poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Mapa życia

Jest przepaść, przepaść ogromna. Bo jak inaczej nazwać różnice między ludźmi którzy spędzają czas na duchowym rozwoju jak mnisi w indiach, jak naukowcy spędzający życie nad rozwojem świata i Ci którzy zajmują się w życiu kreowaniem imperium swoich śmieci ?

Tak mi się wydaje, że w dzisiejszych czasach mamy przeogromny dostęp do wiedzy przy jednocześnie wielkich mozliwościach wyzyskiwania innych ludzi. Prosty człowiek jest zabijany przez system w krajach gdzie o jednostke się nie dba. Rozwój duchowy, samokształcenie się ? Gdzie , kiedy , jak ? Trzeba mieć dużo szcześcia aby móc się uczyć, aby móc coś zmienić w życiu.

Te różnice które wynikają z naszej wiedzy prowadzą do wojen myslowych, bo jak niby ludzie ktorzy maja totalnie skrajne poglady skierowane na byc oraz na miec maja wspolistniec w swiecie ? Do czego to prowdzi ? Nasuwa sie odpowiedz ze swiat pojdziew d obra strone, dlaczego ? Bo jak spojrzymy w historie to widzimy, ze dawno temu przy swieczkach byli ludzie ktorzy robili wszystko w imie rozwoju, wiedzy i poznania. Skoro dzis mamy wiecej mozliwosci powinno byc wiecej ludzi o podobnych pogladach. Oby tak bylo, bo jesli przyjdzie mi zyc w "swiecie być" to będe miał ciekawe życie.

Zaraza pokazujaca "swiat byc" powoli zacznie ginac, powoli zacznie zamieniac sie w robaki, a moze wtedy obudza sie dzieci , ktory siegna po alternatywne kierunki, ktore wybiora dwa jablka i pomoc dla biednych niz drogi obiad i spacer w swiecie w ktorym biedy nie widac.

3 komentarze:

  1. Czesc Pawel,
    lubie czytac Twoje przemysleniam, masz w sobie cos, co i we mnie zywe (nie bede tego dokladnie okreslac), nazwe to po prostu - pieknem, pasja.

    Jednak zostawiac tu swoje komentarze, to tak jakbym mowila do kogos, kto nigdy nie odpowie. To troche malo motywujace. Z czasem mozna sie ograniczyc do czytania, bo dialog nie powstaje zaden.

    Akceptuje to, ale chcialam zebys tez wiedzial jak inni to moga widziec.

    pozdrawiam serdecznie,
    bardzo piekne to oko!

    AsHa

    OdpowiedzUsuń
  2. Tej sztuki jeszcze nie opanowałem, żadko kiedy ktoś zostawia mi tu jakiś komentarz, a ja z doświadczenia wiem, że czasem bardzo trudno odebrać co autor 2 zdań miał na myśli.

    Przepraszam jednocześnie , że pozostawiam te komentarze bez echa, postaram się poprawić.

    Wiesz, ja bardzo często robie tak, że potrzebuje się z czymś dłużej przespać, nie odpisuje na maile tygodniami, pozostawiam sobie czas na przemyślenie czegoś. Osobiście nie cieszą mnie płytkie rozmowy, lub nie przemyślanie słowa. Wole pomyśleć dłużej, poczekać, napisać coś co coś zmieni , niż zwyczajnei chlapnąć pare słów tylko po to aby ktoś z drugiej strony dostał szybką odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, rozumiem. Wiem, co masz na mysli. Taki masz umysl, analizujesz. U mnie jest podobnie, choc duza czesc mojej percepcji stanowi u-czucie i tak wiele rzeczy w moim zyciu robie na tej zasadzie. Na ogol jest ok. o ile zdam sie na nie, i im czesciej to robie, tym wiecej zaufania powstaje. Zaufanie to dla mnie wielka rzecz w zyciu. W kazdym wzgledzie. A zaczyna sie to od najmniejszych spraw - konczy na zaufaniu w cala ta droge zyciowa, ktora ide.

    Duzo moznaby jak zwykle pisac.

    :)

    OdpowiedzUsuń