piątek, 22 lipca 2011

Czy to ja chce tego czego nie chce ?

Zastanawiałem się nad drogami, które wiodą nas przez życie. Te drogi są bardzo przypadkowe , jednak ich przypadkowość zamyka się w pewnych grnaicach.

Np ja , mój zawód, nie zostałem taksówkarzem ani architektem, nie jestem lekarzem ani politykiem. Dlaczego ? Dlatego, że mnie to nie interesowało, nie interesowałem się samochodami ani medycyną, polityki nie rozumiem a architektura dla mnie jest wielką niewiadomą.

Innymi słowy, nie chciałem tego robić. Ale od samego nie chcecnia nic nie przychodzi. Jak sie zastanowic, to gdybym zostal politykiem i nauczyl sie dobrze klamac i polewac wode to mialbym duzo pieniedzy, moglbym wtedy nic nie robic i pisac tego bloga, czy aby napewno ?

Nie chęć do czegoś może być bardzo dobra w życiu. Np nauka języka moze byc trudna dla kogos bo ten ktos nieswiadomie moze ja kojarzyc z tym ze musi gdzies wyjechac , ze moze zostanie emigrantem, a on wcale tego by nie chcial. Zatem niechec do nauki moze byc podyktowana czyms waznym dla nas. Gdyby taki czlowiek jednak postanowil sie nauczyc, i dostal lepsza prace w efekcie mogloby sie skonczyc tak ze wyjechalby z kraju i potem dopiero odkrylby ze zostawil wszystko i jest gdzies daleko, gdzies gdzie nigdy nie chcial byc.

No wlasnie. Zastanawiam sie dlaczego ja nigdy nie skonczylem studiow, gdzies podswiadomie mnie to odpychalo, nie chcialem byc oceniany, nie chcialem byc porownywany, nie chcialem byc karany za zle wyniki. A poniewaz nie wierzylem w siebie to z gory wiedzialem ze moge nie osiagnac dobrych wynikow, co prowadzilo do nieswiadomego leku przed kara. Mowie o swoim dziecinstwie, kiedy bylem karany za zle wyniki w nauce. Jak by sie teraz zastanowic, teraz kiedy uwolnilem sie od swoich wszystkich lekow, teraz wlasnie zaczalem sie uczyc, to juz ktorys rok z koleji kiedy spedzam czas w ksiazkach, odnajduje w tym pasje i spelniam sie jak nigdy wczesniej. Uwielbiam sie uczyc, bo nikt mi nie karze, bo niekt mnie nie kara za to ze czegos nie rozumiem, ale nie umiem wyjasnic. Moja chec nauki wyszla ze mnie, jestem glodny, jestem ciekawy, pragne poznawac i myslec.

Dochodze do wniosku , ze wiele rzeczy nie chcemy bo gdzies w naszej glowie, w naszej nieswiadomosci jest informacja o tym aby tego nie robic. Teraz pytanie jak sie do niej dokopac. Jak pojac co jest przyczyna. Dlaczego mi zajelo to tyle lat, tyle lat musialem byc zombie aby pewnego dnia zaczac myslec ze moze byc inaczej. Mysle ze w glownej mierze to moga byc lęki, może chodzić o lęki które nas blokuja. Przeciez nauka i zycie jest kracja, btworzeniem, co jest przeciwienstwem ? Przeciwienstwem jest blokowanie sie, a co nas blokuje ? Lek. Lek przed nieudolnoscia, przed zlym wynikiem, lek z braku wiary w siebie, lek przed przyszloscia, lek przed innymi.


Wiec jak mozna to zmienić, jak odszukac lek, znalezc jego przyczyny i zmienic go w motywacje do dzialania. Dajmy moj przyklad.

Kiedys dawno temu(bardzo dawno) balem sie dziewczyn, nie wiedzialem jak z nimi rozmawiac, chcialem miec dziewczyne ale sie balem.

Zatem biore kartke papieru i spisuje dlaczego sie balem, jedziemy:
  • miałem kompleks , że jestem chudy
  • miałem kompleks , że mam za duży nos
  • miałem kompleks, że nie umiem się bić
  • miałem kompleks, że nie mam wielkich mięśni
  • miałem kompleks, że się ze mnie śmieją
  • miałem kompleks, że jestem glupi
  • itd itd
Chudy ?
No jestem chudy, ale co z tego ? Są grubi i są chudzi, jestesmy różni.

Za duży nos ?
Gdybym wtedy umiał spojrzeć na to z tej strony, że to jest inne, że może się podobać, że nie trzeba mieć prostego , małego nosa, co to za problem nos ?

No nie umiem się bić, bo się boje bić. Boje się bo napatrzyłem się w życiu na przemoc i nie chce się bić, po za tym bójka nie jest niczym dobrym. Przemoc jest zła.

Nie mam wielkich mieśni, i co z tego ? :)

Itd itd Te powody ktoś mi włożył do głowy,albo dał podstawy do tego abym w nie uwierzył.

Jeśli chce coś zrobić, czegoś się nauczyć to warto , zadać sobie pytanie o lęki z tym związane, przeanalizować je, ich podstawy, uświadomić sobie czy mają sens i zmierzyć się z zadaniem. 

Ważne jest aby jednak być świadomym dlaczego czegoś się nie chce, a dlaczego się to chce. Bo nasze chęci i ich brak , żadko kiedy nie sa podyktowane lękami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz