sobota, 12 listopada 2011

Wartość niczego - Ray Patel

Zainspirowany książką "Wartość niczego" napisaną przez autora o nazwisku Ray Patel postanowiłem napisać tutaj kilka zdań na temat tego czego się z niej dowiedziałem czytając pierwsze rozdziały.


Zespół Antona, zespół Antona-Babińskieg
Choroba która dotyka ludzi charakteryzuje się tym iż widzą coś co w naszej rzeczywistości nie ma miejsca, przypadki mówią o tym iż chorzy potrafią np widzieć za oknem wioske która w rzeczywistości nie istnieje , w innym przypadku widzą ludzi których my nie widzimy. W jednym z doświadczeń badano chorych którzy siedząc przed lustrem mieli podnieść lewą ręke, proszono ich o to , chorzy niemogli podnieść ręki bo byli sparaliżowani w lewej części ciała, ale twierdzili, że ręke podnieśli. Patel przyrównuje tą chorobe do naszego społeczeństwa, które nie widzi iż świat w ktrórym żyjemy nie działa tak jak powinien tylko uparcie twierdzi, że jest dobrze.


Paradoks Easterlina
Dokument opisujący paradoks został opublikowany w 1974 i opisuje on , że osoby o dochodach wyżyszych niż te z przeciętnymi , uważają , że są szczęśliwsze od tych uboższych. Ale to jak gdyby nic nowego, to co ciekawe pojawia się w momęcie kiedy kraj osiągnie poziom rozwoju w którym zostaną zaspokojone podstawowe potrzeby jego mieszkańców takie jak żywność , miejsce do spania, jest woda w kranie i prąd w gniazdku wtedy przeciętny poziom szczęścia przestaje wzratsać. Z czymś nam się to kojarzy ? Cały paradoks sprowadza się do tego, że powyżej pewnego poziomu wzrost piniędzy przestaje nam już wystarczać. I tutaj przychodzi mi na myśl to co napisałem ostatnio o tv, która kreuje myślenie ludzi, którzy mają wszystko, ale mówią , że źle się im żyje bo widzą w tv wykreowany świat. WYgląda to tak jak gdyby nasze zadowoloneie nie wynikało z tego co posiadamy i jak się czujemy, ale z tego jak się plasujemy w porównaniu, może nie z sąsiadem ale z ludźmi ze świata który codzień nam towarzyszy, ze świata medialnego, który dostajemy na tacy w tv, internecie  czy prasie. I to ma sens dla mnie. WYstarczy zerknąć na to co się dzieje w świecie technologi. Ludzie pytali mnie ostatnimi czasy czemu chodze z takim starym telefonem. Ja wiem dlaczego, i doskonale rozumiałem ich zdziwienie, rozumiałem bo widziałem , że podpadli w pułapke porównywania się do tego co widzą w wykreowanym świecie. Jednak nie każdy ma podejście jak ja, i Ci którzy nie chcą pozostawać w tyle kupują te telefony, telewizoty, samochody i całą masę rzeczy, które mówią im jak mają sie czuć. Proces ten w którym stary telewizor wydaje nam się stary , a nowy płaski sprawia wrażenie, że zmieni coś w naszym życiu nazywa się w książce Patela inflacją dóbr pozycyjnych. Patel przytacza tutaj przykłąd Buthanu uznawanego niegdyś za najszczęśliwszy kraj świata, który nagle stracił swoje poczucie zadowolenia w czasie kiedy nowy król wykształocny na Oxfordzie wprowadził do kraju telewizje.


Bardzo spodobała mi się myśl tego człowieka, która jak bardzo trafnie nawiązuje do potoku myśli.

"Tylko Ci ( jak uznałem ) są szczęśliwi, którzy skupili się na
czymś innym niż własne szczęściu, na szczęściu innych,
naprawie ludzkości, nawet na jakiejś sztuce lub zajęciu
uprawianym nie jako środek, ale cel sam w sobie. Dążąc przeto do
czegoś innego, po drodze odnajdują szczęście"








Tak mi sie tu przypomina moja rozmowa z Dziadkiem, ktory szczescie widzi wszedzie i zyje pelnia zycia. Ponizej dodaje ta krotka rozmowe w formie mp3 do przesłuchania.


3 komentarze:

  1. tv wzmacnia Mechanizm konformizmu czyli pedu stadnego , aby ksztaltowac ludzkie postawy spoleczne czy polityczne, no i oczywiscie potrzeby kupowania tego co trzeba miec, margaryne zamiast masla. Ciekawe jest, ze podstawowe produkty do przezycia np chleb zwykly, maka, jajka, mieso, nie potrzebuja reklamy.Ja wole miec swoj mozg.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy moglbys wiecej napisac, co jeszcze jest w kolejnych rozdzialach tej ksiazki?*

    OdpowiedzUsuń
  3. Pojawia sie nowe wpisy o tej ksiazce kiedy znajde chwile.

    OdpowiedzUsuń