poniedziałek, 3 października 2011

Wielki Projekt - Stephen Hawking

Ponieważ sobotni poranek w Oslo nie przyniósł mi słońca, które miało być pierwszą wskazówką abym wyszedł z domu, dlatego dzien spedziłem w łóżku czytając bardzo luźną książke pod tytułem "Wielki Projekt".

Autorzy bo jest ich dwóch na początku rozprawiają sporo o historii i filozofii, krytykując ta drugą za to iż nie nadąża w dyskusji za osiągnięciami fizyki. Kolejne strony powoli wprowadzają w świat którego gołym okiem nie zobaczymy. Strona po stronie wchodzimy co raz głębiej. Chłopaki opisują czym jest światło i dlaczego raz się objawia w postaci fali elektromagnetyczniej a raz w postaci cząstek które zwiemy fotonami. Kolejne kroki pokazują jak można postrzegać rzeczywistość na wiele sposób. Opowiadać o każdym rozdziale można sporo, bo jest o czym.

Książka daje do myślenia, ponieważ daje obraz w głowie o tym co się stało zanim powstał wrzechświat i dlaczego nei było tam czasu. Malownicze opisy i pełne wyjaśnienia dają wyobraźni wielkie pole do popisu, czytając tą książkę, można sobie naprawde sporo wyobrazić.

Jak na mój gust w książce było zbyt mało odnośników (jeśli jakieś były?). Autorzy nie narzucają żadnego poglądu, dają wolną ręke przy interpretacji, pokazują w jakim kierunku możę podąrzać nasz świat i skąd mógł przybyć.

Książke schowałem , myślę, że chętnie przeczytam ją jeszcze raz aby przyjrzeć się sposobowi w jaki autorzy wyjasniali trudne sprawy w przyjemny sposób, bo tego potrzeba aby móc innych zaciekawić tym niesamowicie ciekawym światem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz