sobota, 4 czerwca 2011

dokąd

Chciałbym wiedzieć dokoąd iść. Mam mape życia, moge pójść każdą drogą, ale żaden cel nie jest zatysfakcjonujący.

Wiedza.
Byłem średnim uczniem. Nie umiałem się skupić na zajęciach. W domu miałem kary za złe oceny. Teraz pochłaniam wiedze jak wode na pustyni. UCze się bo mnie to pasjonuje, bo widzę jak się zmieniam, jak inaczej widzę świat. Ale wiem, że umierając powtórze pewne słowa powiedziane dawno temu, wiem , że nic....

Dobra doczesne.
Kompletna abstrakcja. Zupełnie nie widzę siebie w roli bogatego człowieka. One nic nie wnoszą do życia. Podobno dają możliwości, ale ja nie jestem dziś bogaty a i tak nie mam czasu na wszystko co bym chciał zrobić, za tem jakie możliwości mają dać mi te pieniądze ?

Rodzina.
To coś wspaniałego. Ale to nie zmienia faktu iż ja umre. Mamy nadmiar ludzi na ziemi, nie ma sensu płodzić kolejnych.

Umysł.
To jedyne cenne co posiadam, to wszystko czym jestem.


Samobójstwo.
To jedyny sposób na wyjście stąd, reszta to tylko domysły, gdzie jestem , po co i dlaczego. Myślę, że dużo się nad życiem zastanawiam, dużó obserwuje i widzę, że bardzo trudno nauczyć mi było się żyć. Z tego wszystkiego widzę, że dopiero smierc bedzie zyciem. Bo coz pozstaje po smierci ? Albo stan jak sen w ktorym nie istnieje, kompletne unicestwienie, albo inny swiat.

Żyć jednak trzeba do końca, bo z życia widać iż każdy dzień nową mądrość przynosi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz