sobota, 21 stycznia 2012

słysze dzwieki, zycia a nie mysli.

biegne przez świat, mam krew na ustach.
biegne i dysze, kiedy łapie mnie zmęczenie padam, gdzie bądź.
utaplam się wbłocie i biegne.
zatrzymuje się w karczmie, czasem coś zjem.
słysze dzwieki, zycia a nie mysli.
gdzies w lasach spotkac można też innych biegnących.
zdeżamy się czasem, bywaja nas chmary.
nikt nie wie doką biegnie.


zamknięty słoik a w nim setki muszek owocówek.
żadna z nich nie usiądzie , nie pomyśli.
wszystkie uporczywie przed siebie.
nie na północ, nie na południe.
przed siebie. czym jest północ - oto ich pytanie
a ja siedze i patrze i pytam, dlaczego ?
dlaczego jak ja nie usiądą i nie pomyślą ?
dlaczego w znak zapytania się nie ułożą aby pokazać mi iż mnie widzą ?
siedze i czekam
a one latają, jak szalone, jak by świat był tylko w słoiku
zaraz! nie, one właśnie widzą!
widzą, czy nie ?
za szkłem , jest świat, duży ? - tak sie pytaja
nie wiem, dla mnie duży, bo ja mały człowiek jestem
ja też jak w słoiku siedze, i patrze przez szkiełka
spotykam innych i mówią, że w słoiku jesteśmy
zatem
czy to , że muszka jest w słoiku ma jakieś znaczenie ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz