wtorek, 8 lutego 2011

kilka myśli

Kilka drobnych spostrzeżen.

Zuważam, że ludzie którzy nie stracili zbyt wilu ludzi w życiu, w sensie nikt im nie umarł , nikt kogo bardzo kochali, nikt kogo kochali ich nie opuścił, mają inne podejście do świata niż Ci którzy stracili wielu bliskich.

Pewni ludzie kiedy posiadają silną relacje z matka lub z ojcem, zaspokajają się tą relacją i nie okazują uczuć innym osobom.

Śmierć bliskich osób zatrzymuje nas. Zaczynam dostrzegać podobieństwo w postępowaniu ludzi z którymi obcuje , a którzy kogos stracili do mojego postępowania z przed lat kiedy to ja straciłem kogoś kogo kochałem.

Ludzie wstydzą się mówić o tym, że ktoś im pomógł, o tym, że pokazało im się dobrą drogę. Zamiast tego mówią, że sami odnaleźli cel. To tzw plagiatorstwo nieświadome jako proces w mózgu, który utorzsami pewną idee nie z jej prawdziwym autorem, ale z samym sobą. Ja sam tak wiele razy robiłem, to może mieć podłoże lękowe lub tak jak napisałem to proces w mózgu.

Zauważyłem , że jeśli czegoś nie chce robić, albo nie lubie, i zapytam się siebie dlaczego a odpowiedzią będzie nie wiem, to suma tych podmiotów do ktorych zywie niechec bedzie w duzym procencie suma podmiotow ktore lubi ktos kogo ja w dziecinstwie lub w przeszlosci obdarzalem duza dawka negatywnych emocji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz