wtorek, 17 stycznia 2012

Gdzie my idziemy ?

życie opisać , a coż to znaczy. czy można ?

nie wiem. życie jednak składa się z kroków. kiedy chce zrobić krok wtedy okazuje się czy moge go wykonać. często bywa tak, że nie da się wszystkiego przewidzieć, nie widać załamań drogi, kamieni leżących w ciemności. każdy krok może skończyć się upadkiem. to jest życie. możesz zaplanować mape, możesz sprawdzić pogode. zabrac kompana z którym pójdziecie. możesz dostać od rodziców latarke, świetny namiot albo rower. ale to życie wszystko zweryfikuje. możesz stracić wszystko kiedy zawiśniesz na skale i będziesz musiał odciąć plecak. twojego kompana może ukąsić wąż i pożegnasz go w kilka minut. życie wszystko zweryfikuje.

kiedy próbujesz przewidzieć droge. zgadywać co może się nie powieść i jak uniknąć porażki zastanawiasz się nad drogą. planujesz. słuchasz opowiadan innych podróżników i starsz się wyciągnąć wnioski. chcesz wiedzieć jak najwięcej o tym co Cie może spotkać. bez względu na to ile się dowiedziałeś, bez względu na to jak świetnie jestes wyposażony Twoja wyprawa jest zdeterminowana przez to co przyniesie życie.pojawiające się przeszkody problemy próbujesz rozwiązać używając wiedzy, sprytu czy pomocy innych.

przeróżne problemy dotykają nas podczas wyprawy. problemy ze sprzętem , brak sprzętu. jedni nie mają nawet namiotu inni pożyczają namiot ale w zamian za to przez kilka godzin każdego dnia muszą zbierać chrust dla tych co im go pożyczyli. wyprawa się ciągnie. nikt nie zna jej końca. jedni odpadają na początku inni w trakcie. umierają bo za dużo czasu w życiu zbierali chrust, inni za długo szli i nie dali rady. inni zrezygnowali z dalszej drogi i zatrzymali sie na bagnach gdzie w dostatku grzybów halucynogennych mogą śnić o skończonej wędrówce, o stanie odpoczynku.

żadko kiedy ktoś pyta gdzie my wogóle idziemy. po co my tam idziemy. zazwyczaj srogie spojrzenia kierowane są w strone takich dziwaków. codzienne rozmowy sprowadzają się do wymiany informacji o tym z czego są lepsze sandały, albo które leśne owoce lepiej smakują. skupienie podróżników zaczyna się i kończy na tym co widzą przed sobą. zerkają jeden na drugiego. starają się powtarzać to co robia inni, i co wydaje się skuteczne.

w miarę upływu czasu jest coraz więcej podróżników. las zamienia się w jeden wielki pochód. ludzie łączą się w grupy. drogą selekcji wybierają przywódców. ci z koleji obdarowują nieliczne grupy bliskich im podroznikow przywilejami , ktore to daja im poczucie bezpieczenstwa. przewodnicy z czasem staja sie nietykalni. żadko kiedy wychodzi na jaw, że przewodzący grupie wykorzystują pozostałych. kiedy ktoś z grupy chce sie odłączyć zostaje uznany za kogos kto nie ma prawa isc wsrod grup. Przywodcy grup twierdza ze tylko grupy maja prawo isc. Jednostka nie jest w stanie zmienic zdania wielkich i silnych grup. potrzebowala by do tego stworzyc wlasna jedna grupe i tu kolo sie zamyka.

w podrozy okazuje sie ze grupy docieraja do krancow lasow. tam widza wielkie polany a na ich skraju inne lasy. przywodcy spotykaja sie gdzies po srodku i ustalaja miedzy soba zasady. tworzac tym samy specjalna grupe ktora ustala cos ponad glowami wszystkich. ta swieta grupa ustala zasady dotyczace wszystkich grup. jest np grupa ktora mieszka w bardzo piaszczystym lesie, nie ma tam duzo jedzenia. grupa ta jest wychudzona i wyglodzona. nie ma tez dlugiej historii. jej czlonkowie nie znaja wielu technik łowieckich, nie posiadaja wiedzy ani narzedzi jak np grupa z bogatego w owoce i zwierzyne lasu. przywodcy świętej grupy ustalaja miedzy sobą, że mieszkancy biednego lasu nie mogą wchodzić bez powozlenia do bogatego lasu. kiedy biedni pytaja dlaczego , mowia ze takie sa zasady i koniec dyskusji. powoluje sie przy tym na jakies madrosci ustalone przez inne grupy. ci z bogatego lasu dostaja jednak pozwolenie od swietej grupy na odwiedzanie biednego lasu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz