poniedziałek, 14 lutego 2011

wiatr pragnień

w promieniach palących słów trwać
wśród wyjących demonów ludzkich pragnień
mając przeciwko sobie świata reszte
nie zawachać się iść , to bardzo ciemnego celu
stać i trwać w huragania emocji
to siła myśli

jak kute żelazo, tak moje myśli kształtu nabierały
z bezpłodnej materii, miecz ostry jak światło stworzyłem
miecz ideii
tylko zapomniałem, że wciąż żyje


gdy nad strumieniem zrozumienia przyklęknąłem
by twarz obmyć, z wiatru słów nawianych
zapomniałem, że sam mam myśli i emocje
tak skrajne, jak dwie armie
nachyliłem się i zobaczyłem , że siebie osądzić muszę
a w wodzie odbił się miecz, ten sam, mój
już wisiał nad moją głową


idąc przez te szczyty, wiedziałem gdzie ide
nie patrzyłem w dół, bo zbyt pewny siebie byłem
chciałem poznać wszystko
a pojąłem , że siebie zrozumieć nie umiem

powiał wiatr, wiatr pragnień
przez chwile pamiętałem
zapomniałem, zapomniałem gdzie ide
spojrzałem w dół
i
spadłem
kiedy świadomość otworzyła mi oczy, podniosłem obolałe ciało
rozejrzałem się
potworne robaki zżerały ciała trupów, a te wciąż jęczały
trupy pragnień, emocji , które mnie tu znowu ściągnęły


już kiedyś w tym miejscu umarłem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz