wtorek, 9 sierpnia 2011

Jak to jest być w innym świecie

Zastanawiam się jak napisać krótkie opowiadanie o niebycie, o formie świadomości , która nie tkwi w świecie jak nasz. W świecie w którym nie ma czasu ani przestrzeni. Jak to sobie wyobrazić, skoro nie wiem jak to może wyglądać. Brakuje na to słów, bo nie ma słów na to czego nie znamy. Tylko to co znamy jest opisane językiem. Zatem jak to zrobić by wymyśleć historie z innego świata ?

To miejsce w którym toczy się opowiadanie... - to zdanie już jest złe bo mówi o miejscu i o czasie.

Obserował co dzieje się w koło - błąd bo wciąż opisuje przestrzeń

Odczuwał stan, którego nie sposób opisać słowami, stan jak ten kiedy w słuchawce słyszysz o śmierci ukochanej osoby, albo ten kiedy spotykasz miłość swojego życia. - błąd odczuwanie mówi o czymś co jest tu i teraz, a tu i teraz nie może istnieć w czymś co nie ma czasu

Ten stan zatrzymał się w nim na chwile - znów błąd

W jednej z form jaką przejawiał - błąd, forma mówi o tym, że musi być w jakiejś przestrzeni

Czy ja mam zbyt ubogie słownictwo ? Zbyt ubogą fantazje czy o co chodzi ? Da się opisać to co znamy, nie da się opisać stanów , których nie znamy, których nasze zmysły nie sa w stanie sobie wyobrazić.

Jeśli wyobraże sobie brak przestrzeni i brak czasu, to mój język nie jest w stanie sobie z tym poradzić. Nie może sobie poradzić , bo język jaki znam ma forme ciągłą, jest kolejnymi zdarzeniami następującymi w czasie, zdarzeniami opisu świata.

Zatem powiedzmy, że czasu nie ma, więc wszystko co ma być już było, a wszystko co było będzie. Istnieje coś czego nie da się poczuć ani zmierzyć, to coś jest mną i nie jest mną, jestem wszystkim i niczym, odczuwam wszystko i nic. Jeśli chcę jestem kroplą wody jeśli chcę jestem liściem. Przejawiam się w tym czym chce być, a być mogę wszystkim. Kiedy w świecie jaki znam tym ziemskim próbuję obserwować kosmos wo idze jaki jest odległy, dla formy którą przyjąłem , dla człowieka. Dla mrówki przestrzeń między dwoma amerykami nawet nie istnieje. Każda z form postrzega i żyje w świecie na jaki pozwala jej świadomość. Człowiek jest jedną z form w swoim ograniczonym postrzeganiu. Język którym się porozumiewa jest jego tworem, tworem który daje mu możliwości , przedewszystkim te , które dają mu możliwość przetrwania. Jak gęsi stojące na trawie w parku, wydają przedziwne cudaczne dźwięki, dziwczane dla mnie, ale wszystkie doskonale się rozumieją. I żadna z gęsi nie ma pojęcia o istnieniu pola magnetycznego, ale wszystkie doskonale wiedzą gdzie mają lecieć. Jestem - to słowo mówi o tym iż ja gdzieś tu istnieje w tym czasie i przestrzeni, nie istnieje jednak słowo opisujące stan w którym istnieje świadomość, to słowo nie istnieje w moim umyśle. W umyśle, który ma dostęp do wiedzy, wiedzy która jest skonstruowana na jezyku , języku , który daje możliwości poznania. Gęś jest skupiona na zdobywaniu pokarmu, nie na odkrywaniu czym jest pole magnetyczne. Umysł , mój jest skupiony na poznawaniu wiedzy, tak jak gdyby ta miała mnie doprowadzić do jedzenia, tego jedzenia którego szuka gęś.

Czy gdyby gęsi nauczyły się pisać i czytać , gdyby zaczęły myśleć, czy coś by się dla nich zmieniło. Coś po za tym, że zaczęłyby lepic cegły i budować z nich gniazda ?

Mój język prowadzi mnie tam gdzie poszedł świat, a świat poszedł tam gdzie pozwolił mu pójść język. Przez tysiące lat spisywaliśmy myśli na kamieniach, na papirusie, teraz w postaci elektronicznej. Ta wiedza idzie z nami, a my ją tworzymy. Zbieramy swoją historię, poszerzamy granice, szukamy nowych dróg. Dokąd chcemy dojść, co chcemy poznać ? Czy może chcemy poznać Boga ? Czy może chcemy się stać nieśmiertelni jak on, Bóg którego kawałek ludzkości ma w głowie, Boga który daje nieśmiertelność. Ale jaką ? Kto mówił o nieśmiertelności człowieka na ziemi ? Genetycznie może to stać się realne już niebawem, kwestia technologii, ale kiedy to zrobimy i człowiek będzie w stanie żyć "wiecznie" wciąż będzie ograniczony przez świat, środowisko w którym żyje. Dobrneimy do chwili kiedy nasze słońce stanie się chłodne, wtedy nas oczywiście już tu nie będzie, będziemy daleko stąd na innej ziemi. Dotrzemy tam, na krańce wszechświata i co tam znajdziemy ? Jak będziemy się czuli kiedy śmierć nie będzie nam straszna, kiedy bezmiar czasu da nam możliwości zrobienia, poznania wszystkiego, kiedy czas przestanie być istotny. Uswiadomimy sobie, że jesteśmy zamknięci w pociągu, który wciąż jedzie, nie wiemy dokąd , wiemy tylko że obraz w koło nas się zmienia, czas upływa, a my wciąż w nim siedzimy. Co wtedy, czy wtedy spróbujemy z niego wysiąść ? Ta możliwość bycia w pociagu a wyjścia z niego jest cały czas, to wyjście to sen. Tylko w nim nie czujesz czasu ani przestrzeni, kiedy śnisz jadąc w pociągu jesteś gdzie indziej. Umysł nie ma potrzeby używania czasu ani przestrzeni, obserwujesz świat z dowolnej perspektywy. Zmieniając ją ta perspektywe bez utraty czasu, czasem widząc z kilka naraz. Ile potrzeba lat nauki aby dostrzec, że jesteśmy jak spadająca kropla deszczu, powstaliśmy i znikniemy, nie zmieniając nic w świecie z którego przyszliśmy. Nasze działania na świat materialny nie mogą istnieć, bo są ograniczone przez czas. Muszą mieć koniec, tak jak koniec ma nasze życie i nawet jeśli dojdziemy do technologi dającej życie na tysiące czy setki tysięcy lat lub więcej to wciąż to będzie ograniczone. Przecież my umieramy, w każdej sekundzie stare komórki wymieniane na nowe. Jak tu szukać sensu ? Coś przeoczyłem w życiu, źle przeczytałem drogowskaz ? Zamiast się modlić w kościele zacząłem czytać książki, to dlatego ? A może należy połączyć jedno z drugim, lecz to prowadzi do nikąd, nie możesz wierzyc jednocześnie w nauke i Boga, a może możesz ? A może Bóg jest nauką ?

Teraz ide, brat na mnie czeka.....

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Fundacje - dlaczego nie ma jawnych rozliczeń

Na początku chciałbym zaznaczyć iż moje pytanie nie ma niczego sugerować, a jedynie skierować uwage na coś co w moim odczuciu jest niepoprawne. Stawiam to pytanie, bo zastanawiam się dlaczego fundacje nie publikują do wiadomości publicznej wpływów jakie otrzymały i wydatków jakich dokonały.

Skoro porzekazuje pieniądze do fundacji to robie to ze swoich pobudek, ufam temu kto prowadzi fundacje , że pieniądze trafiają do tych którzy tego potrzebują. Dlaczego jednak te fundacje nie publikują informacji o tym jak zagospodarowały otrzymane środki.

Gdybym ja prowadził fundacje to nie miałbym żadnych oporów w tym aby pokazać rozliczenie. Dlaczego zatem fundacje nie publikują takich rozliczeń ?

piątek, 5 sierpnia 2011

Marzenia senne

Od ponad 3 lat spisuje swoje sny, robie to na blogu , do którego dostęp mam tylko ja z racji tego, że to co mi się śni przekracza moje poczucie etyki i nie chciałbym się z tym dzielić publicznie na chwile obecną. Spisując sny opisuje je najdokładniej jak potrafię, robię to bo jest to arcyciekawy element mojego życia , to co one przedstawiają i to jak wpływają na moje myślenie.

Zastanawiając się nad tym spisywaniem ich przyszła mi myśl, że powinienem razem ze snami spisywać inne fakty dotyczące życia. Niestety nie wiem jakie. Zdobyłem też kilka innych prac naukowych z którymi zamierzam sie zapoznać, są to:

Objaśnienia marzeń sennych, autor:Sigmund Freud
JUNGOWSKA PSYCHOLOGIA MARZEŃ SENNYCH autor:ZENON WALDEMAR DUDEK

Problem jaki chciałbym poruszyć doczy tego jakie informacje należy zapisywać aby ta cała praca spisywania snów miała jak najwięszką wartośc w późniejszej interpretacji. Być może ktoś już rozważał ten problem ( myślę, że to jest nawet pewne) i jest to gdzieś dobrze opisane. Gdyby ktoś z Was miał wiedze w tym temacie i mógł się podzielić to zapraszam do dyskusji.

czwartek, 4 sierpnia 2011

Dlaczego ?

Dlaczego mówi się o pomaganiu ludziom na świecie, dlaczego wysyła się bomby nad Libie, i mówi o dobrym świecie, dlaczego grecji przyznaje się pomoc mówiąc o ratowaniu biednych krajów a zapomina o tych , którzy naprawdę potrzebują.

Proszę sobie przeczytać ten tekst:
http://www.wprost.pl/ar/256125/Kleska-glodu-w-kolejnych-prowincjach-Somalii/

Ja sie zastanawiam, dlaczego tam nie ma np naszych wojsk, dlaczego tym ludziom się nie pomaga, tylko słyszy się, że jacyś szejkowie blokują dostawy pomocy, dlaczego ? Dlatego, że za pomoc oczekujemy pieniędzy , a w biednej Somali nikt nam nie zapłaci ?

środa, 3 sierpnia 2011

Zlepek myśli

Czytam sporo starych książek, takich , które zostały napisane wiele dziesięcioleci temu, często pytam sam siebie , albo ktoś mnie pyta dlaczego czytam stare teorie, dlaczego nie sięgam po najnowsze publikacje. Dobre pytanie.

Otóż sprawa jest prosta. Wielokrotnie w literaturze napotkałem się na informacje, mówiące o tym iż wiele teorii które dominowały w danym okresie czasu było błędnych, tym samym wielu ludzi podążało ślepo ścierzką nowoczesnych wyzwań zapominając o starych teoriach. Innym powodem jest to, że aby pojąć coś dobrze to z mojego doświadczenia sprawe należy pojąć od podstaw, bo jeśli pozostawiamy jakieś elementy niezrozumiałymi to na mój rozum nie prawdą jest powiedzieć , że coś się rozumie.

Kolejna sprawa jest taka, że miewam myśł, która mi mówi, że gdzieś są błędy w tym wszystkim co dostaje dzisiaj w najnowszych wydaniach prac naukowych. Myślę, że do ich stworzenia mogły zostać przyjęte pewne założenia, założenia , które z czegoś tam wynikały. Tak więc jeśli czytam literature z danej dziedziny od podstaw, to sam w trakcie laktury będe w stanie oceniać z czym się zgadzam a z czym nie. Nie będe zdawał się na powiedzenie, że ktoś kiedyś tak powiedział i tak jest, bo to żadna pomoc jeśli chce się konstruktywnie myśleć.

Dalej, co ciekawe. Ci ludzie, którzy pisali kiedyś żyli w innym świecie, w świecie bez komputerów zatem ich wnioski i to jak myśleli może dać bardzo wiele jeśli chodzi o umiejętnośc myślenia. To jak łaczyli fakty, jak poszukiwali inspiracji i wiedzy, jak patrzyli na świat i jak prognozowali przyszłość, dlaczego tak ją prognozowali. Ja żyje w innym świecie niż oni żyli, ja klikam i mam każdą wiedzę na wyciągniecie reki, oni tego nie mieli.

Pomyślałem sobie wczoraj o Kępińskim, człowiek poświęcił się ludziom z tego co widze, pozostawił niesamoity wkład do nauki i odszedł. Nie ma go. Zostały jednak jego myśli. On sam jest ww tych myślach. Kiedy czytam jego książki, czuje się jak bym z nim rozmawiał, bo rozmowa to w końcu przekazywanie swoich myśli.

Bardzo mało wiem jak narazie o genetyce, ale po pierwszych rozdziałach samolubnego genu zastanawiam się w jaki sposób każda komórka człowieka, która ma kod genetyczny wie jak ma się zachowywać, tzn skąd wie , że ma budować cześć palca albo włosa. Skoro kod genetyczny jest unikalny dla każdego człowieka i nasz wygląd w jakiś sposób go reprezentuje to........ ? tu zrodzą sie kolejne pytania

Richard Dawkins - Samolubny Gen

Od niedawna do pracy dostaje się autobusem, jade jakieś 30 minut, więc aby wykorzystać swój czas wybrałem kolejną książke. Lubie tak sobie dobierać książki pod konkretne sytuacje, np zimą w metrze czytałem Kępińskiego, wieczorami Michio Kaku, a chodząc do lasu Fromma. Teraz siedząc w autobusie czytam Samolubny Gen napisany przez Richard Dawkins, który napisał wiele innych książek min rok temu miałem okazje przeczytać Ślepego Zegarmistrza, który zrobił na mnie wielkie wrażenie.

Książka już od początku jest powalająca. Aż dziw bierze , że tak długo z nią zwlekałem. krótko mówiąc teoria Dawkinsa brzmi tak: my ludzie jesteśmy tylko maszynami przetrwania w których przemieszczają się geny, nieśmiertelne geny.

Dawno temu już szperałem w sieci w poszukiwaniu uproszczoncyh wyjaśnień dotyczących DNA, genetyki , chciałem to zrozumieć i uzyskac podstawy do dalszych poszukiwań, ale jakoś trudno było mi wykopać coś dla laików. Jedyny sensownny link jaki znalazłem to ten:
http://www.wiw.pl/biologia/genetyka/
Okauzje się , że książka Dawkinsa jest tym czego szukałem, to właśnie on w spósb bardzo obrazowy przedstawia jak to wszystko działa i dlaczego. Opisuje budowe od podstaw pokazując jak i dlaczego wszystkie te procesy działają. W książce można znaleźć sporo profesjonalnego słownictwa , którego ja tu nie śmiem używać bo jak słusznie zauważył ktoś w komentarzu "zanim zaczniesz pałać pasją do myślenia, to najpierw przygłupie ogarnij ortografię" zupełnie się zgodzę co do mojej ortografii, a przygłupem jeśli ktoś tak chce niech mnie nazywa, w sumie deklaruje się od początku , że nie wiele wiem.

Dawkins trafnie pisze o świadomości cywilizacji, która przypomina raczej jej brak. Kontrowersyjne opinie bardzo do mnie trafiają, trafiają i powodują , że się zastanawiam. Weźmy np to: Dlaczego ludzie tak bardzo dbają o to by nie zabijać nienarodzonych dzieci , a nie dbają o los dzieci innych gatunków, gatunków zwierząt ? W tej myśli pokazuje, jak bardzo jesteśmy egoistami skierowanymi na swój gatunek, gatunek człowieka. Potem pokazuje wojska , jednostki idące zabijac ludzi takich samych jak oni ale z innych grup, grup społecznych.

Kiedy opisuje zachowania pingwinów, które to stojąc na krze lodowej boją się wskoczyć do wody bo może tam być foka, boją się i czekają na pierwszego który wskoczy , wtedy będzie wiadomo czy jest bezpiecznie czy nie. Kiedy żaden nie wskakuje, wpychają się nawzajem. Dawkins pokazując jakim egoizmem się kierujemy obrazowo przedstawia zakamarki świata natury, a wie co pokazuje bo chłop skończył zoologie i z tego co wyczytałem pojęcie ma o wielu dziedzinach.

Książka już od samych początków jest arcyciekawa, jedna z tych od których trudno oderwać wzrok. Polecam wszystkim zainteresowanym procesem ewolucji , ludizom gotowym poznać wiedze , która może dużo zmienić w myśleniu.

Antoni Kępiński - Psychopatologia nerwic

Wieczorna romozmowa z bratnią duszą (z kim dokładnie zachowam w tajemnicy aby nikt przypadkiem nawet nie połączył wątków) kończy się na nerwicy. Nie mojej , nie jej, ale na temacie nerwicy. Opowiada mi bardzo ciekawą historię o tym jak szybko pewien lekarz zdiagnozował nerwice u kogoś kogo zna. Kiedy opowiada mi całą historię o tym jak to ten człowiek się zachowywał, o tym jak mówił, jak komunikował się z ludźmi aż nie chce mi się wierzyć, że miał nerwice. I właśnie w tym momęcie uświadamiam sobie jak mało wiem w tym temacie. Bo nerwica jak się okazuje to nie jest osoba którzy krzyczy i macha rękami. Po tej rozmowie sięgam na swoją pułkę z książkami i wyciągma pozycję pod tytułem "Psychopatologia nerwic" napisaną przez Antoniego Kępińskiego. We wstępie dowiaduje się bardzo ciekawych rzeczy z życia autora, jak się okazuje zmarł w wieku 54lat, i pomimo tego, że dziś możemy kupić wiele jego książek, to on sam przed swoją śmiercią doczekał się wydania tylko jednej. Jak posiują jego koledzy bardzo cieszył się z niej, niczym małe dziecko.

Pierwszy rozdział opisuje podstawowe typy nerwic. Ciekawe spostrzeżenia miał Pan Kępiński pomimo tego , że zmarł blisko 40 lat temu. Jego wnioski o stylu życia ludzi, o tym ja ciężko im jest spędzać czas samym ze sobą, jak trudno jest umieć żyć pokazują jak gdyby kawałek dzisiejszego świata. W ciekawy sposób opisuje nude i pośpiech, mówiąc o tym , że zarówno jedno jak i drugie jest nieumiejętnością radzenia sobie z czasem , który mamy tu i teraz. Nuda mówi nam , że chcemy stąd uciec, bo ten czas nas w jakiś sposób boli, a pośpiech jest gonitwą za celem, którego potrzebujemy aby nie utorzsamiać się z teraźniejszością. Wyczytałem równieź, ciekawą informacje, otóż leczenie takiej nerwicy to nie jest proces krótki, trwa czasem wiele lat. I tak się zastanawiałem, czy nie można by poszukac innej metody, metody zaszczepiania pewnej ideii, która rozprzestrzeniała by się w głowie niczym wirus, i budowała nowe drogi myślenia, alternatywne dla tcyh nerwicowych. Taka idea , która przyśpeiszała by proces leczenia. To takie moje pierwsze myśli w tym temacie, jestem ciekaw co wyczytam dalej. Z ciekawostek przypomina mi się jeszcze jedna ciekawa myśl z tej książki. Jeśli chcesz zobaczyć jak czuje się osoba z nerwicą, to wyobraź sobei sytuacje lękową dla siebie np wystąpienie publiczne lub sytuacje w której zostajesz ośmieszony, to jeśli chodzi o psychike. Jest jeszcze druga droga do podobne odczucia, typowy kac, kiedy wszystko nas drażni, jestesmy sfrustrowani, zmęczeni i odczuwamy bardzo złe samopoczucie.

wtorek, 2 sierpnia 2011

Bitcoin w Bitomat.pl - zlinczować czy pomyśleć jak pomóc ?

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nikogo bronić ani usprawiedliwiać nie chce, mój post ma jedynie na celu pokazanie sprawy z mojego punktu widzenia.

Pisałem już dwa miesiące temu o Bitcoin (link tutaj). Temat troche ucichł, ja zakupiłem sporo Bitcoinów w serwisie bitomat.pl , postawiłem razem z kolegą kilka komputerów wydobywających bitcoiny, i szczerze mówiąc o temacie zapomniałem. Przyjąłem, że zainwestuje w to pieniądze, bo wierze w powodzenie tej ideii. Zająłem się bieganiem, książkami , zdjęciami i chlaniem piwa w pubach.

Otworzyłem ostatnio strone bitomatu , i oczom moim ukazał się komunikat (link tutaj). Aby nie powielać treści i się nie rozpisywać powiem krótko, była awaria serwera i wszystkie(lub jakaś część) bitcoiny zostały utracone. Innymi słowy, jeśli np ktoś zainwestował 10.000zł to wszystko stracił. Sytuacja wyglada tak, że właściciel serwisu robi co może aby wszyscy użytkownicy serwisu odzyskali swoje Bitcoiny , jednocześnie zwraca się z prośbą o pomoc do użytkowników, bo to jedyny sposób w jaki razem można dojść do rozwiązania problemu. Tak więc warto aby każdy postarał się mu pomóc a nie blokował jego starania w naprawieniu systemu.

Z mojego punktu widzenia, straciłem miesiąc pracy, bo stwierdziłem, że zaryzykuje miesiąc swojej pracy i za pensje kupie bitcoiny. Byłem w pełni świadom ryzyka jakie ponosze, wiedziałem, że taka sytuacja może mieć miejsce, nawet mój kolega Sebastian wielokrotnie mnie ostrzegał, ja jednak byłem przekonany o tym, że nic takiego się nie wydaży. Byłem przekonany bo byłem w kontakcie z właścicielem serwisu Bitomat.pl , rozmawialiśmy kilka razy na skypie.

Bartek bo tak ma na imie, wydaje się sensownym chłopakiem takie sa moje odczucia. Niestety sporo ludzi moich odczuć nie podziela. Dlaczego ? Ano dlatego, że przepadły ich pieniądze, z pewnością nie małe. To co w tej chwili wypisuje się na temat właściciela Bitomatu przechodzi pojęcie i bardzo mi się to nie podoba. Nie podoba mi się to, bo każdy kto w to wchodził był świadom tego co robi, znał ryzyko i powinien być świadom, że może stracić pieniądze. Ja kilka lat pracuje już jako programista i wiem doskonale , że nie takie "fakapy" się zdażają. Nie jednokrotnie byłem sam popełniłem błąd , czasem kosztował bardzo dużo, a ja nie raz byłem świadkiem błędów na wielką skalę.Takie sprawy z góry należy zakładać.

To kto popełnił błąd i dlaczego pozostanie nie rozwiązane zapewne, ale nie w tym problem. Problem w tym, aby zdać sobei sprawe z sytuacji, i postarać się pomóc a nie zaszkodzić. Chłopak ma w tej chwili totalny bigos, podejrzewam , że skrócił sobie życie o dobrych kilka lat przez nerwową sytuację. Osobiście nie chcialbym być w jego skórze, niemniej jednak należy pamiętać iż każdy z nas ponosił ryzyko i szukanie teraz jednego kozła ofiarnego jest bezpodstawne.

Jeśli pieniędzy nie uda się odzyskać, no cóż, takie życie, raz się zyskuje raz się traci, ja osobiście nie czuje żalu do Bartka ani nie mam zamiaru go obwiniać ponieważ zainwestowałem w Bitcoin, w idee. Wierze, że wolna waluta ma sens i tego będe się trzymał. Problem jak rozumiem mogą odczuwać Ci , którzy zainwestowali po to aby zarobić, no cóż, w tym przypadku straty mogą być odczuwalne.

Uznałem, że wkleje moją korespondencje z Bartkiem aby każdy mógł sam ocenić czy to jest ciemny typek który kombinuje czy normalny człowiek , który zwyczajnie popełnił błąd. Oto nasza korespondencja:

Imie, nazwisko i telefon skasowałem - 2011-08-03

[2011-05-13 10:58:40] mr X: Czesc  tu mr X z bitomatu :)
[2011-05-13 10:58:40] Ja: Ja has shared contact details with mr X.
[2011-05-13 10:58:45] Ja: Serwus
[2011-05-13 11:08:47] mr X: czesc
[2011-05-13 11:08:49] mr X: :)
[2011-05-13 11:09:02] mr X: masz jakies pomysly jak moge poprawic wiarygodnosc bitomatu?
[2011-05-13 11:10:27] Ja: Mysle ze cos sie znajdzie
[2011-05-13 11:10:33] Ja: masz konto na GL ?
[2011-05-13 11:13:02] mr X: ta
[2011-05-13 11:13:35] Ja: bo warto abym ja na poczatek wiedzial komu pomagam
[2011-05-13 15:16:47] Ja: to co mozna zobaczyc Twoj profil na GL ?
[2011-05-13 15:21:38] mr X: google xxxxxxxxxx
[2011-05-13 15:21:42] mr X: ew. mr X
[2011-05-13 15:21:50] Ja: widze kilku
[2011-05-13 15:21:58] Ja: jestes tym od ceneo ?
[2011-05-13 15:22:02] mr X: ta
[2011-05-13 15:22:12] Ja: no to juz jestem spokojniejszy
[2011-05-13 15:22:35] mr X: prosilbym o nie roztrabianie mojej tozsamosci :) do czasu jak nie ogarne kwestii prawnych
[2011-05-13 15:22:46] Ja: spokojna glowa
[2011-05-13 15:22:54] mr X: kazdy kto chce po zalogowaniu sie moze mnie namierzyc
[2011-05-13 15:23:45] Ja: powiedz mi tylko jedno, wszystkie transkacje sa prawdziwe, czy masz tam jakiegos bota np do testowania ktory generuje ruch ?
[2011-05-13 15:24:04] mr X: wszystkie sa prawdziwe
[2011-05-13 15:24:08] Ja: dzieki
[2011-05-13 15:24:21] mr X: na logike: gdybym odpalil bota, moglbym na tym stracic pieniadze
[2011-05-13 15:24:44] Ja: nie takie boty robilem, wiec wiem o czym mowie :)
[2011-05-13 15:25:16] mr X: no apropo botow to wkrotce bedzie wystawione api i bedziesz mogl sobie takiego odpalic
[2011-05-13 15:25:26] mr X: ale on bedzie uzywal twoich pieniedzy
[2011-05-13 15:25:28] Ja: swietnie, chcialem o to zapytac
[2011-05-13 15:26:08] mr X: jak ci sie bardzo spieszy i potrafisz to mozesz botem klikac w interfejs
[2011-05-13 15:26:12] mr X: nie mam nic przeciwko
[2011-05-13 15:26:31] Ja: mnie sie nie spieszy, ale dziekuje
[2011-05-13 15:27:05] Ja: jesli to nie tajemnica, to gdzie pierwszy raz i kiedy uslyszales o bitcoin ?
[2011-05-13 15:27:17] mr X: na reddicie
[2011-05-13 15:27:41] Ja: dziek
[2011-05-16 11:20:22] Ja: Hej
[2011-05-16 11:20:55] Ja: tak sobie pomyslalem , ze powinienes zadbac o bezpieczenstwo tego serwera na ktorym masz bitomat, jak by nie bylo lezy tam masa bitcoin - swietny cel dla hackerow
[2011-05-16 11:23:10] mr X: na kazdym kroku o tym mysle
[2011-05-16 11:23:41] mr X: masz jakies konkretne sugestie ?
[2011-05-16 11:24:50] Ja: ja bym wykupil jakis dedykowany serwer, ale na to kase potrzeba, gdybys to zrobil i dal np opcje ze uzytkownik placi za to 30zl miesiecznie to ja wchodze
[2011-05-16 11:25:07] mr X: fizyczny?
[2011-05-16 11:25:16] Ja: tak, w jakiejs naprawde dobrej firmie
[2011-05-16 11:25:25] mr X: aktualnie stoi w amazonie
[2011-05-16 11:25:28] Ja: w sensie virtualny
[2011-05-16 11:25:29] mr X: wprawdzie nie jest fizyczny
[2011-05-16 11:25:46 | Edited 11:26:00] mr X: dla bezpieczenstwa rozne elementy stoja na roznych wirtualnych maszynach
[2011-05-16 11:25:54] Ja: moglbys jeszcze cos zrobic
[2011-05-16 11:26:11] Ja: ale to bylo bardziej skomplikowane
[2011-05-16 11:26:28] Ja: szyfrowac pliki, a klucz posiadalby uzytkownik , i podczas wykonywania transkacji proszony bylby o klucz
[2011-05-16 11:26:43] Ja: jest wiele modeli, ale wszystkie wymagaja sporego nakladu pracy
[2011-05-16 11:26:45] mr X: no wiec podsumowujac bitomat stoi na kilku dedykowanych maszynach w bardzo dobrej firmie hostingowej
[2011-05-16 11:27:06] Ja: no to dobrze, napisz o tym na stronie, nie podajac w jakich firmach oczywiscie :)
[2011-05-16 11:27:50] mr X: opcja z kluczami byla by dobra tylko dla harduserow
[2011-05-16 11:27:59] mr X: wiekszosc by sie tego wystraszyla [;
[2011-05-16 11:28:07] Ja: nie wiem czy dla hard, ale dtych co wiedza ile moga stracic
[2011-05-16 11:28:23] Ja: ja bym kupil taka opcje, bo sam mysle jak zabezpieczac portfele z wydobyciem
[2011-05-16 11:40:37] Ja: i jeszcze jedno pytanie, masz obmyslany plan co zrobisz jak Ci mbank konto zamrozi ?
[2011-05-16 11:45:04] mr X: mam kase na roznych kontach i mam przyjaciol ktorzy moga mi duzo pieniedzy pozyczyc
[2011-05-16 11:45:27] mr X: w szczegolnosci wielokrotnie wiecej niz uzytkownicy u mnie w tej chwili trzymaja
[2011-05-16 11:46:47] mr X: a klucz dostepowy do serwerów moge ewentualnie zgubić ;)
[2011-05-16 11:47:09] Ja: jasne
[2011-05-23 11:36:01] Ja: Jak czytam co sie dzieje w tym smiesznym kraju, to sie zastanawiam czy Ciebie i Twojego serwera nie przejmie pewnego dnia ABW albo  jakies inne mostrum
[2011-05-23 11:37:10] mr X: servera nie przejmie, nie ma technicznych mozliwosci
[2011-05-23 11:37:18] mr X: poka linka
[2011-05-23 11:37:47] Ja: sprawa nie dotyczy bitcoin, ale pokazuje co sie  w tym kraju dzieje
[2011-05-23 11:37:55] Ja: http://www.tvn24.pl/-1,1704040,0,1,panem-od-gry-z-fekaliami-powinien-sie-zajac-dzielnicowy,wiadomosc.html
[2011-05-23 11:38:14] Ja: choc ten fakowy portal moze napisac co chce, to w 3% jest jakas prawda
[2011-05-24 14:12:19 | Edited 14:12:34] Ja: co ile schodza transkacje - wyplaty z bitomatu na mbank ?
[2011-05-24 14:13:27] mr X: roznie. w zaleznosci ja mam czas
[2011-05-24 14:13:43] mr X: nigdy pozniej niz 8h od momentu ządania wyplaty
[2011-05-24 14:14:04] Ja: rozumiem, czyli to nie idzie z automatu, tylko Ty tam kliknac musisz ?
[2011-05-24 14:14:07] mr X: najczesciej rano do godz 9 i wieczorem od godz 17
[2011-05-24 14:14:27] mr X: miedzy 9 a 17 siedze w fabryce i zarabiam na chleb ;)
[2011-05-24 14:14:56] Ja: kumam, a mialbys taka opcje kliknac mi na 6,5k zl, czy nie ma opcji ?
[2011-05-24 14:15:06] mr X: spox
[2011-05-24 14:18:03] mr X: poszlo
[2011-05-24 14:18:53] Ja: wdzieczny jestem!
[2011-05-24 14:18:58] mr X: yw
[2011-06-03 11:46:54] Ja: hej
[2011-06-03 11:47:27] Ja: Obserwuje co sie dzieje na BTC,widze wolumen  i pytanie brzmi kiedy US wjedzie na Ciebie, zdajesz sobie sprawe z tego ?
[2011-06-06 12:49:13] Ja: hej
[2011-06-06 12:50:12] Ja: Powiedz mi cos, masz juz opracowany plan co zrobisz jak Cie dojedzie wladza ? Czy masz w kieszeni drugi portal ktory nagle bedzie aktywny zamiast Twojego ?
[2011-06-06 15:04:13] Ja: serwis Ci muli od godziny
[2011-06-06 15:04:47] mr X: wiem, wlasnie go zupelnie wylaczylem ze wdrozyc optymalizacje
[2011-06-06 15:05:00] Ja: ok
[2011-06-06 17:19:57] Ja: mam transkacje na ponad 5kzl ustawiona do mbanku, mozesz ja zrealizowac ?
[2011-06-06 17:20:33] mr X: wlasnie od 15 minut przepycham :)
[2011-06-06 17:20:44] mr X: jeszcze z kolejne 15 minut i dojde do twojej
[2011-06-06 17:20:44] mr X: ok ?
[2011-06-06 17:20:52] Ja: dzieki
[2011-06-06 17:26:08] mr X: apropo władzy, to nie moge ci powiedziec z oczywistych wzgledow ze przedstawiciele jej u mnie kupuja bitcoiny [;
[2011-06-06 17:26:57] mr X: zartuje
[2011-06-06 17:27:19] mr X: ale po cichu troche na to licze
[2011-06-06 17:27:22] Ja: niezle
[2011-06-06 17:27:27] Ja: powiedz mi cos jeszcze
[2011-06-06 17:27:45] Ja: zauwazyles jaka jest przebitka na kupowaniu btc w stanach i sprzedawaniu ich w pl ?
[2011-06-06 17:28:13] mr X: kupowales juz BTC w stanach ? :)
[2011-06-06 17:28:28] Ja: wlasnie wyslalem kase , chce zobaczyc
[2011-06-06 17:28:30] Ja: a co ?
[2011-06-06 17:29:06] mr X: no nic ciekaw jestem
[2011-06-06 17:29:54] mr X: daj znac jak to wyglada
[2011-06-06 17:29:57] Ja: jasne
[2011-06-06 17:30:21] mr X: problem zasadniczo imo polega na tym ze zanim kasa tam dojdzie to btc urosnie
[2011-06-06 17:30:46] mr X: dzieki temu bitomat dziala [;
[2011-06-08 09:53:28] Ja: dopiero wczoraj zauwazylem ze przycinasz na transakacjach BTC, moglbys dac o tym info na stronie glownej
[2011-06-08 09:58:13] mr X: nie przycinam
[2011-06-08 09:58:18] mr X: o co chodzi ?
[2011-06-08 09:58:29] Ja: zaraz CI pokaze, chwila
[2011-06-08 09:59:22] mr X: ew. zadzwon xxxxxxxx
[2011-06-08 10:00:15] Ja: chodzi o to, ze jak ida transakcje po 100BTC czy 10BTC jest ok, ale jak ktos kupuje bardzo male czesci to najprawdopodbniej zaokroglasz, ale skoro mowisz ze nie przycinasz to sprawdze to raz jeszcze, bo brakowalo mi wczoraj 0.02BTC po transakacjach na 5kzl
[2011-06-08 10:00:34] mr X: nic nie zaokraglam
[2011-06-08 10:00:48 | Edited 10:00:56] mr X: kazda kwota jest przechowywana w bazie z dokladnoscia do 8 miejsc po przecinku
[2011-06-08 10:00:51] Ja: no to ja to posprawdzam raz jeszcze, ale wczoraj 2 razy liczylem
[2011-06-08 10:01:18] mr X: jak najedziesz myszka na kwote, to powinienes zobaczyc pozostałe cyfry
[2011-06-08 10:01:33 | Edited 10:01:40] mr X: (4 cyfry po przecinku)
[2011-06-08 10:02:43] mr X: jesli cos sie nie zgadza to by oznaczalo dwie rzeczy:
1) ze jest bug obliczen,
2) ze jest bug w zabezpieczeniach
[2011-06-08 10:03:21] mr X: po kazdej akcji uzytkownika system odpala procedure testujaca ktora liczy wszystko z duza dokladnoscia
[2011-06-08 10:04:02] mr X: wyestarczy ze gdzies nie zgadzaloby sie 0.00000001 zeby akcja uzytkownika i jej skutki zostaly wycofane z gosc glosnym alarmem u mnie
[2011-06-08 10:04:18] Ja: jasne
[2011-06-08 10:04:29] Ja: dobre nie robie Ci cisnienie, policze jeszcze 2 razy
[2011-06-08 10:04:37] Ja: ale to pozniej bo teraz w robo siedze
[2011-06-08 10:09:48] mr X: policz raz (patrz na wszystkie cyfry - najedz myszka) jak sie nie bedzie zgadzalo to dzwon pls
[2011-06-08 10:10:06] Ja: jasne
[2011-06-08 10:35:25] Ja: zgadza sie, ja nie widzac koncowek liczb nie moglem ich policzyc i mi ich brakowalo
[2011-06-08 10:35:30] Ja: zatem wszystko jasne
[2011-06-08 10:35:53] mr X: dzieki
[2011-06-08 11:56:32] Ja: powiedz mi jeszcze co z API do bitomatu ? masz juz ?
[2011-06-08 12:00:47] mr X: nie
[2011-06-08 12:00:48] mr X: malo tego
[2011-06-08 12:01:01] mr X: w godzinach szczytu bitomat sie zatyka
[2011-06-08 12:01:25] Ja: wlasnie widze
[2011-06-08 12:01:27] mr X: pracuje nad niezatykaniem
[2011-06-08 12:01:43] mr X: zanim tego nie rozwiaze nie mam co myslec o api
[2011-06-08 12:01:51] Ja: jasne
[2011-06-08 13:43:40] Ja: to moze chociaz bys wystawil rssa z oferta kupna i sprzedazy ?
[2011-06-08 13:43:59] Ja: to juz by duzo pomoglo
[2011-06-08 13:44:50] mr X: na dole jest link "api"
[2011-06-08 13:44:53] mr X: i tam jest JSON
[2011-06-08 13:45:16] mr X: JSON pomoze ?
[2011-06-08 13:45:31] Ja: jasne
[2011-06-08 13:45:34] Ja: dzieki
[2011-06-08 13:45:37] mr X: yw
[2011-06-08 16:09:11] Ja: serwis Ci wisi
[2011-06-08 16:10:01] mr X: wiem
[2011-06-08 16:11:12] Ja: ja tylko chce pomoc, dlatego mowie
[2011-06-08 16:12:48] mr X: wiem
[2011-06-08 18:35:17] Ja: mozna zmienic haslo na bitomacie ?
[2011-06-08 18:48:31] mr X: ta
[2011-06-08 18:51:44] Ja: to znaczy Ty mozesz czy ja moge sam przez weba ?
[2011-06-08 18:51:54] mr X: mozesz sam
[2011-06-08 18:52:02] mr X: kliknij na swoja xyve
[2011-06-08 18:52:05] Ja: jasne
[2011-06-08 18:52:06] Ja: dzieki
[2011-06-08 23:17:05] Ja: jestes?
[2011-06-08 23:19:37] mr X: tak
[2011-06-08 23:19:48] mr X: serwer nowy stawiam
[2011-06-08 23:21:13] Ja: rozumiem, to dobrze, bo siwy dym jest
[2011-06-08 23:22:07] mr X: raczej czerwony
[2011-06-08 23:22:22] Ja: ja zdazylem ;)
[2011-06-08 23:22:29] Ja: mam nadzieje ze i Ty
[2011-06-08 23:22:46] mr X: ja trzymam
[2011-06-08 23:22:56] mr X: nie mam czasu na spekulowanie
[2011-06-08 23:23:02] Ja: ok
[2011-06-08 23:32:05] Ja: ile to potrwa ten przestuj serwera ?
[2011-06-08 23:32:38] mr X: przesuj jest od ruchu
[2011-06-08 23:32:48] mr X: a serwer nowy bedzie za 1-kilka h
[2011-06-08 23:32:56] Ja: aha
[2011-06-08 23:33:37] Ja: a tobie dziala serwis ? bo ja nic nie moge zrobic
[2011-06-08 23:36:23] mr X: slabo
[2011-06-08 23:45:36] Ja: nie mozesz zrobic limitu na polaczeniach ?
[2011-06-08 23:45:46] Ja: przynajmniej ten kto sie wbije moglby cos zrobic
[2011-06-08 23:53:42] Ja: wiesz ze przez to ze Twoj serwis nie dziala masa ludzi jak ja potraci duzo pieniedzy ?
[2011-06-08 23:54:33] mr X: wiem
[2011-06-08 23:54:51] mr X: pracuje nad tym
[2011-06-08 23:54:57] Ja: wiec zycze Ci tylko powodzenia, bo nie chce byc w Twojej skurze, dzialaj chlopie
[2011-06-08 23:55:18] mr X: dzialam
[2011-06-08 23:56:39] mr X: stawiam server ktory jest pod kazdym wzgledem 10x wiekszy od obecnego
[2011-06-08 23:56:48] mr X: i 30 razy drozszy
[2011-06-08 23:57:02] Ja: moze i stawiasz, ale ja np stracilem wlasnie duzo kasy, a nie tylko ja
[2011-06-09 01:23:45] mr X: przykro mi z powodu Twojej straty, robilem co moglem
[2011-06-09 13:22:14] Ja: hej, jasne , rozumiem, tak bywa
[2011-06-09 14:49:01] Ja: rozmawialismy jakis czas temu o rynku w usa
[2011-06-09 14:49:06] Ja: moje pieniadze wlasnie tam doszly
[2011-06-09 14:49:17] Ja: ale juz nie ma takiej roznicy jak byla miedzy rynkami, bo byla 20%
[2011-06-09 14:49:50] mr X: kumam
[2011-06-09 14:50:04] mr X: a po ile sprzedawales BTC zeby wywiesc kase za granice ?
[2011-06-09 14:50:23] Ja: ale ja zrobilem przelew z polskiego banku
[2011-06-09 14:50:27] Ja: w EUR
[2011-06-20 12:12:34] Ja: niezla rekacja na wlamanie, wspolczuje
[2011-06-20 12:13:15] mr X: jak na razie jest dobrze
[2011-06-20 12:13:26] mr X: zadne konto na bitomacie nie zostalo skompromitowane
[2011-06-20 12:15:51] Ja: dobrze, pamietaj jednak ze mozesz byc juz na celowniku
[2011-06-20 12:28:13] mr X: ty zawsze wiesz jak mnie pocieszyc
[2011-06-20 12:28:15] mr X: ;)
[2011-06-20 12:31:32] Ja: od pocieszania to masz tvn24 :) ja cenie sobie prawde i ta Ci wysylam :)
[2011-06-20 14:02:05] Ja: wyczyszczenie kilku kont w Twoim serwisie to kwestia poswiecenie czasu http://pawelmucha.blogspot.com/2011/06/bitcoin-wamania-na-konto-i-kradziez.html
[2011-06-20 14:02:14] Ja: takie fantasy stroy sobie zrobilem
[2011-06-20 14:04:40] mr X: tx
[2011-07-27 11:52:00] Ja: Fiu fiu , dawno mnie nie bylo na bitomacie, widze sporo zmian, niezle :)
[2011-07-27 14:52:57] mr X: mhm
[2011-08-01 15:01:45] Ja: niezla kaszana
[2011-08-01 15:02:15] Ja: takie sytuacje na amazonie maja miejsce, nam ostatnio tez skasowali serwer i nikt sie nie czuje odpowiedzialny za to
[2011-08-01 15:46:28] Ja: uhuhuh widze ze niezle sie namieszalo
[2011-08-01 15:46:44] Ja: juz teorie spiskowe na Ciebie maja ludzie, ten swiat mnie przeraza
[12:46:58] Ja: hej
[12:47:01] Ja: jestes tam /.
[12:47:02] Ja: ?
[12:47:11] mr X: bywam
[12:47:19] mr X: zajety
[12:47:45] Ja: niezla lipa, widze ze moje bitcoiny wcielo
[12:47:55] Ja: a deklarowales sie ze masz kolegow ktorzy wyplaca kase jak by co
[12:48:04] mr X: pracuje nad tym
[12:48:21] Ja: krotko mowiac, jakis konkretny temrin jest ?
[12:48:23] mr X: to nie sa koledzy to sa inwestorzy
[12:48:36] mr X: bedzie oswiadczenie
[12:48:40] mr X: musze pracowac
[12:48:58] Ja: to sa Twoje slowa "mam kase na roznych kontach i mam przyjaciol ktorzy moga mi duzo pieniedzy pozyczyc"
[12:49:40] mr X: poczekaj na oswiadczenie
[12:50:29] mr X: ale kasa ktora tu by byla potrzebna jest innego rzedu wartosci
[12:50:40] mr X: niz ta ktora posiadam lub ktora moglbym pozyczyc
[12:50:49] mr X: inwestor jest jedynym rozwiazaniem
[12:50:56] mr X: lub odzyskanie portfela
[12:51:09] Ja: niezly bigos, jak bym mogls cos pomoc daj znac
[12:51:34] Ja: domyslam sie ze moje kilka tysiecy jest niczym przy calej sytuacji
[12:52:09] Ja: widzialem ze jada po Tobie na necie, jak bys chcial moge opublikowac nasze rozmowy ze skypa z ktorych wyniaka jasno ze nie jestes zadnym ciemnym typkiem, moze cos to pomoze
[12:52:28] mr X: moze
[12:52:41] Ja: pomysl, jak cos daj znac
[12:53:49] mr X: nie mam czasu o tym myslec
[12:55:28] mr X: ale jak mozesz jakos pomoc to pomoz
[12:55:47] Ja: sprobuje

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Mapa życia

Jest przepaść, przepaść ogromna. Bo jak inaczej nazwać różnice między ludźmi którzy spędzają czas na duchowym rozwoju jak mnisi w indiach, jak naukowcy spędzający życie nad rozwojem świata i Ci którzy zajmują się w życiu kreowaniem imperium swoich śmieci ?

Tak mi się wydaje, że w dzisiejszych czasach mamy przeogromny dostęp do wiedzy przy jednocześnie wielkich mozliwościach wyzyskiwania innych ludzi. Prosty człowiek jest zabijany przez system w krajach gdzie o jednostke się nie dba. Rozwój duchowy, samokształcenie się ? Gdzie , kiedy , jak ? Trzeba mieć dużo szcześcia aby móc się uczyć, aby móc coś zmienić w życiu.

Te różnice które wynikają z naszej wiedzy prowadzą do wojen myslowych, bo jak niby ludzie ktorzy maja totalnie skrajne poglady skierowane na byc oraz na miec maja wspolistniec w swiecie ? Do czego to prowdzi ? Nasuwa sie odpowiedz ze swiat pojdziew d obra strone, dlaczego ? Bo jak spojrzymy w historie to widzimy, ze dawno temu przy swieczkach byli ludzie ktorzy robili wszystko w imie rozwoju, wiedzy i poznania. Skoro dzis mamy wiecej mozliwosci powinno byc wiecej ludzi o podobnych pogladach. Oby tak bylo, bo jesli przyjdzie mi zyc w "swiecie być" to będe miał ciekawe życie.

Zaraza pokazujaca "swiat byc" powoli zacznie ginac, powoli zacznie zamieniac sie w robaki, a moze wtedy obudza sie dzieci , ktory siegna po alternatywne kierunki, ktore wybiora dwa jablka i pomoc dla biednych niz drogi obiad i spacer w swiecie w ktorym biedy nie widac.

Każdy kolejny zakręt na drodze to powrót do początku

Z każdą kolejną książką, z każdą myślą ludzi którzy się nimi podzielili patrze inaczej na świat. Umijętność weryfikowania tych myśli, zastanawiania się czy zgadzam się z nimi czy nie, rozważania nad nimi, to ciężka droga. Ciągl się gubię, gubię się i widzę siebie gdzieś na innej drodze, z innym poglądem, z innym pytaniem. To co robie to błądzenie w najwyżyszm stylu, w prostych słowach nawet nie wiem gdzie idę. Czytam Kanta, który pisał o matematyce, jego myśli są tak głebokie, że idzie się zahipnotyzować w rozmyśłaniach, chwile później czytaj Kępińskiego opisującego swoje spostrzeżenia na temat ludzkiej psychiki, jej problemów. Gdzieś obok Dawkins i jego Samolubny gen, po przeczytaniu którego najprawdopodobniej wykopie pod sobą jeszcze głębszy dół niewiedzy. Potem przychodzi Stanislav Grof i mówi o innych stanach świadomości, który daje mi poczucie respektu dla wszelkich substancji które zmieniają stan mojego mózgu. Aby odlecieć jeszcze bardziej czytam kilka stron Penrosa, uświadamiam sobie jak MAŁA jest moja wiedza na temat matematyki i fizyki. I tak w koło, do tego dochodzą jakieś filozofie wschodu, rozważania nad myślami z Dhammapady.

Ludzie, żywe laboratorium, w którym głównego badanego odgrywam ja kiedy stoje przed lustrem. Ludzie, którzy z jednej strony coraz mniej mnie zaskakują swoim zachowaniem, są przewidywalni do granic w tym co robią, a z drugiej strony ludzie którzy zaskakaują, którzy pokazują jak bardzo czasem się myle w swoich poglądach. Ludzie którzy inspirują, którzy zadają pytania, którzy krytykują i pokazują nowe drogi. Ludzie , jak ja, jak Ty, wszyscy są tacy sami, a jednocześnie inni. Ludzie, którzy chcą, którzy pragną, ludzie którzy potrafią i nie potrafią, ludzie którzy potrafią patrzeć z wielu stron i tylko z jednej, i ja jestem jednym z tych ludzi. Patrze, obserwuje, zmieniam się by być tacy jak oni, by nabierać dobrych cech, to ludzie kiedy ich osberwujesz najbardziej inspirują. Jak patrze na siebie to nie jestem niczym innym jak sumą wszystkich cech innych ludzi ktorych pożądałem. Jestem dobry i zły, wesoły i smutny, dobry i okrutny, szczery i kłamliwy. Te wszystkie cechy tworzą mnie, a kiedy dostrzegam nową ceche ktorej nie posiadam staram sie ja nabyc by moc wiecej, tak jak odrzucam te cechy ( a przynajmniej sie staram) ktore mnie niszcza, ktore sprawiaja , ze swiat w kolo mnie nie jest taki jaki bym chciał aby byl.

Swiat w ktorym zyje, to swiat ktory ja tworze. Spotykam sie z ludzmi, ktorych wbralem, ktorzy moze wybrali mnie. Nie jest przypadkiem to ze pije piwo z jednym kolega a nie z innym, nie jest przypadkiem ze wymieniam maile z jedna osoba a nie z druga. Wszystko jest wyborem, i dlatego moge powiedziec ze to jest moj swiat i w moim swiecie nie ma smutku ani zla, a jesli jest to staram sie to zmienic. To ja ide ulica i widze smutnego czlowieka z wyciagnieta reka, i to ja zmieniam choc maly kawalek jego losu, albo przechodze obojetnie. To mnie boli kregoslup od siedzenia przed komputerem, ale to ja chodze biegac aby wciaz biec w zyciu. Kiedy widze smutnego czlowieka staram sie mu pomoc, dlatego nie widze smutnego swiata, bo swiat kreuje ja. Każda moja mała decyzja zmienia świat niesamowicie, każdy mój ruch na ulicy zamienia świat niewiarygodnie mocno. Siadam czasem i myślę, myślę co by było gdybym zrobił tak a nie inaczej, co by było gdybym podjął taką nie inną decyzje i widzę jak wszystko się zmienia. Wykonaj jeden telefon, wyślji SMSa z zmieniszyć życie innego człowieka diamteralnie. To jest warte pomyślenia. I kiedy się to dostrzeże widać jak ważne jest to co mówimy, jak działamy, jakie czyny pozostają po nas. Każdy mały gest, każde słowo zmienia ludzi, Ci ludzie zmieniają swój świat wpływając na innych. Świat się zmienia za każdym naciśnięciem klawisza na mojej klawiaturze, bo to Ty to czytasz i gdyby nie te kilka słów więcej odszełbyś od komputera kilka sekund później i spotkał przyjaciela lub wpadł pod samochód. I dlatego bardzo ważne jest wszystko co robimy, bo jestesmy częśćią tego świata, o którym nie mam pojęcia. Którego nie rozumiem , o którym wiem tyle co nic. Siedze gdzies na ziemi, coś widziałem, coś przeczytałem i myślę nawet , że istnieje.