piątek, 27 stycznia 2012

dysk twardy mi się sypie

blog to przedewszystkim publiczny pamiętnik, tak ja to widze. pisze na nim o tym co myślę, bez edytora emocji czy markera słabości. kilka razy dzięki blogowi znalazłem odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, właśnie dzięki temu , że ktoś czytał to o czym myśle i dał mi odpowiedź.

dysk twardy. to nośnik pamieci w komputerach. zapisujemy na nim dane. to mechaniczne urządzenie. jeśli zostanie poddane silnym wstrząsom może zostać uszkodzone fizycznie, a wtedy marne szanse na ocalenie danych. jednym słowem śmietnik. warto pamiętać o robieniu tzw backupu danych. tak by można było mieć gdzieś zachowane informacje.

Oto mój backup - pawelmucha.blogspot.com
I znowu Antoni Kępiński, który pisał o ludziach umartwiających się. Mam jego myśli przed oczami i uważam aby nie popadać w takie stany umysłu. Pomimo wszystkich za i przeciw postanowiłem napisać o awarii mojego dysku. 

Odkąd pamietam miewałem ataki bólu głowy. Takie 2-10 sekundowe, zazwyczaj w prawej części głowy. Nad uchem , w środku głowy. To były totalnie niespodziewane ataki. Spadały na mnie w najmniej oczekiwanych momentach niczym nie poprzedzone. Ból tak przeszywający, że cała moja twarz zamienia się w jedną wielką mine z horroru. Zaciskam zeby zamykam oczy , lapie si eza glowe i czekam az przestanie. Ten stan jednak sie zmienil. Po moim powrocie z polski nastaly ciagle ataki. Glowa bolala mnei coraz czesciej. W tej chwili zdaza sie ze mnie nie boli. Bol nie jest straszny, ale czuje go w glowei. Czuje jak przechodzi od prawej do lewej strony. Czuje jak drazy mi glowe. Prawa strona wyzej niz ucho az w dol w strone szczeki. Tydzien temu bolal mnie rozniwez zob ktory ostatnio wyleczylem. Jeden z tych ktore sa z tylu. Myslalem ze to moze z tym zwiazane, ale nagle zaczela mnie bolec glowa za czołem w głebi glowy i po lewej stronie tez nad uchem w glebi. Bole pojawiaja sie w nocy, w dzien w pracy, w czasie powrotu do domu. Sa ciagle.

Szukam przyczyny. Przypominaja mi sie sytuacje z zycia. Kiedy upadlem glowa na skaly podczas wyprawy na korsyce, kiedy rabnalem glowa a beton bedac malym, kiedy upadalem glowa na asfalt jezdzac na rolkach. Pamietam jak nie raz jak bedac mlodym chlopakiem bilem sie i dostawalem nie raz pozadne udezenie w glowe. Pamietam jak kiedys jeden chlopak udezyl mnie z partyzanta w glowe. Wiele takich sytuacji powraca. Mysle o nowej szczoteczce do zebow , tej elektrycznej ktora ma mikrodrgania przeciez. Czy to nie szkodzi ? Przypomina mi sie wiele kawalkow zycia. Teraz dopiero mysle o wypitej wodce, o spalonej amrichuanie , czy o etapie zycia kiedy wpadlem w piekielne pomysly sprawdzenia co sie dzieje kiedy wacha sie klej.

Czekam az przejdzie. Mam nadzieje , ze to tylko chwilowe. 

Zycie jest kruche.

2 komentarze:

  1. Zrobilabym tomografie dla swietego spokoju.

    OdpowiedzUsuń
  2. 1. To naprawdę może być od zęba.
    2. Tomografię warto zrobić.
    3. Jeśli powyższe okażą się błędne to pewnie psychosomatyka i powinieneś zafundować sobie dobrą terapię.
    Trzymam kciuki!
    Pozdrawiam
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń