poniedziałek, 26 września 2011

Rozmowy z Maćkiem

Tekst zaczerpnięty z profilu znajomego na fejsbuku. Aby dobrze wczuć się w klimat proponuje czytać słuchając poniższej muzyki :)




"Moje nocne przemyślenia :

Kiedyś istniał netsend ( lata 80 ) ( tylko że bez grafiki ) działał tak samo jak facebook ( tylko bez grafiki ) Oczywiście 0,00001% wie o tym że 30 lat temu można było robić to samo co teraz z facebookiem ale przecież o to chodzi żeby wszystko było ładne albo czerwone albo bardziej zielone albo bardziej różowe - a pakiety w sieci lecą tak samo jak jak kiedyś - tylko mocniej uzależniają"

Rozmowy z Maćkiem

[14:52:52] vcwojtek: Staaary kurek do mnie napisal o Twoim profilu na fejsie, normalnie odpadlem
[14:53:08] vcwojtek: Podesle Ci jak przy kpmpie bede
[14:53:43] vcwojtek: Jak to przeczytalem to zaczalem sie w auto busie smiac
[14:55:24] ja: hahaha
[14:55:26] ja: dawaj
[14:56:07] vcwojtek: Ok bede wklejal partiemi to nie pisz
[14:56:38] vcwojtek: [26.10.2011 14:19] dodoale,m sobei pawla do facebooka
[14:57:08] vcwojtek: I fotki ogladalem [26.10.2011 14:20] ja pierdle on normalnei z siebnie gwiadora porno robi na profilu
[14:57:39] vcwojtek: [26.10.2011 14:21] wyglada ja ze taki koles z lat 80 ze starego pornola:)
[14:58:04] vcwojtek: [26.10.2011 14:21] on to potrafi si elansowac trzeba mu przyznac :P

piątek, 23 września 2011

Samuel P. Huntington - Zderzenie cywilizacji

Samuel P. Huntington - Zderzenie cywilizacji

Kończe właśnie ostatnie strony książki z pułki na jaką sięgnąłem niedawno. Do wybrania tej lektury sprowokowała mnie sytuacja którą stworzył pan Brevik. Zastanawiałem się co pchnęło go do takiego czynu, usiadłem, pomyślałem i stiwerdziłem, że kompletnie nic nie wiem na temat muzułmanów, na temat problemu o jakim mówił Brevik w swoim manifeście.
Prości ludzie oceniają od ręki czyny jak te w norwegii, Ci którzy włożą troche wysiłku i zaczną czytac i szukac mogą dojść do wniosku , że ocenić jest bardzo prosto, prosto kiedy nie ma się wiedzy. Książka Huntingtona pokazała mi jak małą wiedze posiadałem na temat tego co działo się w historii świata jeśli chodzi o konflikty. Ponieważ moja wiedz z zakresu historii jest bardzo mała, przyjąłem, iż będe starał się czytać książke z dużym dystansem, tak aby nie łykać informacji jak młody indyk, ale starać się zapamiętać te cenne i poddawać je później weryfikacji. Niestety popełniłem jeden błąd podczas czytanai książki, nie zaznaczałem wybranych fragmentów, stało się tak ponieważ książke czytałem codzień rano w autobusie jadąc do pracy i jakoś nie miałem przy sobie nigdy ołówka. W każdym razie, po przeczytaniu książki widzę z jakimi problemami walczy świat przez ostatnie tysiąclecia. Kiedy teraz słysze nazyw krajów widzę pewną ich historię, Kirgizja czy Turcja widze to co ich spotkało w historii. Zaczynam dostrzegać dlaczego stany zjednoczone amryki sa w ciągłym stanie wojny, zaczynam rozumiec co się działa na bałkanach w latach 90 i dlaczego Rosja walczyła w Afganistanie.

Tak jak z każdą inną dziedziną nauki, wchodzisz na nią i zaczynasz odkrywać, zaczynasz tworzyć synteze z innymi dziedzinami. 

Zderzenie Cywilizacji to książka , która powinienem byl przeczytać i bardzo się ciesze, że trafiła w moje ręce. Czytając ją odniosłem też wrażenie zmęczenia, niejednokrotnie byłem znudozny, autor wielokrotnie się powtarzał. Zdaje sobie sprawę, że znudzenie moje mogło być wynikiem nie znajomości dziedziny. Po przeczytani tej pozycji z pewnością poszukam czegoś innego , bo po tej książce historia świata nabrała dla mnie innego smaku.

Kilka pytań jakie mi pozostały po tej książce:
1. Dlaczego religia muzułmańska jest tak brutalna ?
2. Dlaczego kraje europy zachodniej pozwalają na masowy napływ ludzi z krajów muzułmańskich skoro same nie chcą ich wpóścić do strefy euro ?
3. Jak długo stany zjednoczone mają szanse pozostać najwiekszym mocarstwem swiata
4. Co sie stanie w przypadku kiedy kraje zachodu dopadnie kryzyzs, kiedy nastapial podzialy , czy Rosja sie odrodzi ?


wtorek, 13 września 2011

Karl Popper - Droga do wiedzy Domysły i refutacje

Po przeczytaniu zaledwie dwuch rozdziałów stwierdzam: tą książke będe czytał kilka razy. Pan Popper rozważa nad tym jak postrzegamy wiedzy, jak ją łykamy jak młode indyki , jak powinniśmy ją filtrować, jak się zastanawiać, jak dochodzić istoty rzeczy.

Znowu w moim życiu mam wrażenie, że ktoś podkłada mi książke pod nos. Myśli , które czytam były mi ostatnio bardzo potrzebne. Kiedy siedze wieczorami i czytam książki, ostatnimi czasy pojawia się myśl , która biegnie drogą międzywiekową. Ta myśl, poddaje w wątpliwość sens mojego życia. Znowu pojawiają się myśli, czy ja coś zrobie w tym życiu czy nie. Ludzie płodzą dzieci, budują domy, tworzą historie, a ja siedze i szukam do końca nie wiem sam czego. I tylko jedno mnie przy tym trzyma, za każdą myślą , która przeczytam, którą poznam, uświadamiam sobie jak mało wiem. Jak ubogi w myślach jestem. I to daje mi jedyną radość w tej całej egzystencji, bo nie wiem czy to życiem nazwać można.

Jedna z wczorajszych myśli jaka się pojawiła:
Skoro to czym jestem jest kawałkiem materii, a po mojej śmierci nie pzoostanie nic, to po co ja cokolwiek rozważam ?  Czyż nie lepiej by było mnożyć środki dające możliwości w tym świecie ? Czyż nie lepiej by było dać pole do popisu swoje próżności i żyć pełnią życia jak to się mówi ?



 I znów chwila zwątpienia. Znowu pytania, które nie dają spać, czy ja dobrą drogą idę. Moje myśli to jedno, a rzeczywistość w której się obracam to co innego. Świat w którym żyje, konieczność sprzedawania swojego życia aby móc być. Przecież ja przyszedłem na ten świat po to aby żyć. Czy ja żyje czy tylko egzystuje ? Boje się tego, boje się bo wszystko przemija, a ja szczelnie zamknięty w świecie, który wytowrzył mój umysł brne gdzieś , nie wiem gdzie, szukając nie wiem czego, ucze się, poznaje, ale dokąd mnie to zaprowadzi ?

Wciąż czytam "Droga do matematyki współczesnej" , książka mała, niczym komiks z kaczorem donaldem i dopiero teraz widzę jak wielką rolę w moim życiu odgrywa wyobraźnia. Dopiero teraz widzę, że to co ja umiałem dzięki szkole, to były wyklepane regułki, dopiero teraz widzę piękno matematyki czy fizyki, teraz kiedy sam siedze nad tym, kiedy dumam nad każdym małym problemem i jeśli w mojej głowie pojawia się odpowiedź "bo tak" wtedy burze tą odpowiedź i szukam głębiej, nie pozwalam aby w mojej głowie były konstrukcje, których nie rozumiem, które przyjąłem bo jakiś autorytet mi tak powiedział. Widząc potęgo wyobraźni i ciekawości, mieszanki dla mnie najbardziej genialnej jaka może zaistnieć w nas ludziach dostrzegam moc , moc jaką dysponuje każdy człowiek.

Świat jest przepiękny, w każdej swojej postaci, a nasz umysł jest najpotężniejszym i najwazniejszym z organów jakie posiadamy do interpretacji tego świata. Patrze wstecz i widzę jak mój umysł działał kiedyś, jak działa teraz i przepaść dzieląca mnie od tamtego czasu nie przeraża mnie, o nie. Ona daje mi potężną nadzieje, na to co będzie jeśli pozostane wciąż ciekawy świata.

Poniżej kilka ujęć książki Karla Poppera.





"Historia nauki, tak jak wszelkich ludzkich idei, to dzieje nieodpowiedzialnych marzeń, uporu i błędów."

"...raczej jako szczeble, nie zaś cele, jako ważne etapy drogi do bogatszej, lepiej sprawdzalnej wiedzy."

"Przyroda jest księgą otwartą.Ten kto ją czyta umysłem nieuprzedonym, nie może odczytać jej źle."


"...najlepiej zacząć od krytyki własnych najgłębszych przekonań."