wtorek, 29 listopada 2011

Chyron - eyeball to eyeball

Here is a few trailers and code samples about programming with Chyron.I noticed that there is not to much information about fixing the the issues you can ecounter working with LyricLib. So I decided to publish interesting information about my adventure with Chyron.

First step is to get LyricLib. You can find it here. To do this go to your project and right click on References folder, then click Add Reference. Add the reference to your project and type in your code this using line:
using LyricLib;

The three main objects are you going to use are:
       static ILyricObject _lyric;
        static ISceneProxy _scene;
        static IFrameBufferProxy _fb;

To make connection with your Lyric ensure that you have code to do it:
_lyricServer = new LyricServerClass();
_lyric = _lyricServer.GetLyric() as ILyricObject;

if (_lyric != null)
{
    _lyric.RegisterLEIFlet(_lyricLicense, "1000", "derp");
    Console.WriteLine("connected");
}
else
{
    Console.WriteLine("error");
}

The next basic step is to load scene:
_fb = (IFrameBufferProxy)_lyric.FrameBuffer(1);
_scene = (ISceneProxy)_fb.SceneByFilename(_messageFile);
if ((_fb != null) && (_scene == null))
{
    _lyric.Open(_messageFile, true);
    _scene = (ISceneProxy)_fb.SceneByFilename(_messageFile);
}       


I looked around in Chyron and noticed that there is not too much examples that can show you how to use they library in .net projects.

Anyway, I have found this as a very valuable information to work with LyricLib:
enum UpdateSrc { UPDATE_DATA = 1, UPDATE_FILE = 2 };
enum UpdateOp { UPDATE_REPLACE = 1, UPDATE_APPEND = 2 };
enum NodeType
{
TYPE_THREEDCHARACTER = 1, TYPE_WAVEFRONTOBJECT = 2, TYPE_THREEDSTUDIOOBJECT = 3, TYPE_IMAGEOBJECT = 4, TYPE_ORTHOGRAPHICCAMERA = 5, TYPE_PERSPECTIVECAMERA = 6, TYPE_GLOBALLIGHT = 7, TYPE_DIRECTIONALLIGHT = 8, TYPE_POSITIONALLIGHT = 9, TYPE_SPOTLIGHT = 10, TYPE_TEXTWINDOW = 11, TYPE_LOOPOBJECT = 12, TYPE_PAUSEOBJECT = 13, TYPE_CLIP = 14, TYPE_VIDEOREGION = 15, TYPE_CLOCKTIMER = 16, TYPE_ANIMATEDELEMENT = 17, TYPE_MIX = 18,
TYPE_FLIPBOOK = 19, TYPE_ITVEVENT = 20, TYPE_MULTIFXOBJ = 21, TYPE_SPLINEWINDOW = 22, TYPE_SQUEEZEBACKREGION = 23, TYPE_THREEDTEMPLATE = 24, TYPE_CUSTOM = 25, TYPE_PROXYBASED = 26, TYPE_MOVIE = 27, TYPE_3DPLUGINOBJECT = 32 };

Using Chrome enumeratos coding can be much more easier. Here is example how to get text object from scene:
INodeProxy pTextNode = (INodeProxy)_scene.Element(id);
if (pTextNode.Type == (int)NodeType.TYPE_TEXTWINDOW)
{
    int iRegion = 0;
    int iSource = (int)UpdateSrc.UPDATE_DATA;
    int iOp = (int)UpdateOp.UPDATE_REPLACE;
    string sData = text;
    int result = pTextNode.Update(iRegion, iSource, iOp, sData);
}

Aand another one example to play scene:

if (!_scene.IsOnOutput())
{
    _scene.Play(1, 0);
}
else
{
    _scene.Play(0, 0);
}
While I was trying to create some easy demo I was looking around how to put basic grpahic int the scene. Here is another few lines explaining how to do it:
string fileName = "D:\\Chyron\\graphics\\sunburst2HD.jpg";
ILyricCanvas pCanvas = (ILyricCanvas)_lyric.ActiveCanvas;
ISceneProxy pScene = (ISceneProxy)pCanvas.Scene;
ISelection pSelection = (ISelection)pCanvas.Selection;
pSelection.Execute("Insert Template");
pSelection.Text = "C# Text Test";
object iInter = new Int32();
iInter = 0;
((IImageProxy)((IBackgroundProxy)pScene.Background).Image).Save(fileName, "0");

At the end two trailers I have found:

"How to use a macro to populate a 2d text crawl with info from a text file.  "




"How to Create A Directory "

poniedziałek, 28 listopada 2011

Demoniczne korzenie bioenergoterapii- świadectwo Justyny

Wpadłem dziś na ten materiał w sieci. Pokazuje on dziewczyne, która mówi o Bogu, o tym jak ją uratował jak jej pomógł. Mój poniższy tekst ma za zadanie zadać kilka pytań co do tego co mówi ta dziewczyna.Interesuje mnie to ponieważ ja myślałem kiedyś podobnie , kiedyś. W tej chwili widze to zupełnie inaczej i dlatego chciałbym coś o tym napisać.





Dziewczyna mówi iż jej Mama zaprowadziła ją kiedyś do jakiegoś magika.
Mówi , że chodzili do niego coraz częściej. 
  • To zdanie dużo mówi, skoro o czymś takim pamięta to znaczy , że mogło to w jej wspomnieniach pozostawić duży ślad. 

Dużo się modlili, to było normalne. 
  • Jak sama mówi , ze norme przyjeła, że dużo się modlili. Normy są zgubne. Gdybym ja się urodził w domu w którym się pije, picie mógłbym uznać za norme, tak jak przemoc, papierosy , albo czytanie książek. To co jest normalne dla nas mówi tylko o tym, że akcpetujemy to w swoim otoczeniu. Nienormalnym jest gotowanie psa, prawda ? Pytanie dla kogo.

Opowiada , że rodzice się kłócili. Tata wyjeżdżał za granice.Tata mało z nią rozmawiał.
  • Kolejna cenna informacja. Wskazuje na to , że dziewczyna mogła nie mieć klasycznego dzieciństwa. To co przeżywała w młodości dało kształt jej psychice. Być może podatność na bycie zamknietym, co prowadziło do zamknięcia się w sobie i szukania oparcia gdzie indziej niż w rodzicach ?



Mama straciła kontakt z magikiem i znależli nowego magika. To kobieta, która leczyła magikiem.
  • Warto się zastanowić dlaczego stracili kotakt z pierwszym uzdrowicielem, który jak wspomina dziewczyna występpował w telewizji. I dlaczego Mama znalazła nowego uzdrowiciela. Po co jej to było potrzebne ? Kogo i przed czym chciała chronić ?

W domy tego magika było dużo obrazów Jezusa i dziewczyna uwierzyła. 
  • Jak sama dziewczyna wspomina w domu kobiety która ją leczyła było dużo świętych obrazków, tak więc na wiare przyjęła , że ta kobieta jest dobra. 

Dziewczyna zaraziła się na basenie. Długa kuracja. W trakcie leczenia mama zabierałą ją do uzdrowicielki. 
  • Mama jak widać bardzo chciała uzdrowić córke. Zabierała dziewczyne do uzdrowicielki. Która to miała uleczyć dziewczyne. Na leczenie chorób stosuje się lekarstwa albo medycyne naturną, Mama wierzyła w moc uzdrowicielki.

Podczas seansu dziewczyna myślała, że to jakaś szopka. Dziewczyna zobaczyła białe oczy, wystraszyła się , i stwierdziła , że to szatan.
  • To bardzo ciekawe zdanie. Troche sprzeczne z tym wszystkim. Tutaj dziewczyna jak gdyby okazuje, że nie wierzy w moc uzdrawiania tej koboety i za chwile mówi o tym , że uznała ją za szatana.



Łaską od Boga była możliwość poznania szatana w tej osobie.
- przkonywała matke, że Bóg nie leczy za pieniądze
- matka wierzyła, że znachorka ją uleczy
- dziewczyna schudła i się bała



Usłyszała JP2: "Wymagajcie od siebie chociaż inni od Was nie wymagali" - tutaj płacze
  • Ludzie podatni , wrażliwi, i szukający wsparcia byli świetnymi odbiorcami. JP2 dawał nadzieje, dawał wiare, której tak potrzeba człowiekowi.

Odmawiała ciągle modlitwe. Mama chodziła do cudownej uzdrowicielki. 

Dziewczyna chodziła do czętochowy i tam została uzdrowiona w sposób cudowny.
  • Jeśli w coś wierzymy to będziemy temu przypisywać wszystko co chcemy aby podtrzymać swoją teorie. Wszystko natomiast co do niej nie pasuje odrzucimy. Nie przyszło dziewczynie do głowy pytanie dlaczego Bóg ją uzdrowił zamiast zwrócić jej ojca ?

Zostawili ją "przyjaciele" bo wyglądała źle. 
  • Młoda dziewczyna, nie wierząca w siebie, nie otrzymująca wsparcia od rodziców.

Zastanawiała się czy jest sens życia kiedy wszyscy ją zostawili , jedynie modlitwa ją trzymała.
  • Tak jak pisałem powyżej, kiedy człowiek jest pozostawiony sam sobie szuka nadzieji tam gdzie potrafi, ona była nauczona wierzyć.

Kiedy Bóg ją uzdrawiał. Płakała. Prosiła Boga aby dał jej siłe. Aby mogła przekazać mamie informacje, że w uzdrowicielce jest szatan.
  • Mieszkała z Mamą, a jednak musiała zwracać się do Boga aby uświadomić Mame. Mame która wierzyła z moc uzdrowicielki. 



Kiedy dostała nowe ciało. Tato na jej chorobe dostał troche pieniążków. Rozmawiali szczerze. Dlaczego oszukał, gdzie są pieniążki. Mówi o tym , że chyba nie mieli co jeść, chleb z masłem i dżemem jedli. 
  • Zwróciłem uwage na to zdanie o tym , że dostała nowe ciało. To jak by powiedzieć, pozbyłam się starego i teraz czuje się lepiej. Bo jak ma sie czuć młoda dziewczyna, która wygląda okropnie , tak okropnie , że pozostawiają ją "przyjaciele" ? Inną ciekawą informacją jest ojciec, który jak wspomina chyba wykorzystywał pieniądze na jej leki na coś innego. Wydaje się, że sytuacja w domu faktycznie nie była dobra. Jak sama mówil, o kanapkach z masłem nie da się mieć zdrowych włosów. Ale nie dostrzega tutaj podobieństwa, z tym , że sama chorowała.


Poniosło ją, pamięta date 2.czerwca 1995 roku, godz ok 15, jej Tato wyszedł. Dziewczyna płacze.Chwila ciszy. 
  • To wydaje się być ważnym punktem całej opowieści. Tato wyszedł. Dlaczego ta przerwa w wypowiedzi ? Może to już druga część histori, może to zostało oddzielone ?

Dziewczyna się sądzi z ojcem o alimenty.

Siostra zachorowała, ataki epilepsji. Bardzo ją bolały stawy , głowa. Choroba tarczycy.

Jej mama dalej ciągnełą ją do tej kobiety. Ona je uzdrawiała "mocą". Dziewczyna dalej szukała ratunku żeby "rodzina była jednością".
  • Warto zauważyć z jakim spokojem i ciepłem dziewczyna wypowiada się o rodzicach. Mówi Tato, nie Ojciec czy On. Mówi Tato. O Mamie nie mówi nic po za tym, że ciągle odwiedza uzdrowicielke. Dziewczyna jak sama mówi chce naprawić rodzine, chce bo kocha ją.

Rok temu przyjechała na rekolekcje, na spowiedzi u księdza roberta, zrozumiała , że u niej w domu była uczona magicznych zaklęć. Babcia ją uczyła zaklęć. 
  • To ciekawe co mówi. Nie zdaje sobnie widać sprawy, że te zaklęcia o których mówi to zwyczajne pozostałości kulturowe. Babci pochodzi z innych czasów, z czasów gdzie dysponowano inną wiedzą. Dziewczyna szuka kolejnych argumentów aby podtrzymać swoją wiarę w Boga i jego miłosierdzie.

Pan Bóg dał jej łaske, że zrozumiała, że on jej pomoże tylko ona musi otworzyć się na miłość tylko musi iśc za nim.

Nie umie określić w słowach tego co czuje , ale umie ojcu wybaczyć. Mówiła w sądzie do sędziego a na ojca nie mogła się popatrzeć.

Wierzy , że Bóg sie nią posłuży aby poprowadzić jej rodzine do Boga. Bóh, miłosierdzie Boże, duch świety prowadzą ich wszystkich do nieba.

Bogu jest wdzięczna za wszystko. 

To jak ja to widze to pewnie jeden z możliwych obrazów, zdaje sobie z tego sprawe. W moim odczuciu dziewczyna zagubiona, rozerwana przez niepokój w rodzinie. Poszukująca miłości i dobra. Wierząca bardzo w Boga który w jej odczuciu może wszystko naprawić i wszystko zmienić. Dziewczyna zamiast iść do biblioteki i szukać w książkach metod na leczenie swojej choroby chodzi się modlić. Bóg w jej opini jest kreatorem świata, kimś kto steruje tym co się tu dzieje. Gdzie, kiedy i jak. Kiedy dochodzi do zdrowia dziękuje Bogu, nie doszukuje się pomocy u lekarzy, dziękuje Bogu. Bóg jest tak głęboko zakorzeniony , że zamiast myśleć i szukać dróg to dziewczyna zawsze zwraca się do Boga czy to aby podziękować czy to aby poprosić o pomoc. Nie wiem do kogo się o nią zwrócić, skoro aby przekonać Mame musi zwracać się do Boga to jak ma poprosić Mame o pomoc ? Jak mam poprosić Ojca o pomoc ? Na przyjaciół liczyć nie może. Pozostaje Bóg. To do niego zwracamy się kiedy nic nam nie pozostaje. Ja sam w swoim ostatnim śnie zwracam się do Boga o pomoc kiedy bus w którym jade wpada do rowu. Ludzie potrzebują nadzieji i poczucia , że nie sa sami, jak żyć inaczej ?

Może gdyby dziewczyna miała więcej możliwości, może wtedy by szukała innych dróg. Może nie pokładałaby wszystkiego w Bogu jak nakazuje religia. Ale czy to ważne ? Ona żyje w swoim świecie w którym ma Boga w którym on naprawi jej rodzine. Nie ważne jest to , że w koło mamy wiedze, która może nas uczyć jak rozumieć ludzi i siebie, to nie jest ważne . Ważny jest Bóg. 



czwartek, 24 listopada 2011

Gaz z łupków i szczelinowanie hydrauliczne

Jeśli się myle, a tego bym chciał to znaczy, że zmarnowałem 15minut z życia, jeśli jednak się nie myle to ciesze się, że zgłebiłem temat.

Prawo do dyskusji w temacie ma ten kto posiada wiedze i potrafi argumentować swoją wypowiedź. Ludzie mówiący , że dzięki wydobyciu gazu z łupek się wzbogacimy powinni na chwili odstawić swoje stanowisko i zapoznać się z argumentami drugiej strony. Zainteresowanych tematem tego jaki wpływ na środowisko ma wydobywanie wszelkiego rodzaju surowców odsłyłam do książki "Wartość niczego" o której pisałem już wcześniej.

W dużym skrócie. Wydobywać możemy i może się wzbogacimy jako kraj, na chwile. Jednak jeśli zanieczyścimy środowisko , to nie naprawimy tego bogactwem. Nie mam nawet pomysłu jak uświadamiać ludzi. Choć wcale nawet nie chce. W zasadzie to pisze to bo jestem tego świadom, i być może ktoś to przeczyta i dokopie się do czegoś więcej, a może napisze coś co spowoduje , że zmienie to jak myślę. W każdym razie, jeśli za wydobycie wezmą się duże firmy, to nie będą patrzeć na to , że niszczą środowisko. Nikt o to dbac nie będzie, bo gmina dostanie pieniądze, wszystko będzie fajnie. Kilka osób dostanie prace i dalej będzie fajnie. Chujowo będzie wtedy jak Ci ludzie, którzy tam mieszkają pewnego dnia będą mogli się porównać do ludzi z filmu o którym wspominam poniżej. Ale wtedy będzie za późno. Bedzie za późno i nikt już tego nie zmieni. To jest błędne koło. Kiedy ludzie potrzebują mieć na chleb nie będą rozważać problemów o których ja pisze, bo one nie istnieją w ich świecie. Dlatego walka w tym temacie moim zdaniem nie ma sensu. Świat idzie w złym kierunku, a krzyczenie , że za chwile tafla po której stąpamy pęknie , nic nie zmieni.


Gaz z łupków - http://pl.wikipedia.org/wiki/Gaz_z_%C5%82upk%C3%B3w


Kruszenie hydrauliczne http://pl.wikipedia.org/wiki/Kruszenie_hydrauliczne


Gaz łupkowy - animacja





Film dokumentalny pokazujący jakie skutki dla środowiska przyniosło wydobycie w USA.




http://www.imdb.com/title/tt1558250/

środa, 23 listopada 2011

plik CHM nie wyświetla treści

Kiedy odpaliłem dziś Helpa do jednej z bibliotek których obecnie używam zobaczyłem komunikat:

"Navigation to the webpage was canceled "

Rozwiązanie było skierowanie się do ustawień pliku i odblokowanie go w opcji na dole okna.

poniedziałek, 21 listopada 2011

John Brockman - Niebezpieczne Idee we współczesnej nauce

Książka jakich mało pod względem budowy. I nie mam tu na myśli fizycznej , ale treści. Jest to zbiór esejów naukowców którzy stawiają najbardziej w ich odczuciu ciekawe pytania i próbują się z nimi zmierzyć.


W jednym z esejow Steven Pinker rozmyśla nad różnicami pomiędzy ludźmi. Dokładnie rzecz ujmując nad ich możliwościami. Wykazuje , że pomiędzy ludźmi istnieją ogromne różnice w ich możliwościach czy to fizycznych czy intelektualnych. Problem sprowadza się do tego, że nie jest to jeszcze jasno i głośno powiedziane. Ale kiedy to nastąpi możemy mieć dowód naukowy na to aby ludzi móc dzielić, na różne kategorie. Postep w genetyce pedzi , docieraja coraz to nowe informacje na temat naszej konstruckji. Ja sam np jestem swiadom ze moja partnerka powinna dysponowac dobrym kodem gentycznym, ktory po zlaczeniu z moim dalby najwkiesze szanse na zdrowe dziecko. Jest to jeszcze dalekie od codziennosci, ale jest to fakt. Kidy pojawią się narzedzia do weryfikacji naszego kodu i do kategoryzowania ludzi, pojawia sie problemy o ktorych dzis nie mamy pojecia.


Innym ciekawym wątkiem jest idea zaproponowana przez Francisa Cricka a opisana w eseju przez Vilayanura S. Ramachandrana , nosi ona nazwe "Zdumiewająca hipoteza". W ramach ciekawostki dodam jeszcze tylko, że Crick to jeden z tych którzy odkryli DNA, podobno pod wpływem LSD.

Francis Crick napisał: ...Zdumiewająca hipoteza brzmi: "Ty, Twoje radości i smutki, Twoje wspomnienia i ambicje, Twoje poczucie tożsamości i wolna wola, nie są w rzeczywistości niczym innym niż sposobem, w jaki zachowuje się ogromny zbiór komórek nerwowych i związanych z nimi cząsteczek...".

Idąc dalej , używając fantazji, możemy odłączyć nasz mózg, podłączyć do urządzenia wspomagającego procesy życiowe i żyć tak długo jak się da. A może uda nam się skopowiać nasz mózg i będziemy istnieć nadal w nowym egzepmlarzu. To takie moje pomysły, natomiast Ramachandran wspomina o Matrixie i pyta np co jeśli da się skopiowac mózg i zrobić dwie kopie, to kim ja jestem wtedy ? Czy moge istnieć równoloegle ?Dalej fatnazjując pyta czy świat nie może wyglądać jak magazyn mózgów, które są podłączone do świata zewnętrznego przez przewody, wtyczki, czujniki i korzystające z doznać jakie im oferuje dostawca  (czy telewizja, internet, kino już coś nam mówią) ?

John Brockman - Niebezpieczne Idee we współczesnej nauce

cdn

Ja czyli moi przodkowie

Mówiąc o sobie , mówimy o swoich przodkach. To własnie Ci ludzie, którzy wychowywali nas, przekazali nam część siebie. To ich zachowania i poglądy po części zostały w nas. To ich materiał genetyczny dał początek nam. Jeśli ten świat nie upadnie niebawem, i nie skończymy wojną na kamienie, to może i ja doczekam kiedyś dnia kiedy mój wnuk zrobi mi takie zdjęcie. Poniżej mama mojego Taty - Janina Mucha i Tato mojej Mamy Piotr Cholewiński.


Wydaje mi się, że widze cień

Tutaj w Oslo, mam takie swoje ulubione miejsce do czytania książek. To dworzec centralny, chodze tam kiedy tylko mogę, zabieram książke, rozsiadam się w wielkiej czarnej sofie , zamawiam kawe , która tutaj kosztuje tylko 25NOK i mam refill. Zawsze jak tam siedze, dosiadaja sie przypadkowi ludzie, podrozni, zawsze podslucham jakas ciekawa historie, popatrze jak ludzie mowie, co czuja. Zawsze wracam z jakims innym spostrzezeniem na siebie, bo ludzie sa jak lustro, popatrz na nich, znajdz cechy i sprawdz je u siebie. Kiedy czytalem ksiazke, zrobilem takie oto proste zdjecie, zdjecie czegos co mnie tknelo.

Informacje na których podstawie buduje swój pogląd na temat świata, są jak ten cień. Nasz umysł jest gotowy zobaczyć dłoń w trzech wymiarach, tak jak jest gotowy zobaczyć płaski cień. Nie wiem czy nasz umysł ogranicza nas co do postrzegania, ale wiedzac jak malo informacji z swiata w ktorym przebywam dociera do mojego mozgu, wiem ze widze tylko jego cien, marny cień.

Jan Trąbka - lokalizacjonizm a globalizm

To zdanie piszę już po napisaniu tego tekstu, ale lepiej późno niż wcale. Zastanawiam sie mianowicie czy nie jestem głupcem, który posiada bardzo niski potencjał do rozumienia świata, i dziwi się rzeczami, które wszyscy w koło z taką łatwością rozumieją. Bo jak wytłumaczyć to , że pukam do kolejnych drzwi i za każdym razem jestem zdziwiony tym co tam widze ? Gdzie nie spojrze widze powody do myślenia, jak w jakimś nieskończonym śnie w którym za każdym razem kiedy spojrzymy przez okno wchodzimy do innego świata.

Na dobrą sprawę nawet nie pamiętam jak ta książka trafiła w moje ręce, zgaduje, że było to w księgarni Matras.

O autorze można przeczytać więcej na poniższych stronach:

Może zaczne od tego , że książka to zbiór przemyśleń autora który rozmyślania prowadzi od ponad pół wieku. Powiem wprost, część rozdziałów omijam bo nie jestem w stanie przebrnąć przez myśli , które są tam proponowane. Niewątpliwie Pan Trąbka potrafi pisać, bo czytam go z zapartym tchem, ale kiedy w niektórych rozdziałach używa swojego przebogatego języka zwrotów o których w życiu nie słyszałem ja odpadam.

Stosuje metodyke , którą kiedyś przeczytałem w jednej z książek De Bono. Mianowicie , jeśli czegoś nie rozumiem, zaznaczam pionową linią zygzakowatą akapity. Jeśli coś jest ważne natomiast zaznaczam pionową. Tak więc książka jest w dużej części w zygzaki.

To, że nie rozumiem wielu myśli autora zachwyca mnie niesamowicie, bo daje powód do drążenia tematu jeszcze głębiej. Nie da się ukryć, że poziom poprzeczki intelektualnej jaką stawia autor czytlenikowi jak dla mnie jest wysoki, a to daje nadzieje, na poznanie czegoś nowego, czegoś głębokiego.

Najważniejsze jednak dla mnie z tej książki, po przeczytaniu zaledwie tych kilku rozdziałów było jedno. Mianowicie spekulacje autora na temat , którego ja się nawet nie dotykam. Temat , który w moim umyśle jest oznaczony znakiem "tego nie ma potrzeby zgłębiać". To temat wiary, Boga, zjawisk paranormalnych. Temat dla mnie bez pokrycia. Patrze na to jak na zjawiska, które są wymyślane przez ludzi , którzy łatwo przyjmują coś na wiare. Szukają boskości , znaków, wszędzie. Pan Trąbka rozważa nad istnieniem tego, czego wyjaśnić się nie da. I to jest arcy ciekawe. Zdaje się , że ten człowiek pisze to co myśli, a budowlom myślowym daje za filary swoją wiedzę na temat świata.

piątek, 18 listopada 2011

sobotni poranek

...otwieram oczy, znowu śniły mi sie jakieś wojska, a ja byłem snajperem. W pościeli przewija się młoda blondynka, taka barbie z paczki dla powodzian. Patrze na nią i myślę jak łatwo dziś o sex, który trwa dłużej niż samo uwodzenie kobiety, w sumie to sama się prosiła, mówiąc, że nie chce wracać do domu bo tam ma tylko znajomych na facebooku. Nawet nie zakładam majtek, ide do drugiego pokoju, naciskam play na odtwarzaczu podłączonym do dużych głośników. Wracam do sypialni, zamykam za sobą drzwi, kłade się do łóżka. Mam jeszcze jakieś 10 sekund, leże spokojnie. Patrze na nią, jestem ciekaw o czym śni. Patrze i czekam na ten moment. Potężny ryk dzikiego zwierza dobiegający z zamkniętego pokoju zrywa laske na równe nogi,  uwielbiam ten moment. One wszystkie wtedy głupieją, nie wiedzą czy się nakrywać, wskakiwać na mnie czy zwyczajnie spieprzać nago z mojego mieszkania. Ja leże ze spokojem i patrze na nią. Jest całkiem niezła, ale jak przypomne sobie jaki ładunek nosi jej głowa to nie mam wyrzutów sumienia. Ma oczy jak strusie jajka, otwarte usta i krzycząc pyta co to kurwa jest za tymi drzwiami. Ze spokojem opowiadam, że mój  stary handluje zwierzętami i ostatnio miał awarie w swoim hangarze więc musiał zostawić u mnie syberyjskiego wilka.

Wilka ? Kurwa nie mówiłeś, że masz wilka ! Ja pierdole, jestes pojebany !

Laska się zrywa, biega po pokoju , szuka ubrań. Biegając tak jak by na podłodze było szkło, klnie na mnie. W rykach dobiegających z za drzwi zbiera swoje manatki i wybiega. Zostawiła czerwony stanik triumpha, pogonie go na ebayu jakiemus fetyszowi za 200EUR.

No to czas na poranne śniadanie. Odpalam "A River Flows In You" i zaczynam gotować jajka, trzy.


-------------------------
w ramach wyjaśnienia, nie znosze jeść jajek, nie mam wilka w mieszkaniu, a pisze bo lubie bawić się fantazją.

czego nie zobaczysz w telwizji

czwartek, 17 listopada 2011

Siantidewa, „Bodhiciarja awatara”

Bardzo mi się spodobał ten cytat:

Nie mam talentu do słowa, a wszystko co napiszę jest już znane. Piszę, by lepiej to zrozumieć. Tak bowiem wzmocni się we mnie dążenie, aby czynić dobro.
Siantidewa, „
Bodhiciarja awatara

Śledzenie ruchu pod linuxem

Pracując dziś nad projektem który komunikował się z usługami sieciowymi dostałem niewiele mówiący błąd:
DTD are not supported by SOAP
Chwila googlania i dowiedziałem się, że nie wiele moge wskurać posiadając tak skromny komunikat. Ponieważ aplikacja działa pod Linuxem jedyną opcją było śledzenie pakietów.

W pierwszej kolejności zainstalowałem pakiet Wireshark następnie w terminalu uruchomiłem śledzenie:
tcpdump -s0 -i lo -w tcpdump.cap
Otrzymane wyniki przekazałem do wiresharka:
wireshark tcpdump.cap
Chwile później rozwikłałem zagadke.

wtorek, 15 listopada 2011

How to delete .svn directories

I stuck today for a few minutes trying to figure out how to delete structure of folders made by svn on linux. Just a few minute with google and I found solution.
#!/bin/sh
echo "removing .svn folders from"
pwd
rm -rf `find . -type d -name .svn`
So what you have to do is just create new .sh file, put the code inside, and rune it.

The Space Elevator - czyli winda do nieba

To nad czym pracuje teraz największa ekipa umysłów na świecie można zobaczyć tutaj:


Świat jest niesamowity, a tworzą go ciekawe umysły.

poniedziałek, 14 listopada 2011

Curry and Ketchup, Oslo

The owner of this restaurant employs people illegally. My brother found the job in Curry and Ketchup one day july 2011. After three days the boss said "bring me permission for work then I will give you agreement". My brother couldn't bring it becouse there is no suach a thing like permission for citizens of europe. But boss said, no permission no work. So my brother was runing here and there between agencies without results. Finally I decided to go there and ask the boss what is going on. I told him that I know that he employs people illegally , but he began to laugh and said that he do not care about that. It was not nice to play like that with young man who is trying to find the job. The boss is not Norwegian.

So if you will find a job there, be sure that the boss give you agreement , or you will work illegally. 
  
Curry and Ketchup
Kirkeveien 53, Oslo, Norway

Norway killer Breivik to make public appearance

I was waiting for a bus today morning when I saw Brevivik is coming, so here is very short video:

sobota, 12 listopada 2011

Niebezpieczne idee we współczesnej nauce

Czytając wstęp do książki "Niebezpieczne idee we współczesnej nauce " natrafiam na ciekawą informacje. Otóż pewien człowiek jakiś czas temu wymyślił iż zbierze wszystkich największych mędrców tego świata i zaprosi ich do jednego pokoju, gdzie bedą mogli sobie zadawać pytania. Stworzy jak gdyby miejsce gdzie nastąpi synteza całej wiedzy, przekroczenie granic. I tak oto trafiłem na strone EDGE, gdzie w nagłówku można przeczytać:


"To arrive at the edge of the world's knowledge, seek out 
the most complex and sophisticated minds, put them in 
a room together, and have them ask each other the 
questions they are asking themselves."

Sytuacja społęczno-gospodarcza Polski

Zamiast słuchać smutnych panów w tv, chciałem zobaczyć statystki które sporządza GUS na temat sytuacji w polsce i samemu popatrzeć na to bez mądrych komenatrzy. Odnalazłem ich strone i skierowałem się do dokumentu pdf w którym miałem okazje popatrzeć na całą masę wykresów , które mówią sporo.

Poniżej wkleje tylko jeden screen tak aby się nad nim zastanowić.




Link do dokumentu zanjduje się tutaj:
www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/POZ_DI_Konferencja_prasowa_25_pazdziernika_2011.pdf

Interpretacja informacji

Czytam troche książek o socjologii, historii gospodarki bo zadałem sobie jakiś czas temu pytanie, jak ten świat się kręci i dlaczego ja żyje w kraju gdzie nie ma wojny, a często słysze a nawet powtarzam ,  że jest źle. Te i inne pytania sprawiły , że zacząłem troche szperać w tym temacie.  Być może są rażąco proste, być może mają błedne podstawy, nie wiem tego. Szukam i chce wiedzieć. Dlatego jeśli coś tutaj jest  źle przedstawione prosze o krytyke.

Jakiś czas temu czytałem artykuł w sieci na temat tego iż Polacy wydają pieniądze w czasie kryzysu, w którym to powinno ich wydawać się mniej. Artykuł o którym mówie można przeczytać poniżej w linku, a tutaj zamieszczam tylko wstęp:

"Za nic mamy sobie hiobowe wieści płynące ze strefy euro i ostrzeżenia, że globalna gospodarka może wejść w recesję. Wydajemy pieniądze na potęgę. We wrześniu sprzedaż detaliczna wzrosła w ujęciu rocznym o 11,4 proc., a w ujęciu miesięcznym o 1,3 proc."
http://www.tvn24.pl/12692,1722050,0,1,polakow-sposob-na-kryzys-zakupy,wiadomosc.html

Żył sobie kiedyś człowiek który nosił nazwisko John Maynard Keynes. Zajmował się ekonomią , ale również socjologią rynku. Dzięki temu iż potrafił zrozumieć psychologie zbiorowości zauważył ciekawą sprawe. Powiedział o tym , że w czasach depresji indywidualna cnota oszczędzania może się okazać wielkim grzechem deflacji. Jako rozwiązanie podał stymulowanie popytu.Wg tego jak ja to rozumiem, jeśli ktoś wydaje pieniądze, to ktoś je otrzymuje. Kiedy ktoś chce podrzymać poprawe gospodarki to wydaje te pieniądze. I tak zastanawiam się głośno czy dofinansowania ze środków unijnych i prace nad stadionami, drogami i innymi nie są właśnie tym napędzaniem. Jak mówi Keynes kiedy te pieniądze trafią do robotników, oni je wydadzą, bo muszą zapłacić za jedzenie, za transport, zakwaterowanie i inne niezbędne do życia rzeczy. Zaopatrujące robotników  jednostki też zarobią pieniądze i też będą mogły je wydać, i tak w koło. Ten proces nazywany jest "efektem mnożnikowym" i jest to podobno dodatkowy dochód jaki uzyskuje rząd wkładając pieniądze.Proces zatrzymuje się dopiero na tych , którzy zamiast wydawać oszczędzają. A oszczędzać mogą Ci, którzy mają zaspokojone podstawowe potrzeby. A ilu jest takich np w polsce ?

Ja to jak gdyby rozumiem, pytanie jakie mi się rodzi, co pokażą statystyki GUS kiedy skończą się pieniądze z dofinansowan unijnych, albo rzad zwyczajnie nie bedzie mogl tych pieniedzy wkladac na rynek.

A to tak dla zastanowienia sie:
http://serwisy.gazetaprawna.pl/ekologia/artykuly/560158,polsce_grozi_kara_nalozona_przez_ue_a_polakom_podwyzki_cen_wody.html

Wartość niczego - Ray Patel

Zainspirowany książką "Wartość niczego" napisaną przez autora o nazwisku Ray Patel postanowiłem napisać tutaj kilka zdań na temat tego czego się z niej dowiedziałem czytając pierwsze rozdziały.


Zespół Antona, zespół Antona-Babińskieg
Choroba która dotyka ludzi charakteryzuje się tym iż widzą coś co w naszej rzeczywistości nie ma miejsca, przypadki mówią o tym iż chorzy potrafią np widzieć za oknem wioske która w rzeczywistości nie istnieje , w innym przypadku widzą ludzi których my nie widzimy. W jednym z doświadczeń badano chorych którzy siedząc przed lustrem mieli podnieść lewą ręke, proszono ich o to , chorzy niemogli podnieść ręki bo byli sparaliżowani w lewej części ciała, ale twierdzili, że ręke podnieśli. Patel przyrównuje tą chorobe do naszego społeczeństwa, które nie widzi iż świat w ktrórym żyjemy nie działa tak jak powinien tylko uparcie twierdzi, że jest dobrze.


Paradoks Easterlina
Dokument opisujący paradoks został opublikowany w 1974 i opisuje on , że osoby o dochodach wyżyszych niż te z przeciętnymi , uważają , że są szczęśliwsze od tych uboższych. Ale to jak gdyby nic nowego, to co ciekawe pojawia się w momęcie kiedy kraj osiągnie poziom rozwoju w którym zostaną zaspokojone podstawowe potrzeby jego mieszkańców takie jak żywność , miejsce do spania, jest woda w kranie i prąd w gniazdku wtedy przeciętny poziom szczęścia przestaje wzratsać. Z czymś nam się to kojarzy ? Cały paradoks sprowadza się do tego, że powyżej pewnego poziomu wzrost piniędzy przestaje nam już wystarczać. I tutaj przychodzi mi na myśl to co napisałem ostatnio o tv, która kreuje myślenie ludzi, którzy mają wszystko, ale mówią , że źle się im żyje bo widzą w tv wykreowany świat. WYgląda to tak jak gdyby nasze zadowoloneie nie wynikało z tego co posiadamy i jak się czujemy, ale z tego jak się plasujemy w porównaniu, może nie z sąsiadem ale z ludźmi ze świata który codzień nam towarzyszy, ze świata medialnego, który dostajemy na tacy w tv, internecie  czy prasie. I to ma sens dla mnie. WYstarczy zerknąć na to co się dzieje w świecie technologi. Ludzie pytali mnie ostatnimi czasy czemu chodze z takim starym telefonem. Ja wiem dlaczego, i doskonale rozumiałem ich zdziwienie, rozumiałem bo widziałem , że podpadli w pułapke porównywania się do tego co widzą w wykreowanym świecie. Jednak nie każdy ma podejście jak ja, i Ci którzy nie chcą pozostawać w tyle kupują te telefony, telewizoty, samochody i całą masę rzeczy, które mówią im jak mają sie czuć. Proces ten w którym stary telewizor wydaje nam się stary , a nowy płaski sprawia wrażenie, że zmieni coś w naszym życiu nazywa się w książce Patela inflacją dóbr pozycyjnych. Patel przytacza tutaj przykłąd Buthanu uznawanego niegdyś za najszczęśliwszy kraj świata, który nagle stracił swoje poczucie zadowolenia w czasie kiedy nowy król wykształocny na Oxfordzie wprowadził do kraju telewizje.


Bardzo spodobała mi się myśl tego człowieka, która jak bardzo trafnie nawiązuje do potoku myśli.

"Tylko Ci ( jak uznałem ) są szczęśliwi, którzy skupili się na
czymś innym niż własne szczęściu, na szczęściu innych,
naprawie ludzkości, nawet na jakiejś sztuce lub zajęciu
uprawianym nie jako środek, ale cel sam w sobie. Dążąc przeto do
czegoś innego, po drodze odnajdują szczęście"








Tak mi sie tu przypomina moja rozmowa z Dziadkiem, ktory szczescie widzi wszedzie i zyje pelnia zycia. Ponizej dodaje ta krotka rozmowe w formie mp3 do przesłuchania.


piątek, 11 listopada 2011

kilka dni

Lezalem w lozko w Oslo , wiedzialem ze pomimo tego iz lece do polski, to za kilka dni znowu bede tu lezal, wiedzialem ze przyszlosc jest juz teraz, a to co bedzie to tylko kwestia chwil. Chwil ktore mozna spedzic tak jak chce.

Odwiedzilem rodzine, spotkalem sie z kilkoma osobami, wypilem 2 piwa po ktorych potwornie bolala mnie glowa. Zjadelem raz "chinczyka" po ktorym zle sie czulem i spedzilem lacznie jedne dzien w ksiegarniach wertujac pulki z ksiazkami. Spedzilem duzo rozmow, duzo spostrzezen zapisalem. Przywiozlem przemyslenia, ktore teraz klade na kartki papieru i mysle jak je wdrozyc w swoje zycie. Znowu przez chwile zylem, zylem siedzac z moim Dziadkiem i sluchajac co ma do powiedzenia. Rozmawiajac z Mama, jedzac obiad z rodzina. Ten swiat jest pelen uczuc, emocji, kolorow i zapachow. Ten swiat jest dla mnie jak skansen, bo moj swiat to swiat ksiazek, komputerow i rozmyslan.


Wpadlo mi do glowy kilka spostrzezen z tych kilku dni. W sklepach jest duzo telewizorow. W telewizji pokazywanych jest duzo reklam. NA ulicach jest duzo reklam. W sklepach jest ogromny wybor produktow. W warszawie sa potworne korki. Na ulicach widzialem mniej bezdomnych niz zawsze. W centrach handlowych w srodku dnia mozna spotkac tlumu zywiace sie w fast foodach. Ludzie duzo mowia o braku pieniedzy, rozni ludzie z roznych grup spolecznych. Widzialem duzo ludzi siedzacych po katach w empiku i czytajacych ksiazki. W autobusach ludzie jak by bardziej pozytywnie sie odnosza do siebie niz wtedy kiedy mieszkalem w warszawie, ale to takie tylko moje spostrzezenie.

Przygladalem sie temu wszystkiemu i zastanawialem sie dlaczego tak jest.

Telewizja, gazety, internet pokazuje swiat ktory nie istnieje. Seriale daja emocje ludziom, ktorzy zapominaja ze zyja. Praca i nastroj doprowadzaja do tego ze ludzie kiedy wracaja do domu chca zapomniec o wszystkim i pojsc spac. Tam nie ma mowy o jakims rozwoju osobistym. Reklamy mowia ludziom ze Ci maja problem , a oferta z tv moze go uleczyc. Piekne kobiety w telewizji, piekne zycie i piekny swiat, to wszystko jest pokazywane ludziom, ktorzy potem patrza na swoje zycie i nie moga sie nim cieszyc bo zupelnie nie przypomina tego z telewizji.

Ludzie robia zakupy tam gdzie jest najtaniej, jednoczesnie narzekajac na kryzys. To jest dla mnie absurd bo wiadome jest ze kupujac tanio ktos ponosi ukryte koszta. Pani pracujaca na kasie pracuje za marny grosz, hipermarkety nie placa podatkow , wzbogaca sie ktos kto tych pieniedzy w  polsce nie wyda. Wydaje mi sie ze to sprowadza sie do prostego problemu ze ludzie chca miec wiecej. Gdyby chcieli mniej moze stac by ich bylo na to by kupic produkt od malego sklepikarza. Ktory potem by ten pieniadz wydal u sasiada. A tak wszyscy oszczedzaja jednoczesnie stajac sie ubozszymi.


Wchodze do kiosku na scianie wisza gazet z ostrym porno, a przeciez tam wchodza dzieci. Chcialem zapytac Pania czy spokjni spi po nocach, ale uswiadomilem sobie ze pewnie tyra tam na chleb.


Znowu wydalem pieniadze zamiast na buty to na ksiazki, bede chodzil zime w adidasach , ale za to z kolejnymi punktami widokowymi swiadomosci.

Dobrobyt w moim odczuciu to stan psychiczny, ktory pozwala na realizacje siebie.

wtorek, 1 listopada 2011

Katastrofa na lotnisku

Magnes ma to do siebie, że przciąga metalowe opiłki, czy tego chcą czy nie. Tak samo działa pozycjonowanie w google. Podając tytuł, który przyciągnie uwage ludzi, można przypadkiem zadać im ciekawe pytanie.


To ja sie pytam co jest gorsze: skopanie psa i wyrzucenie go przez okno z drugiego piętra, czy obdarcie 30 norek ze skóry i wyrzucenie ich kiedy jeszcze żyją na sterte niby śmieci aby tam się wykończyły?

Odpowiedź jest nie ważna, nie ma znaczenia, bo każdy wie , że i jedno i drugie jest złe.

Ale tu się rodzą pytania.

  • Dlaczego za znęcanie się nad psem idzie się do więzienia, a futra z obdartych na żywca norek można bezkarnie kupic.
  • Czy płacenie za znęcanie się nad zwierzętami jest czymś innym niż znęcanie się osobiście ?
  • Czy ten system stworzyli debile dla debili ? 
  • Czy mordowanie jest wtedy tępione kiedy można na nim zarobić ?

Zainspirowany postem Zuzy.

Co robi z Tobą telewizja

Daniel podesłał mi dziś ciekawy link na temat green screen technology . Jak widać na filmie w obecnych czasach bardzo łatwo jest spreparować coś co się nigdy nie wydażyło. A my ludzie na całym świeci oglądamy to w telewizji myślać , że widzimy FAKTY.

Powstaej tu pytanie czy mediom można ufać ?

Skoro ludzie zabijają się za 50zł, to dlaczego nie mieliby oszukiwać za miliony ? Dlaczego producenci telewizyjni mieliby być lepsi od tych bandytów z ulicy, dlaczego ? Ja nie widze powodu. I to ludzie i to ludzie.

Zatem czy to co oglądam w telewizji to jest rzeczywistość czy fikcja jak ta , która oglądać moge w kinie kiedy zapłace za bilet na seans.

Swoją drogą, gdyby się tak zastanowić to jest to genialne narzędzie do manipulacji, można pokazać miliardom ludzi na świecie coś fikcyjnego co zostanie uznane za fakt. To jest obłęd.