powody, ciekawe jakie swoją drogą. W informacjach o grupie można przeczytać takie oto wyzanie Buddysty:

"Grupa dla tych wszystkich, którzy praktykują lub dopiero odkrywają Buddyzm. Zdecydowanie nie jest to grupa dla misjonarzy innych wyznań ani trolli internetowych. Każda komercyjna reklama lub spam bedzie natychmiast usuwany.
Zdecydowanie nie jest to grupa dla misjonarzy innych wyznań ani trolli internetowych, Osoby z niepelnymi lub niewiarygodnymi profilami nie beda wpuszczane. " źródło
Zatem jeśli nie jesteś "Buddystą" nie masz wstępu, co więcej jeśli nie masz pełnego profilu to nie wejdziesz. Jakie to Buddyjskie. Krótko mówiąc jak by to powiedział bohater dnia świra "dupa z pisaniem, chuj z poczytaniem". No dobra, ale nie ma co skupiać się za długo na tych absurdach bo w końcu Mnisi się palą , a my tu gadu gadu. Zerknijmy zatem na forum grupy i może zobaczymy jak w pocie czoła "Buddyści" pracują nad wsparciem dla Tybetu.


Zasadzka, co? Siedłem i patrze przez chwile na tą grupe. Ponad 1600 osób. Można by to nazwać hipokryzją, ale zakładam , że 1600 osób nie może być aż tak ślepych.

Szukam wzrokiem wątku o pomocy dla Tybetu. Hmmm nie widze owego, jedyne co widze to "Budda Bar" , "Pokój powitalny" , " "co chciałbym wiedziec o buddyzmie ale boje sie zapytać.........
No i powiem , że to zbiło mnie z tropu. Zadałem więc pytanie w grupie zobaczymy jaką odpowiedź dostane.



Niestety dla Tybetańczyków ,a na szczęście dla Polaków są demotywatory. Polacy zapomnieli już co robili ich dziadkowie i pradziadkowie. Biura podróży oferują wycieczki do Egiptu czy Barcelony dlatego też niewilu ludzi umie się cieszyć ztego , że nie mówi np po Rosyjsku.

Szukam dalej , ale już gdzieś gdzie ludzie myślą. I oto na co trafiam na początku:

"od 1999 r. przeszło tysiąc chińskich specjalistów sporządzało nową mapę geologiczną tegoż płaskowyżu. Wyniki ich wielkich wypraw, zostały w 2006 r.u, ogłoszone na stronie rządowej, Chiny-Tybet. Wiadomo o szesnastu nieznanych, jak dotąd, ogromnych złożach miedzi, cynku, żelaza, ołowiu oraz innych metali o wartości szacowanej na 128 mld dolarów. Samej rudy żelaza jest miliard ton, do tego 40 mln ton miedzi i tyle samo ołowiu. W Tybecie jest 100 minerałów i dwa tysiące potencjalnych miejsc wydobycia. Takie informacje daje rządowy raport." Diana Giurow,  źródło
I tak chwile potem wiem już o Qinghai-Tybet czyli Koleji Tybetańskiej.Po przeczytaniu tych nowinek widze już jak wygląda rozgrywka. Tybetańczycy mogą się już dziś spalić wszyscy razem, a świat nie kiwnie palcem.


Ale w końcu mogę się mylić, może np Polski Prezydent już coś zrobił w tej sprawie. W końcu koleś jest wierzący, wie czym jest wiara.



Nawet zadano mu pytanie w tej sprawie:





Jak mówi google Pan Komorowski był w Chinach , hmmm ale nie ma żadnych informacji, że zrobił coś w sprawie Tybetu. Ale może to nie jest pełna informacja, warto zerknąć jeszcze gdzie indziej. No właśnie i tu widać, że Pan Komorowski słyszał o temacie. A więc dlaczego google nie mówi nic o jego wypowiedziach na ten temat ? Tutaj można znaleźć jeszcze więcej ciepłych słów.

W końcu udaje mi się trafić na fragment wypowiedzi Prezydenta:
„Tak dramatyczne formy protestu budzą zrozumiałe współczucie i skurcz serca. Dla tego też warto pamiętać, że pośród eurodeputowanych w Parlamencie Europejskim, istotną grupę inicjującą podnoszenie kwestii praw człowieka są i będą Polacy. Oni tam powinni w sposób szczególny zajmować stanowiska w takich kwestiach. Polska jest postrzegana, jako kraj, który ze względu na swoją nieodległą historię, do problemy praw człowieka, praw obywatelskich, do wizji demokratyzacji, przywiązuje dużą wagę. Polska jest członkiem Unii Europejskiej i w ramach Unii Europejskiej także zajmuje stanowiska identyczne, jak wszystkie pozostałe kraje Unii, w różnych trudnych kwestiach. Także w kontakcie z potężnymi krajami świata, co do których praktyki wewnętrznej, mamy często zastrzeżenia bądź wątpliwości. Polska polityka w stosunku do Chin zakłada aktywną postawę i wspieranie także i wiązanie nadziei na przyszłość dla tego kraju i jego obywateli z postępującym procesem modernizacji. Dla tego w czasie mojej wizyty w Chinach były poruszane nawet najtrudniejsze problemy. Znalazło to odbicie m.in. w dokumentach, w których są postawione problemy na przykład korzystania z polskich doświadczeń w budowaniu państwa prawnego.”

Sam nie wiem co myśleć, fakt ktoś kto mu to napisał umie pisać o wszystkim i o niczym jednocześnie.




Zobaczmy co kryje się pod domeną "www.Tybet.pl"


Widać, że walczą prawda ?




No dobrze, ale nigdy nie może być aż tak źle. W końcu trafiam na serwis www.RatujTybet.org i okazuje się, że są ludzie , którzy nie siedza i nie biadolą jak ja tylko obracają słowa w czyny! Gratuluje! Tutaj można poczytać o ich działaniach. Jestem pod wrażeniem!

Tylko chwileczke, jeden moment. Byłbym zapomniał o najważniejszym. Moje pytanie brzmi jak powstrzymać Chińczyków przed zniszczeniem Tybetu ? Czy to jest możliwe ?

"In 1999 more than 1000 researchers divided into 24 separate regiments and fanned out across the Qinghai-Tibet Plateau, geologically mapping an area the size of California, Texas and Montana for the first time ever. Their findings: 16 major new deposits of copper, iron, lead, zinc and other minerals worth an estimated $128 billion, according to articles published last week on the website of the China Tibet Information Center, a government-run portal." źródło

Po tym co poczytałem Mnisi się wypalą. Tybet zostanie zdewastowany i zaniknie. Bo kto niby pojedzie tam i powie hola chinole wiemy , że zbudowaliście sobie kolejke za milardy dolarów ale nie możecie niszczyć tej kultury. No kto tam pojedzie i to zrobi ? Bronisław Komorowski ? 1600 osób z Goldenline ? A może ekipa z ratujtybet ? Albo może ja, uzbrojony w dolary kupie cysterne z paliwem i podpale podkłady kolejowy. Ten świat nie może dłuo trwać skoro tylu złych ludzi po nim chodzi. Jedyne co moge zrobić to wziąć kastet i napierdalać Chinoli na mieście po nocy, to będzie taki nowoczesny Buddyzm.


Warte zobaczenia:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz