poniedziałek, 30 maja 2011

Carlos Castaneda - Potęga Milczenia

Dawno temu, bo w 2006 roku, kiedy wylatywałem do Hong Kongu, Beata bliska mi osoba podarowała mi kilka książek. Były to myśli napisane przez pana ktory nazywa sie Isaac Bashevis Singer. Lot miałem długi więc w trakcie pochłonąłem Sztukmistrza z Lublina. Pamiętam jak dziś, że uświadomiłem sobie wtedy ( a miałem już 25 lat) , że niektóre powieści mogą mnie wciągnąć. Od tamtej pory nie wiele ich przeczytałem, zraziłem się po kilku książkach Paulo Coehlo, i tak mi zostało, że od tamtej pory sięgałem jedynie po książki naukowe.

Kiedy byłem ostatnio w Polsce i widziałem się z Marzenką (strona Marzenki), ta podarowała mi książkę , która czekała na mnie od gwiazdki, bo już wtedy miałem ją dostać, ale nie udało mi się spotkać wtedy z Marzenką. Kiedy mi ją dała pomyślałem, kurcze ale ja nie czytam takich książek, ale chwile później pomyślałem, że przecież ostatnio uświadomiłem sobie aby robić rzeczy o których pojęcia nie mam, aby smakować tego co nie posmakowane. Podziękowałem jej i już następnego dnia zabrałem się za czytanie.

Potęga Milczenia - bo taki tytuł nosi książka, opowiada historie ( do końca nie wiedomo czy prawdziwą czy nie - tutaj artykuł na ten temat) Castanedy i jego Indiańskiego przyjaciela.

Stary Indianin opowiada o magii, o czarownikach i o ich życiu. Nic nadzwyczajnego by w tym nie było gdyby nie to, że jeśli podczas czytania odniesie się te słowa do psychologi czy filozofii to widać doskonale jak mądre przemyślenia autor nam przemyca w postaci pięknej historii. Nie inteesuje mnie to czy są prawdziwe czy nie, interesuje mnie to co Indiani mówił o punkcie scalającym, o tym jak potrafimy wpływać na siebie, na swoją przyszłosć i na to jak widzą nas inni, jak my widzimy innych. Czytając tę książkę chwilami śmiałem się jak dziecko, bo historia bywa komiczna. Nie mam zwbyt wielkiego doświadczeniwa w czytaniu powieści więc trudno mi ocenić czy tekst jest dobry czy nie, mnie przypadł cholernie do gustu ten autor i zmaierzam zakupić kolejne jego książki, bo nauki płynące z tych histroi to jest właśnie to co lubię w książkach tego typu.

Kim był Carlos Castaneda można przeczytać tutaj:
http://en.wikipedia.org/wiki/Carlos_Castaneda

czwartek, 26 maja 2011

The Library of Babel / Biblioteka Babel - Borges Jorge Luis

Czytajac jakis artykul w sieci dotyczacy fizyki, natrafilem na ciekawa wzmianke o ksiazce pod tytulem "Bibliotek Babel".

Zdobyłem w sieci książkę "Droga do science fiction" a raczej całą jej sześciotomową antologię, zamówiłem i przecztałem Link tutaj

Jak się okazuje, kupować nie musiałem, bo opowiadanie jest bardzo krótkie. Napisał je Pan Borges Jorge Luis

Opowiadanie jest o wielkiej bibliotece, zbudowanej z takich samych pomeiszczeń, połączonych ze sobą..... Dalej zdradzać nie będe. Co ciekawe, genialnie jak dla mnie przedstawia to obraz wszechświata, oczywiście w odpowiednim przełożeniu myśli. Książka niesamowcie działała na moją wyobraźnię, widziałem wszystko o czym pisał Borges, i byłem ciekawy każdego nowego słowa.

Tutaj link do strony skąd książke można ściągnąć za free.



Poniżej kilka interpretacji graficznych jakie znalazłem w sieci. Swoją drogą byłem wczoraj ciekawy czy właśnie tak jak ja ludzie sobie to wyobrażają, i wychodzi na to, że całkiem inaczej.





środa, 25 maja 2011

Rozmowy z Maćkiem

[17:55:56] Maciej: a Ty nie masz jakis projektów?
[17:55:57] Maciej: :)
[17:55:59] Maciej: moze
[17:55:59] Maciej: ?
[18:26:09] vcwojtek: tzn jakich?
[18:28:40] Maciej: nie wiem
[18:28:45] Maciej: stronky www:)
[18:31:24] vcwojtek: mam jakies PHP/JQuery
[18:31:58] Maciej: Jquery
[18:32:03] Maciej: to znaczy ?
[18:32:25] vcwojtek: no to raczej nie dasz rady jak nie wiesz co to nawet :)
[18:32:41] Maciej: rade bym pewnie dal
[18:32:46] Maciej: tylko troche by mi sie zeszlo
[18:32:57] Maciej: nie ma takij rzeczy w programowaniu co jej nie ogarne
[18:33:05] Maciej: kwestia ile czasu mi na to zejdzie:)

niedziela, 22 maja 2011

Doktryna Szoku

Na polityce znam się tak jak na modzie, obydwa wytowry mnie nie interesują. Dzis ogladalem pewien film dokumentalny , ktory znalazlem na moim nowym ulubionym serwisie filmowym. Serwis nazywa sie www.AlterKino.pl , a film którym mówię nosi tytuł "Doktryna Szoku".

Film opowiada o wydarzeniach jakie maja miejsce na swiecie, o kryzysach, o rzadach, o tym jak steruje sie masami ludzi. Caly film ogladalem z zapatym tchem, bo tematy jakie sa poruszany otwieraja mi oczy na to o czym nie wiedzialem, czego nie moglem nawet wiedziec.

Wnioski jakie sie nasuwaja powoduja ze zastanawiam sie nad tym dlaczego podoban sytuacja nie moglaby sie wydazyc w polsce, a moze raczej kiedy sie wydazy. Jak sobie tak popatrze na ubiegly rok, to okazuje sie ze wszystko zaczyna ukladac sie w calosc.

I tylko jedno pytanie, dlaczego sprzedalismy polski gaz ? Ktos moze to wyjasnic ?

Juz sobie odpowiedzialem. Sprzedalismy bo ekonomia mowie, ze tak bedzie dla nas najlepiej.

Link do filmu

piątek, 20 maja 2011

Kontestacja - radio ludzi wolnych ?

Przypadkiem trafilem na internetowe radio o nazwie Kontestacja, ktorego haslem przewodnim są słowa "radio ludzi wolnych".

Trafiłem na audycje choć trudną ja tak nazwać na temat Bitcoin. Posłuchałem , nie do końca, bo już po kilku zdaniach prowadzącego było widać , że pojecie o Bitcoin ma takie jak moja Babcia (nie obrażając mojej Babci). Rozmówcy z którymi dyskutuje opowiadają swoje przemyślenia, z którymi prowadzący bardzo się zgadza. Opowiadają o złocie, dolarach, kredytach itd.

Poziom wypowiedzi i wnioski jakie wyciagaja dyskfalifikuje ich u mnie na początku. Jak to możliwe, że człowiek którego słuchają ludzi nie wysili się aby dowiedzieć się czegoś więcej, aby zaprosić do rozmowy ludzi, którzy coś o tym wiedzą, tylko pier... głupoty , które potem inni ludzie będą powtarzać.

Nie wnikając za głęboko. Pytam o jedną rzecz, jak to możliwe , że człowiek prowadzący audycje w radiu które ma wspierać wolnych ludzi, opowiada o tym w jakich bankach i dlaczego inwestowac pieniadze ?

To problem kolistyczny, ale wspieranie bankow i mowienie o wolnosci to w moim odczuciu jakas hipokryzja.

czwartek, 19 maja 2011

Zasadzki umysłu


Ten obrazek idealnie odzwierciedla to co na codzień ma miejsce. Mówimy to co potrafimy wypowiedzieć, a co niekoniczenie przedstawia to o czym myślimy. Niby banalna sprawa, ale to właśnie dzięki zastanowieniu się nad przekłamaniem jakiego dokonujemy podczas próby opisu świata dostrzegłem jak nalezy być ostrożnym w ocenianiu świata i w odbieraniu opini na jego temat od innych ludzi.

Nie ufam w opinie innych ludzi, warto zauważyć , że mówie o opiniach, a nie o opisach świata. Co innego jest powiedzieć, że mój kolega ubiera się kolorowo, a co innego powiedzieć, że ubiera się jak idiota. Chodzi o to , że ja np kompletnie nie znam się na muzyce, w sensie nie potrafie odróżnić wielu instrumentów od siebie, nie umiem powiedzieć jaka to symfonia czy kto ją skomponował, albo czy jakiś vokal jest dobry czy nie, nie umiem. Ale tu się pojawia ciekawa sprawa. Ilu ludzi potrafi powiedzieć, nie znam się na tym czy na tamtym, ilu ludzi chce to powiedzieć. DLaczego mieliby mówić, że się nie znają na tym czy na tamtym, zawsze można coś poczytać w sieci i stwierdzić, że ma się podstawy do dyskusji więc, można wyrażać swoje opinie. I tu właśnie jest problem. Kiedy tacy ludzie znajdują się w koło nas, i zaczynają wydawać opinie, łatwo ulec złodzeniu, że wiedzą o czym mówią, zwłaszcza jeśli słuchasz sam nie zna się na temacie. Osoba wydająca opinie może i coś wiedzieć, może jej się wydawać , że coś wie, ale wie nie wiele. I wracając do głównego wątku, opinie jakie wystawiamy są opiniami naszymi, opiniami , które mogą być zupełnie nie trafne. Dlatego zawsze jeśli słysze jakąś opinie, pytam dlaczego tak myślisz, i do pytam tak do czasu aż pojme podstawy, argumenty dla takiego a nie innego sądu.


Patrze na swój świat i widze coś zupełnie innego niż widzi np moja Mama patrząc na niego. Każdy widzi to co rozumie, to co dostrzega. Dlatego trzeba być bardzo ostrożnym w identyfikowaniu się z jakimkolwiek poglądem na temat czegokolwiek, bo można bardzo łatwo skreślić wiele możliwości w swoim życiu.

Np pytam siebie, dlaczego nie skończyłem studiów, moja odpowiedź będzie brzmiała, bo się nudziłem na nich, nie widziałem w tych szkołach nic ciekawego dla siebie. Odopowiedź ludzi którzy mnie znają może być zupełnie inna, może być setka różnych, ale każda z tych opinie prędzej czy póniej utrze się, i zostanie do mnie przypisana. Kiedy już opinia zostanie przypisana, wtedy bardzo trudno będzie ją nam zmienić, w sensie w głowach tych, którzy ją sobie zapisali. Ciężko jest pomyśleć o kimś kogo znało się lata temu i był to nieciekawy człowiek iż teraz mógłby być ciekawy. Ciężko myśleć o dzielnicy miasta w której spotkało nas coś przykrego jako o miłej dzielnicy.

Zauwżyłem jednocześnie, jak wiele razy w pracy czy w życiu codziennym spotykałem się z sytuacją w której miano mi kogoś przedstawić, ale zanim to zrobiono, opisano mi tą osobe w taki czy inny sposób. I tak spotykam tego człowieka, ale w chwili gdy go poznaje w głowie mam już pewien obraz i teraz go tylko przyklejam do tego obrazu, i nie wiedze już człowieka , którego moge poznać, Widzę już człowieka, który ma pewne cechy , wytwory mojej głowy , nic więcej. Oczywiście to czas przeszły, ale faktem jest , że na takie pułapki bardzo często i łatwo nabierał się mój umysł.

Przyszła mi dziś do głowy jeszcze jedna myśli, ta również nawiązuje do obrazka z góry. Moja Babcia która nieustannie pyta kiedy się ożenie, tak jak by to miało zmienić życie wielu ludzi, zapewne by zmieniło , pytanie jak. I tak sobie dziś pomyślałem, że ta moja Babcia widzi mnie przez pryzmat swojego świata. Nie widzi , mnie jako człowieka, którym jestem, nie słyszy tego co mówie, jak mówie, o czym mówie. Ona słyszy to co chce usłyszeć, to co utarły jej zasady. Zapewne kiedy mówie , że ide do pracy, ona wyobraża sobie stary kombinat cementowni i mnie podążającego wśró tłumów, i to są właśnie zasadzki umysłu. Widzi mnie przez pryzmat swojego małżeństwa, i myśli, że skoro ona to przeżyła to i ja powiniene. Problem w tym, że mnie podnieca rozwijanie się, a rodzina, chciałbym ją mieć, ale wciąż nie czuje się odpowiedzialnym człowiekiem do tego zadania.


Cieżko jest zrozumieć drugiego człowieka, mi czasem bardzo. Warto jednak dołożyć wszelkich starań i stawiać się jak gdyby w roli tej drugiej osoby, patrzeć przez jej doświadczenia i szukać cennych wskazówek w tym co chce nam przekazać, nawet jeśli wysyła mnie do piekieł, mówiąc , że mam się ożenić. Tak sobie myślę.

Bill Nye





http://en.wikipedia.org/wiki/Bill_Nye

Co my wiemy o czasie

Mageen Power

Był rok 2008, siedzialem na szkoleniu o zabezpieczeniach witryn wwww , ktre mialo miejsce w Düsseldorfie. Mialem kaca, bo bylem tam z dobra ekipa, wiec dzien wczesniej zabawilismy sie.

Na kaca bardzo czesto mam takie zejscie energetyczne, ze kompletnie odlatuje i zaczynaja mi przychodzic dziwne pomysly do glowy. Pamietam ze wtedy przyszly mi dwa do glowy. Rzeluzje okienne , ktore mogly by byc bateriami slonecznymi i pozycjonowac sie do slonca. Drugi to latajace stacje. Statki powietrzne, ktore na ziemi bylyby doladowane energie, wznosily sie na duza wysokosc i tam wykorzystujac sile wiatru, ladowaly swoje akumulatory i przy wykorzystaniu komputera, gps oraz silnikow pozycjonujacyych moglyby stac bez przerwy w miejscu i gromadzic energie. O pomyslach wtedy opowiadalem Wojtkowi, ktory dzis zapytany cyz pamieta o czym mowilem, mowi ze tak.

3 lata pozniej trafiam na ta strone:
http://www.magenn.com/technology.php


Smieje sie sam do siebie.

Zlepki mysli

Zastanawiałem się ostatnio nad tym jak wiele do mojego życia wnoszą ludzie z którymi rozmawiam. Bardzo często bywa tak, że rozmawiając z nimi nagle pojawia się jedno , dwa zdania , które niczym pocisk udeżają w moją świadomość i pozostawiają ślad na całe życie.

Pamiętam rozmowe z moim Tatą, który powiedział mi kiedyś, że skończe na ulicy.

Pamiętam rozmowe z Agnieszką Kozak, z którą miałem okazje rozmawiać tylko 2h w moim życiu, w pociągu z warszawy do lublina, powiedziała "Uważaj abyś nie skończył jak bohater piosenki - przechlapałem swój czas najlepszy czas"

Słowa mojeje nieżyjącej już Babci, która powiedziała "nie zabijaj nawet małego robaczka, wszystko żyje, a takie motylki tylko 3 dni"

Rozmowe z Darem w dniu w którym Kasia postanowiła zakończyć nasz związek, powiedział "to najlepszy dzień w Twoim życiu"

Słowa mojego nieżyjącego Dziadka, który mi powtarzał "słuchaj co mówią ludzie , nie wychylaj się i patrz uważnie co się dzieje"

Słowa Justyny, która powiedziała mi "można kogoś kochac całe życie i nie móc z nim być"

Słowa mojego brata, który powiedział, że nie potrzebuje mojego zaufania.

Słowa mojego nauczyiela od Matematyki, który powiedział, że już dawno nie miał tak zdolnego i leniwego ucznia.

Kasia powiedziała mi ostatniego dnia naszej podróży w życiu "nie jesteś tym na którego czekam"

Słowa mojego Dziadka, który zawsze mówił, że życie minie zanim się obejrze, a na to wszystko co w nim jest materialne to można nasrać.

Kiedyś Marzenka mi powiedziała "najciekawsze rozmowy przeprowadza się z przypadkowymi ludźmi"

Poznałem w życiu wspaniałych ludzi, tak myślę. Iwone , która podała mi ręke , w czasie kiedy mogłem ją odgryźć. Kinge z którą przeżyłem najwspanialszą podróż w życiu, podróż podczas której nabrałem dystansu do tego w czym jestem.

To kim jestem to dzięki tym wszystkim dobrym ludziom. Jestem tym co oni mi dali. Widze tak jak oni pokazali mi świat. To dzięki słowom mojego Taty, za każdym razem kiedy widze bezdomnego potrafie się postawić na jego miejscu, i mu pomóc. To dzięki dziewczynie z pociągu, wiem że chce żyć chwilami jakie mam, łącząc tu myśl Dziadka o tym jak trywialne są sprawy doczesne. Staram się jak mogę by nie zabijać życia , które jest w koło. Choć czasem pojawia sie myśl iż chciałbym zabić na polowaniu by poznać smak tego jak to jest zabić, absurdalne to jest, to myślenie. Myśli tych wszystkich ludzi składają się na mnie, na to jak postępuje, jak żyje. Pragne otaczać się tymi wszystkimi ludźmi bo to jest pełnią życia, nie ma nic ważniejszego niż to jak siebie wzajemnie kreujemy, kreujemy na lepszych ludzi, lepsze świadomości.


Każdy spotkany człowiek widzi nas zupełnie inaczej niż każda poprzednia osoba widzi nas na bazie tego kim jesteśmyw danej chwili, na bazie tego jak i co mówimy, jak postępujemy. Ja ciągle się zmieniam, ciągle zmieniam zdanie, jestem jak choragiewka na wietrze, i bardzo sie z tego ciesze, bo szukam, szukam siebie, chce wiedziec wiecej, kiedy dowiaduje sie czegos nowego zaczynam inaczej patrzec na wiele spraw. Stabilnosc w tym co sie mysli moglaby mnie zatrzymac , ukierunkowac na jakies myslenie, a ja nie chce byc ukierunkowany, ja chce pytac. Chce poznawac i szukac. Po co komu moja stabilnosc, chyba po to aby mogl sie czuc bezpiecznie, aby mogl byc pewnym, ze nie podwarze jego zdania. Mnie nie potrzeba takiej pewnosci wobec innych, im wiecej sprzeciwu , im wiecej odmiennych zdan tym lepiej, tylko tak sie mozna rozwijac, przez dyskusje.

Milczenie staje sie cnota, dzis do tego dochodze. W rozmowach z ludzmi czesto poruszaja tematy , ktore gdzies gleboko ( z mojego punktu widzenia ) przerabialem. Wiem , a moze zdaje mi sie ze wiem duzo w danej dziedzinie. I wtedy slysze ich wypowiedzi, ich opinie i nie postepuje juz jak kiedys, ze wlaczam sie zywo w dyskusje, ze zaczynam zalewac kogos wiedza, nie to nie ma sensu. Ja tylko slucham i sie usmiecham, jak idiota ktory nic nie wie, ale to nie ma znaczenia. Slucham, szukam jakichs nowych sugesti w tych prostych i pytaniach ludzi, moze ja cos przegapilem, moze dzieki nim cos odkryje. Przygladam sie im i obserwuje jak zachwycaja sie temate, jak szukaja, jak draza, jak probuja stawiac pytania. I widze siebie przed laty. I to jest piekne, ze ludzie stawiaja pytania. Moje zachowanie nauczylo mnie, ze moge spotkac kogos jak ja, kto cos wie, ale nie odkrywa sie z tym, wiec slucham. A kazde slowo na wage , jak złoto ukladam i waze ile to warte, te mysli.

Kocham zycie za to ze moge obserwowac, myslec i poznawac. Za to ze to sprawia mi taka nieslychana radosc. I czekam z niecierpliwoscia dnia swojej smierci kiedy z tym calym arsenalem swoich przemyslen znikne. I ciekaw jestem czy postawilem na dobrego konia w tej gonitwie, czy wiedz i rozwoj siebie jest droga do tego aby odkryc to po co tu przyszedlem, na ten swiat.

środa, 18 maja 2011

jestem tuż obok, za szybą

jestem tu sam, zamknięty, bez szans na wyjście
moje ja, ta świadomość istnienia myśli, że myśli
usiłuje dotykać, wąchać, całować i słuchać
na nic to wszystko
nie mogę tego dotknąć ani zmierzyć, gdyż ja tu nie istnieje
ja jestem zamknięty, a dzieli nas coś, czego nie pojmiesz
widzę, wszystko w koło, Ciebie i pije herbate
ale nie poznam nigdy jej smaku, tak jak nie dotkne myślą Ciebie
wszystko co w koło mnie to tylko złudzenie, nic więcej
wytwory myśli, zmienione w formy, formy dla zmysłów
a gdzie ja ? gdzie jestem ja, ten który obserwuje ?
stoje na zewnątrz, obok świata, który stworzyłem
i zaglądam do niego przez małą szparkę, i dziwie się, dziwie
jak to możliwe, to wszystko , co w koło mnie
rozmowy o śmierci, o życiu, o kosmosie i przeszłości
nie tędy droga, to wszystko zamkniete jest w świecie, świecie myśli
jesteś obok, prawda ? nawet to czytasz, tak Ci się tylko zdaje.
w tej chwili, przywołujesz swoje myśli, odpowiadające na moje sygnały - słowa
gdybyś nie umiał czytać ni pisać, to czym byłby ten tekst dla Ciebie ?
ja jestem osobliwością, która próbuje odkryć iż tak naprawde nie istnieje.
nie ma mnie, a ta informacja, tak jak i ja nie istnieje, jest chwilowym objawem
objawem tego iż podobno oddycham
kiedy zdam sobie sprawe iż jestem czymś czego tu nie ma, dotkne granicy
dotkne szyby za która jestem ja, ja które próbuje to napisać
i nigdy nie jest za późno by szukać, tak jak nigdy nie jest za późno by oddychać
by walczyć o życie, i to właśnie świat pokazuje, aby żyć i szukać

Coma

Bitcoin - artykuly

Kolejne artykuly w sieci:

http://www.businessinsider.com


http://erehweb.wordpress.com

poniedziałek, 16 maja 2011

BitCoin a bezpieczeñstwo portfela

Jak wiadomo do przechowywania jednostek BitCoin sluzy portfel. Ten portfel to plik o nazwie wallet.dat. Aby sié do niego dostac (system windows) musimy sie skierowac do folderu %APPDATA%\Bitcoin\ co w przypadku systemu windows 7 prowadzi tutaj: c:\Users\[nazwa uzytkownika]\AppData\Bitcoin\.

W tym pliku - portfelu znajduje sie informacja o stanie naszego konta, mozemy tam przchowywac 1BTC jak i 10.000 BTC. Jesli stracimy nasz portfel - plik, stracimy bezpowrotnie nasze BitCoiny. Dlatego tak wazne jest jak i gdzie przechowujemy nasz portfel.

Zagrozenia.

Wirusy - za pewne juz powstaly i kraza po sieci wirusy ktore beda wykradac nam pliki wallet.dat z naszych komputerow.

Kradzieze - osoby obnaszace sie z informacja o posiadaniu BitCoin moga byc narazone na fizyczne ataki, celem ktorych bedzie kradziez nosnika danych zaiwerajacego nasz portfel.



Czy mozna zatem zmniejszyc te zagrozenia?
Z pewnoscia tak. Nie nalezy trzymac calych srodkow w jednym portfelu. Proponuje zaopatrzec sie w kilka kart pamieci, lub innego rodzaju nosnikow danych i kazda kopie zapisywac w kilku miejscach. Do wykonywania transakcji uzwac w pelni zaufanego komputera, z w miare bezpiecznym dostepem do sieci. Choc tu moze sie pojawic pytanie o definicje czym jest bezpieczny dostep i bezpieczny komputer.


Na moje oko powinny za chwile powstac banki BTC do ktorych bedzie mozna zaladowac swoj portfel i ktore beda rwalizowac bezpiecznie transakcje za nas z uzyciem smscode lub innego rodzaju autoryzacji. Zanim to sie jednak pojawi chwila moze minac. Jesli mialbym sie bawic w futurologa , to o ile BitCoin wypali, to powstana fizyczne oddzialy do przechowywania naszych portfeli. Tylko w nich bedziemy w stanie dokonac transkacji z naszego glownego konta. Do takiego miejsca bedziemy udawac sie raz w tygodniu np i pobierac sobie tyle jednostek ile nam potrzeba na np tydzien. reszta bedzie bezpiecznie spoczywac. Tego glownego konta bedziemy rowqniez uzywac do odbierania jednostek od innych uzytkownikow. Przechowywanie jednostek w takim centrum zdejmie z nas ryzyko ataku fizycznego na nasze osoby. Zaden to nowy pomysl, lecz powielenie zwyklego skarbca.

Kilka pytan jakie mozna sobie zadac.

Zapytaj Dziadka, albo rodziców jak to było z listami, które przychodziły z za granicy kiedyś, jak to było w latach 80 odebrać telefon ze stanów.

Zpaytaj się ich co musieli robić kiedyś aby mieć jakiś ulubiony utwór muzyczny, albo aby zobaczyć film.

Zapytaj się ich co trzeba było zrobić aby dowiedzieć się co znaczy jakis wyraz ktorego znaczenia nie znasz, i co trzeba bylo zrobic jesli w domu nie miales slownika.

Zapytaj sie gdzie kupowali produkty z zagranicy, i co trzeba bylo zrobic aby kupic dolary.

Zapytaj sie ich co mysla o skladkach ZUS, co mysla o akcyzie na paliwo, podatkach z dupy wzietych na wszystko co sie da.

Zapytaj ich gdzie jest 22% ich czasu pracy i co wzamian za to dzis dostaja kiedy sa na emeryturze.

Zapytaj starsza pania na przystanku o jej rente.

Kierowce zapytaj o jakosc drog.

Nauczycielke o place w szkole.

Emeryta zapytaj czy stac go na wakacje, na ktore pracowal cale zycie.

A potem pomysl jak to zmienić.

Czym dla mnie jest Bitcoin ?

To ważne pytanie. Ważne bo dzięki niemu wiem po co kupuje Bitcoin i dlaczego o tym opowiadam.

Bitcoin to przede wszystkim z mojego punktu widzenia , furtka do lepszego świata. Oczywiście nie da się zdefiniować jakiego, nie da sie przewidzieć skutków jakie może wnieść BTC, ważne jednak aby mieć choć mała wizje po co w to inwestuje swój czas. Jakiś czas temu otworzyłem działalnośc gospodarczą w polsce wtedy zrozumiałem dlaczego ludzi wku... ZUS. Kilka chwil później sprawdziłem historie konta firmowego i zacząłem zadawać pytania za co ja ku... bankwowi płace te prowizje. Później zaczeły się jazdy z odliczeniami i ich brakiem, o zmianach w prawie , o rozliczeniach podatkowych, o spowiadaniu się z faktur. Potem wziąłem kredyt na mieszkanie i po 3 latach spłacania uświadomiłem sobie gdzie są moje pieniądze, i skąd Ci panowie w garniturach mają kasę. Poznałemw życiu kilku spekulantów giełdowych, załatwiaczy przetargów państwowych, panów gotowych załatwić to czy tamto. I każdy z nich mówił, że żyje w skorumpowanym i chu... kraju. Straciłem wiare w to po co to wszystko, po co ta praca i po co to życie. No bo po co skoro musisz zapier... całe życie, żeby spłacić kredyt za swoje mieszkanie ? Kiedy zaczniesz się nad tym wszystkim zastanawiać, zobaczysz, że to nie wina ludzi, to wina systemu jaki stworzyli. Ludzie z natury są dobrzy, to system w którym żyją niszczy ich, zmusza do tego co robią. Bitcoin dla mnie jest szansą na ucieczke od tego całego spier... świata, jest furtką dla ludzi, którzy chcą przeżyć życie dobrze. I tu pojawia się częściowa odpowiedź na moje pytanie czym jest bitcoin.

Z pewnością dla mnie nie jest interesem.

I to właśnie jeden z problemów jaki widzę. Ja kupuje Bitcoin pokazujac w ten sposob , ze wierze w ten projekt. Daje glosny sygnal, JESTEM ZA BITCOIN! Zastanawiam się jak wielu ludzi widzi Bitcoin jako forme zarobienia szybko kasy, a jak wielu ludzi widzi bitcoin jako okazje do zmiany w naszym świecie. Boje się, że mało jest tych drugich. Mój punkt widzenia wyłania się z postrzegania świata iż moje życie jest tylko kroplą, kroplą w morzu, i staram się szukać sensu w istnieniu nas wszystkich, a nie w istneniu mnie samego. Nie ma znaczenia dla mnie gdzie i w jakich okolicznosciach dokoncze swojego zycia, liczy sie dla mnie ile czasu musi uplynac aby swiat otworzyl oczy i zaczal zastanawiac sie nad problemami swiata a nie nad gadgetami czy moda.

Czy na bitcoinie mozna zarobic ?
Niech kazdy sobie odpowie patrzac na wykresy. Oczywiscie ze mozna. Ale kazdy kto bedzie to robil , nadmucha kolejna banke , ktorej nie ma. Ciezko jest to pojac, ze pieniedzy powinnismy miec tyle ile nam do zycia potrzeba a nie wiecej, ale taka powinna byc glowna idea Bitcoina moim zdaniem.

Ven - kolejna nie scentralizowana waluta

sobota, 14 maja 2011

BitCoin - co to jest ?

Co to jest BitCoin ?
Po pierwsze należy zaznaczyć iż BitCoin nie istnieje fizycznie, zwyczajnie go nie ma. BitCoin to informacja, swego rodzaju wirtualna moneta, różniąca się tym od wirtualnych pieniędzy , że podlega tylko i wyłącznie użytkownikom którzy go posiadają. To nie jest jak wirtualny bank mbank, w mbanku trzymasz złotówki i nimi płacisz. BitCoin to waluta , która nie należy do żadnego kraju, rządu, nie podlega żadnym politykom.

Aby stać się jej posiadaczem należy albo ją wygenerować używając bardzo szybkiego komputera, albo kupić ją na giełdzie BitCoin. Użyłem zwrotu wygenerować, to może brzmieć niezrozumiale, spróbuję to rozjaśnić.

Każdy z nas wie czym jest złoto, wiemy też , że jest bardzo cenne. Każdy z nas też ma banknoty i np te o dużych nominałach też są bardzo cenne. Skąd się bierze złoto i banknoty ? Złoto wydobywa się w kopalniach, zajmują się tym dziś wielkie firmy, kiedyś mali kopacze, poszukiwacze. Banknoty drukuje instytucja która ma na to wyłączność. Bitcoin zostaje "wykopany" przez komputer, to coś na zasadzie wielkich obliczeń , w poszukiwaniu pewnych liczb, i aby je odszukać trzeba się naprawdę natrudzić. Proszę sobie tylko wyobrazić czym tak naprawde jest wartość dolara, złotówki czy złota a nastęnie zastanowić się jaka jest różnica pomiędzy nimi a bitcoinem. Kiedyś liczył się kruszec, póniej wygenerowane fizycznie przedmioty, dziś jest infromacja - BitCoin. W prostych słowach, państwo generuje złotówki, w ziemi jest złoto, a pewien wzór mówi o tym iż w pewnym zakresie pomiędzy x a y znajduje się 21 milinów bitcoin, aby je odnaleźc potrzeba wykorzystać super szybkie procesory. Czy to rozjaśniło ? Jeśli nie to proszę zauważyć , że zamiast instytucji (twórcy banknowtów), czasu i procesów na ziemi ( twórcy złota ) mamy algorytm, który jasno określa ile i skąd wydobyć. Genialne.


Banknoty można podrobić - wydrukować samemu posiadając odpowiedni sprzęt, wtedy można wpuścić je w obieg i oszukać kogoś. Tak samo jest ze złotem, można stworzyć tombak piryt tzw złoto głupców i również komuś sprzedać. BitCoin to matematyka, nie jesteśmy w stanie go podrobić, nie jesteśmy w stanie nikogo oszukać. Istnieje niewielkie , ale jednak ryzyko iż nastąpi atak na system, o tym ryzyku pisał Satoshi w swoim dokumencie i nawet je policzył, jest ono bardzo bardzo małe.

Dla prostego szarego człowieka jak ja złoto to złoto, dolar to dolar itd. Ale warto wiedzieć , że te wszystkie waluty i surowce mają wykreowaną wartość. Złoto jest drogie bo ktoś powiedział, że ma być drogie (ktoś inny poda inne teorie, ale jakie to ma znaczenie ?), jest go mało więc ma być drogie. Tak jak Helium 3, którego miliony ton leżą na księżycu i się marnują, ale na ziemi jedna tona kosztuje MILIARD DOLARÓW. Bitcoin niesie za sobą to , że nie stoją za nim żadne rządy, żadni "wielcy" ludzie sterujący politycznie i gospodarczo światem. Bitcoin daje mi możliwość życia w lepszym świecie, dlatego, że wykluczam z niego wszystkich darmozjadów, którzy manipulują nami wmawiając nam iż są potrzebni. Nie jest prawdą, że potrzebujemy banków, nie jest prawdą , że potrzebujemy polityki która zarządza naszymi dobrami, a zwłaszcza tej która dziś ma miejsce.


Co to jest od strony technicznej ?
Satoshi Nakamoto kilka lat temu opublikował następujący dokument:
http://www.bitcoin.org/bitcoin.pdf , w którym to opisuje założenia dotyczące systemu. Upraszczając jak się da, Satoshi zaproponował wirtualną walutę, która będzie przesyłana jako informacja i będzie tylko informacją. Zgodnie z jego założeniami istnieje 21 milionów jednostek czyli tzw BitCoin ( z ang. bitowa moneta ). Każda z jednostekmoże powstać tylko porzez obliczenia wykonywane na komputerze. Im komputer jest szybszy tym szybszciej można odszukać jednostke.



Jakie skutki to może przynieść?
Skutki mogą być katastrofalne dla gospodarki na całym świecie, mam na myśli tej napompowanej gospodarki, bo nie dla pana zenka ze wsi obok, który i tak dostanie dole za swoją prace w moim ogródku i tak, tyle tylko , że nie 100zł + VAT, a 5BTC bez VAT.

Jakie zagrożenia dla BitCoina ?
Satoshi dostanie propozycje nie do odrzucenia i ogłosi wszem i wobec iż jest wirus , który może zniszczyć BitCoin. Państwa wydadzą zakaz używania BitCoin (wydali już zakaz piractwa, i co?), to nic nie zmieni. Sieć P2P jest nie do zatrzymania, oczywiście biorę pod uwagę, iż internet można zatrzymać, ale to moja prywatna opinia. Dziś kiedy mamy kilku operatorów wystarczy nakaz z góry i wszyscy wstrzymują dostawe, to nie jest wielki problem.


Jakie możliwości dla świata ?
Podstawowe fakty wynikające z używania BTC:
- nie płacę podatków
- nikt nie jest w stanie kontrolować moich BTC
- nie płace opłat manipulacyjnych za operacje moimi BTC

Skoro nie płace opłat to po co mam używać paypal czy banku aby wysłać pieniądze za granice czy nawet do kogoś kto ma konto w innym banku niż ja.

Skoro nie płacę podatków, to z czego ma się utrzymać ludzie których utrzymują nasze podatki ?


Wykopywanie BitCoin - co to znaczy ?
Tak jak powiedziałem wcześniej, aby zdobyc nowe jednostki należy posiadać bardzo szybki komputer, choć i jemu zajmie kilka godzin wykopanie jednostki (do opisania precyzyjnie nalezy wykonac analize i porownac do trudnosci wydobycia w danej chwili). Dlatego ludzie zjednoczyli się w tak zwane kopalnie i wykopuja/poszukją jednostek razem. Kilka tysięcy komputerów z całego świata połączonych jak gdyby w jeden dzień i noc pracuje w poszukiwaniu jednostek, kiedy już je znajdują udostępniają je na giełdzie do sprzedaży. Inni ludzi jak ja mogą je kupić za złotówki, tym samym dając wiarę w powodzenie całego przedśięwzięcia.

Czy można to zatrzymać ?

Nie. Na chwilę obecną nie odnaleziono sposbu na zatrzymanie projektu bez konieczności wyłączenia sieci. Z druiej strony, Tak można zatrzymać. Wszystko co stworzył człowiek można zatrzymać.

Gdzie są serwery BitCoin?
BitCOin nie ma swojej centrali, nie ma żadnego serwera, nic takiego nie istnieje. Proszę sobie wyobrazić, że każdy komputer , który jest podłączony do sieci posiada baze danych o wszystkich innych użytkownikach, posiada informacje o ich stanach kont oraz o transakacjach między nimi zawartymi.


Każdy z użytkowników, jest BitCoinem samym w sobie. Warto pamiętać, że każdy użytkownik BitCoin jest anonimowy, nikt nie wie kim jest posiadacz 127BTC, bo aby posiadać BTC nie musimy podawać żadnych danych. Wystarczy pobrać program ze strony BTC zaintslować go na naszym komputerze a on wtedy utworzy nasz portfel. W tym portfelu będziemy mogli przetrzymywać nasze pieniądze. Ten portfel należy sobie skopiować na jakiś dysk zewnetrzny lub USB, aby go nie zgubic. Zgubienie portfela oznacza bezpowrotna utrate pieniedzy. BTC mozna rowniez trzymac na serwerze takim jak bitomat.pl , na ktorym to rowniez mozemy kupowac i psrzedawac nasze BitCoiny czyli jednostki.



Scenariusz pozytywny (pofantazjować zawsze można)
BTC rozwija się, i w 2011/9 powstaje masa krytyczna, przed 2012 świat bębni o BTC (a to że zaczyna się coś dziać widać już na ruchu relatime w google link ) Kurs jednostki dochodzi do 300USD , cały świat jednoczy się w wykopywaniu BTC ( już w tej chwili mamy ponad 700 Gh/s na polu wydobywczym deepbit.net ). UE wydaje nakazy aresztowań pośrendików w BTC, wydawane są nakazy zamykania kolejnych serwisów internetowych. Banki blokują konta podłączone do serwisów transkacyjncyh. To nic nie daje, bo ludzie którzy wydobywaja BTC sprzedaja je zwyczajnie umawiajac sie na transkacje z reki do reki, bez udzialu bankow (Ustawka z pewnoscia nie w KFC ktore morduje zwierzeta, ale w kawiarni gdzie sprzedajacy transferuje BTC do portfela kupujacego a ten wyplaca mu gotowke do rak). Nikt jednak nie jest w stanie zatrzymać BTC , ponieważ musiałby zatrzymać sieć, niestety zrobić tego nie może. Nie może z prostego powodu, cała gospodarka dziś jest oparta o internet, zatrzymanie internetu to nie strzał w kolano, to odcięcie sobie rąk i nóg. Czarny rynek BTC rośnie, pod koniec 2012 1BTC kosztuje blisko 10.000USD i wciąż rośnie. Kolejne banki odnotowują ogromne spadki, ludzie przestają kozystać z ich usług. Na ich miejsce powstają nisko oprocentowane banki BTC, w których użytkownicy pożyczają bezpośrednio od siebie BTC w oparciu o dokument mówiący o tym jakie stawki mogą być pobierane za takie pożyczki (dokument ten został stworzony przez użytkowników BTC). Państwa tracą kolejne miliardy , które przychodziły z podatków, nikt nie jest już w stanie tego powstrzymać, kolejne instytuacje Państwowe padają. Powstają małe firmy, które zaczynają wypełniać nisze usług , które do tej pory pełniły państwa. Powstają prywatne służby ratowania zdrowia, policja , firmy sprzątające.

Kilka krajów na świecie, zaczyna uznawać BTC, kraje stają się celem ludzi, którzy szukają miejsca gdzie przy użciu BTC będą mogli kupować, sprzedawać , geenralnie żyć. Świat zaczyna się jednoczyć bez polityki i rządów.Powstają organizacje, posiadacze wielkich ilośći BTC zaczynają inwestować w rozwój krajów respektujących BTC. Powstają darmowe szkoły dla dzieci, które są przyszłością, powstają ośrodki zdrowia, ośrodki naukowe i badań. Powstają pierwsze fabryki w krajach BTC, są one finansowane z prywatnych zasobów mieszkańców krajów. Fabryki zaopatrują mieszkańców w potrzebne sprzęty, bez odnoszenia jakich kolwiek dochodów z tego tytułu. Wszyscy stawiają na rozwój. Kraje BTC stają się rajem dla wizjonerów przyszłości, dla ludzi którzy chcą budować lepszy świat bez odnoszenia z tego tytułu korzyści.

2ssk i grono innych polityków zostają znaleziony z parku moczydło, nadzy , przywiązani do drzew, z zakneblowanymi ustami , na plecach mają napisy "czas nas uczy pokory, dajcie nam troche czasu na przemyślenia".

Scenariusz negatywny
Dzieje się już od dawna, wystarczy zobaczyć jakie głupoty pisze i pokazuje tvn24. Wchodzisz na strone a oni piszą o wszystkim co nie jest istotne dla nas, mydląc nam oczy tragediami, katastrofami i innymi bzdurami, które może są tragediami , ale nie wnoszą nic do naszego świata aby go poprawić.



Zasoby w sieci:

Zgodnie z sugestią z komenatarza, dodaje najważniejszą stronę o Bitcoin z punktu widzenia osoby, która chce dowiedzieć się czym jest BitCoin.

http://forum.bitcoin.pl - polskie forum Bitcoin

http://www.bitcoin.org/smf/index.php - międzynarodowe forum BitCoin

http://www.alloscomp.com/bitcoin/calculator.php - kalkulator wyliczający ile BitCoin możemy wydobyć naszym komputerem

Blogi:
http://www.bitcoinblogger.com/

http://themonetaryfuture.blogspot.com/2010/10/rally-in-bitcoin.html

Giełda BitCoin:
https://bitmarket.eu - serwis do zawierania transkacji w USD, EUR, GBP

https://bitomat.pl - Polskie serwis do zawierania transkacjia w złotówkach

http://bitcoincharts.com/markets/mtgoxUSD.html - Giełda BitCoin

http://www.bitcoinmonitor.com/ - wykres transakcji, odkryć nowych bloków oraz transferów

Artykuły:
http://p2pfoundation.ning.com/forum/topics/bitcoin-open-source - pierwszy post w sieci zamieszczony przez Satoshi Nakamoto mówiący o tym iż stworzył BitCoin.

http://trustcurrency.blogspot.com/2011/03/bitcoin-rube-goldberg-machine-for.html



Powyższy tekst stworzyłem w oparciu o wiedze jaką zdobyłem z sieci, być może mogły się wedrzeć jakieś błedy, jeśli owe ktoś zauważy proszę o informację.


Za wszelkie błedy i niedociągnięcia przepraszam tych których to razi, zwyczajnie nie potrafie zapamiętywać zasad ortografi.


---------------------------------------------------------

Ziemianie

Dawno nie płakałem tak jak dzisiaj. Nie skończyłem jeszcze oglądać tego materiału, ale czuje się fatalnie. To co zobaczyłem sprawiło, że nie wiem co powiedzieć, bo tu nie ma co powiedzieć. Nie ma co usprawiedliwiać. Jestem winny tego co widziałem na filmie i wstydze się tego. Tu nie ma co mówić o tym czy potrzebuje jeść mięso czy nie, tu już nie ma pytań czy ja je w ogole chce. Nie miałem pojęcia o okrucieństwie w jakim giną zwierzęta, o cierpiniu jakie przeżywają.

Boli mnie to co zobaczyłem, bo potrafie się z nimi utożsamić i wiem co muszą przeżywać, wiem jak musie je to boleć. Te zabijane zwierzęta, cierpiące katusze, to okrucieństwo. Nie moge być dlużej pierdolonym hipokrytą. Człowiek zasługuje na śmierć.


http://www.youtube.com/watch?v=gMcKcfmMJp8

środa, 11 maja 2011

Bitcoin

Czyli waluta drugiej generacji. W prostych slowach rezygnujemy z pieniadza ktorym zarzadza Panstwo i zaczynamy uzywac wirtualnego pieniadza.

Tutaj ciekawy artykul:
http://www.libertarian.pl/bitcoin-e-waluta-drugiej-generacji

Film na youtube:
http://youtu.be/Um63OQz3bjo

wtorek, 10 maja 2011

Spotkanie z przyszłością

ACTA - Anti-Counterfeiting Trade Agreement

Z tego co widać już niebawem powstanie czarnalista stron w internecie. Za naszymi plecami zostanie podpisany dokument, mówiący o tym, że ktoś gdzieś wysoko zdecyduje blokować strony, które mówią za dużo o tym co się dzieje na świecie.

ten świat zmierza do nikąd. Jeśli to coś wejdzie w życie, to będzie pozamiatane. Wielkie korporacje przejmą kontrolę nad światem, a my wszyscy staniemy się marionetkami.


http://torrentfreak.com/leaked-acta-lobby-letter-reveals-hollywood-pressure-on-eu-110506/

http://en.wikipedia.org/wiki/Anti-Counterfeiting_Trade_Agreement

poniedziałek, 9 maja 2011

Zanim tam dojde

Życie moje za chwil kilka zgaśnie. Nim spadnie kolejna gwiazda ja doczekam śmierci. Nic tu po mnie nie zostanie, tak jak po przodkach moich. Tylko kilka kartek historii.

Zatem coz innego pozostaje jak usiasc i uswiadomic sobie iz nie istnieje. Wszystko co kocham za chwile strace. Wszyscy ktorzy mnie kochaja za chwile mnie straca.


Za chwile stane nad trumnami bliskich. Za chwile ktos mnie pochowa. To wszystko bedzie, nikt nie ucieknie.

Wraz ze mna zniknie cale moje swiadectwo bycia, przestane istniec razem z kazdym przezyciem, wspomnieniem jakie mam w glowie.


Zastanawia mnie jedno. Po co to wszystko ?

Po co jestem tego swiadomy ? Dlaczego nie umiem patrzec i zyc, jak wszyscy w kolo, dlaczego wciaz mysle o tym iz to nie ma sensu. Dlaczego w ludziach widze trupy, dlaczego w pieknych budowlach widze zgliszcza.

I nie brak radosci zycia, bo ja zyje. Bo ja siadam i oddycham, bo czuje ze oddycham, bo nie pedze, nie szukam, nie czekam i nie żałuje. Ja jestem dziś tutaj, szcześliwy.

czwartek, 5 maja 2011

the maximum nametable character quotations

Podczas aktualizacji referencji do web servicu w projekcie WCF pojawia się błąd:

The maximum nametable character count quota (16384) has benn exceeded while reading XML data.

Rozwiązaniem jest skierowanie się do folderu VS2010 lub osttatniej zainstalowanej wersji:
C:\Program Files (x86)\Microsoft Visual Studio 10.0\Common7\IDE


A następnie wdycja pliku devenv.exe.config i wklejenie do niego tego kodu:


<system.serviceModel>
<client>
<endpoint binding="netTcpBinding" bindingConfiguration="GenericBinding" contract="IMetadataExchange" name="net.tcp" />
</client>
<bindings>
<netTcpBinding>
<binding name="GenericBinding" maxBufferPoolSize="2147483647" maxBufferSize="2147483647" maxReceivedMessageSize="2147483647">
<readerQuotas maxDepth="2147483647" maxStringContentLength="2147483647" maxArrayLength="2147483647" maxBytesPerRead="2147483647" maxNameTableCharCount="2147483647" />
<security mode="None" />
</binding>
</netTcpBinding>
</bindings>
</system.serviceModel>

Finito.

Incepcja na trasie Chełm - Lublin

Bedąc w Chełmie postanowiłem wykorzystać okazję i zrobić kilka zdjęć, takich jak te poniżej.






Przyszedł mi też do głowy pomysł, aby zrobić takie zdjęcia miasta Chełma. Na dworcu głównym w Chełmie znajduje się wystawa starych zdjęć, rozmyślałem jak dotrzeć do kogoś kto ma te zdjęcia w wersji elektronicznej. Pytałem brata co o tym myśli, padła propozycja odwiedzenia kierownika PKP i próby dowiedzenia się. Zbrakło czasu, może zapału. Przyszedł czas na wyjazd w góry.

Usiadłem wygodnie w przedziale wyciągnąłem książkę (STANISLAV GROF - poza mózg) i zabrałem się za czytanie. Na przeciw mnie usiadł Pan, troche starszy odemnie, na oko jakieś 60 lat. Pamiętam co powiedział "Dobra książka, to dobra podróż". Wolnymi krokami nasza rozmowa potoczyła się ku nieznanym krainom naszych myśli. Edward bo tak miał na imie, opowiadał mi o swoich podróżach przez świat, o swoich przemyśleniach i spostrzeżeniach. Edward wracał do Gdańska gdzie mieszka. Znaleźliśmy wiele ciekawych tematów. Gdzieś po drodze, dosiadła się obok mnie a na przeciw Edwarda młoda urocza dama o imieniu Ania. Ania była z Krakowa. Klikała wdzięcznie drobnymi paluszkami po klawiszach swojego telefonu, aż w pewnej chwili przyłączyła się do rozmowy. Rozmowa zeszła na wątki religijne, troche filozoficzne, wiła się bardzo przyjemnie, niczym woda na biebrzy, co chwile powracając do tematów tak blisko siebie płynących. Kiedy pociąg dojeżdżał do Lublina, zaproponowałem abyśmy wymienili się mailami, podesłali sobie linki do książek o których mówiliśmy. Lubie podtrzymywać takie znajomości. Edward pozostawił mi swój email, koleżanka też, a ja powiedziałem, że mnie łatwo znaleźć wpisując w wyszukiwarce czarna mucha.

I tu był ten moment krytyczny.

Dziewczyna siedząca obok powiedziała "Ty jesteś czarna mucha?"

Edward powiedział "To wy się znacie?"

A ja pomyślałem: Incepcja

Kiedy Edward dowiedział, się, że zajmuje się hobbistycznie fotografią powiedział mi , że koniecznie musi mnie skontaktować, ze swoim Grzesiem z rodziny , który jest znanym chełmskim fotografikiem. Opowiedziałem Edwardowi o pomyśle, ze starymi zdjęciami. Wtedy Edward powiedział: Ale to są zdjęcia Grzesia.

I na ttym zakończe to wspomnienie, bo jak powiedziała ta przeurocza niewiasta "ale to jest mój sen"

Gdyby tak było, to światło gaśnie

Podczas przypadkowej kolacji w której uczestnicze, jeden z gości zadaje pytanie "Skąd bierze się u ludzi cukrzyca?". Tego wieczora nikt z uczesnitków nie zna odpowiedzi.

Następnego dnia, podczas spotkania z rodziną, mój wujek opowiada mi jak to jest być cukrzykiem. Kucie się 12 razy dziennie, ciągły lęk aby poziom cukru był odpowiedni i cała reszta dają mi do myślenia.

Kiedy pada hasło śpiączka, która jest wynikiem podwyższonej ilości cukru, zaczynam się zastanawiać. Zaczynam się zastanawiać dlaczego na to hasło tak silnie reaguje.

Szukam sam w sieci objawów cukrzycy. Znajduje kilka serwisów, a w nich opisy, to co przykuwa moją uwagę:
Cukrzyca możę się długo rozwijać
Objawaia się drętwieniem kończyn - w ciągu roku moje obydwie ręce stały się odrętwiałe.
Problem ze wzrokiem, utrata ostrości w widzeniu - od września nosze okulary, bo straciłem ostrość.
Senność - myślałem, że zwyczajnie lubie spać, ale faktem jest , że bez przerwy chce mi się spać.
Bóle głowy - które się nasilają od kilku miesięcy.

Może to tylko kreacja mojej wyobraźni, a może nie. Wciąż mam wole życia, chce żyć.

Gdyby się tak okazało, że zapadłbym w śpiączkę, która jest skutkiem zbyt wysokiego cukru, to zdecydowanie wolałbym zostać odłączony niż być utrzymywany w tym stanie przez nie wiadomo jak długo.

Życie jest piękne , a śmierć jest elementem tego piękna.