piątek, 22 lipca 2011

Zabijanie

Kiedy jadam często jestem pytany czemu nie jem mięsa. Odpowiadam, że jadam, ale tylko wtedy kiedy czuje , że potrzebuje, a potrzebuje go od czasu do czasu. Wtedy zaczynają się dyskusje o wegetarianach itp. Słucham tych wszystkich wypowiedzi i nic nie mówię, nie wchodzę w dyskusję bo nie chce nikogo przekonywać ani uświadamiać.

Dziś jednak usłyszałem, że moje życie musi być nudne skoro nie jem tych pysznych dań z mięsa, które oni jedzą.

I tak sobie pomyślałem o tym, w zasadzie wyłączyłem się myślami i przypomniałem sobie jak to moje życie jest nudne, jak nudne sa moje rozmyślania nad losem zwierząt, nad tym czy człowiek faktycznie potrzebuje tyle jeść. Przypomniałem sobie ostatni miesiące kiedy to jadłem mało mięsa, i chodziłem biegać na dystanse dochodzące 20km w 2h. I tak się zastanawiam gdzie ja jestem, co to za świat. Dlaczego moja świadomość mówi mi stary dbaj o to co jadasz, staraj się nie zabijać, staraj się nie marnować jedzenia i życia które zostało  dane. 

Może to problem tego, że ludzie mają za dużo, a może to ja za dużo wymyślam, może to dlatego, że ja nie mam problemów jakie mają inni i zamiast skupiać się na przetrwaniu ja skupiam się na czym innym. Nie wiem.

Wyobrażam sobie, że te zwierzęta też czują, widze jak się je morduje w rzeźniach, widzę jak się z nimi obchodzi i nie chce brać udziału w tym procederze. Hipokryzją i ignorancją jest dla mnie posiadanie zwierzęcia w domu i jadanie mięsa. Mówienie, że ma się kochanego zwierzaka i kupowanie schabu. Ludzie nie pojmują , że nie ma różnicy między psem , świnia czy krową, to są takie same zwierzęta.

Kupiłem ostatnio wędke , i chodze z bratem na ryby. Tak się stało, że bratu udało się złowić rybę dwa razy, i dwa razy ja ją zabiłem. Miałem ją w rękach i walczyła o życie, była bezbronna, była niewinna, a ja wziąłem kamień i rozwaliłem jej głowe. Mam po tym wyrzuty sumienia. Kupując wędke miałem w głowie fajny widok, jak sobie spędzamy czas nad morzem, rozmawiamy i jest fajnie. Nie pomyslalelm wtedy o tym ze bede musial zabijac. Teraz widze ze zabilem dwie ryby tylko dla wlasnej fantazji, bo przeciez nie musialem, mam co jesc. Te ryby mogly cieszyc sie dalej zyciem, plywac sobie. Sam jestem ignorantem.

1 komentarz:

  1. Tak, co do zabijania...ja zabijam owady w moim mieszkaniu i jakies robaki czasem - tez w srodku, jak mi sie uda wyrzucam, ale czasem nie zdarze lub boje sie - takim glupim lekiem i nie chce miec takich stworzen w mieszkaniu. Tez myslalam o tym ostatnio. Z miesem robie podobnie, unikam, nie ma dobrego uczucia przy tym.
    Jesli wszyscy jestesmy jednoscia, to mamy jeszcze duzo do zrobienia w sprawach empatii...nikt nie jest perfekcyjnie empatyczny...zawsze gdzies tam postawimy swojej potrzeby wyzej od innych. Tak.

    pozdrawiam!
    AsHa

    OdpowiedzUsuń