czwartek, 23 czerwca 2011

Spotkanie ze śmiercią

Liczyłem jakiś czas temu ile razy w życiu byłem świadkiem potrącenia człowieka przez samochód lub świadkiem wypadków w których gineli ludzie. Wyszło mi ponad 7. Jeśli porównam to do kogoś kto był na wojnie to z pewnością nie wiele przeżyłem. Jednak fakt obecności przy umierających ludziach, których ciała resztkami impulsów z mózgu drgają starają się żyć zrobił w moim umyśle swoje.

Pamiętam, że leżałem na łóżku i usłyszałem tylko tępy odgłos, w jednej chwili chwyciłem aparat i zbiegłem z 7 piętra. Buty tego człowieka które leżały na skrzyżowaniu, na pasach została paczka papierosów, a on leżał na torach . Z auta wysiadł młody chłopak, był w szoku, ale żył, wyglądało na to, że miał zapięte pasy , tylko troche za szybko jechał, zabrakło mu fantazji. Nie wiem czy ten człowiek przeżył, mam nadzieje, że tak.


Fot. Paweł Mucha, Polska, Warszawa, Bemowo Ratusz, 2008?


 
Fot. Paweł Mucha, Polska, Warszawa, Bemowo Ratusz, 2008?


Dach tego samochodu i cześć maski została uszkodzona przez ciało człowieka w którego udeżył pojazd.
Fot. Paweł Mucha, Polska, Warszawa, Bemowo Ratusz, 2008?




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz