wtorek, 20 grudnia 2011

Wizz Air - tanie bilety lotnicze

Wizz Air - to firma, która reklamuje sie tanimi biletami , ale sprzedaje Ci bilet w normalnej cenie. Zeby dostac sie na 9 rano na lotnisko w miejscowosci Wikingi Male wstajesz o 4 rano, wydajesz wiecej na taksówke i pociag niz na sam bilet. Nigdy ku... wiecej zadnych tanich linii lotniczych!

Bitcoin - znowu dmuchają bańke

wartość btc spadła. wykres od maja przypomina nie jeden z historii o bańkach. to efekt tego jak ludzie podchodzą do tego tematu. przyglądam się bacznie temu co się dzieje i zapowiada się kolejna bańka tym razem na większą skale. 

“THE GOOD WIFE” - tak nazywa się serial w którym już w styczniu ma pojawić się wątek Bitcoin. Poprzednie dwa sezony tego filmu przyciągnęły ok 13M oglądających. Efekt będzie taki, że o Bitcoinie usłyszy nowe grono ludzi. Ci nowi zainteresowani mogą wygenerować to samo co było w czerwcu.

Tutaj więcej info: http://bitcoinmedia.com/bitcoin-tv-episode-confirmed

Ktoś na tym zarobi. Pewnie ten kto sprzeda na górce. A historia zatoczy koło.

Mam nadzieje, że się myle.

Zdjęcie pod hasłem: moje wieczory w Norwegii

Spokój to każdy z nas - Thich Nhat Hanh

Thich Nhat Hanh spisał sporo myśli. Jakiś czas temu czytałem jego inną książkę , która zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Nie mam jej w tej chwili tu gdzie mieszkam i nie mogę zacytować, ale nagrałem część pierwszego rozdziału innej jego książki. Oto nagranie:

Spokój to każdy z nas - Thich Nhat Hanh by muchsoft

Świat możę się okazać niepojęty - Lawrence M. Krauss

kolejny upload z ciekawym esejem z książki "Niebezpieczne idee we współczesnej nauce"

Świat możę się okazać niepojęty - Lawrence M. Krauss by muchsoft

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Niebezpieczne idee we współczesnej nauce

uruchomiłem dyktafon w telefonie i postanowiłem nagrać jeden z eseji, które ostatnio czytałem. może trafi się ktoś, kto np ma problemy ze wzrokiem , a chciałby posłuchać , a może ktoś niewidomy będzie mógł się z tym zapoznać. kto wie.

Umysł jest atrybutem uniwersalnym - Rudy Rucker by muchsoft

sobota, 17 grudnia 2011

książki z których korzystam

Przy użyciu programu do robienia map myśli zrobiłem sobie liste książek z których korzystam. Okazuje się, że taka lista może być bardzo przydatna. To, że jasno widać co w tej chwili mam pod ręką to jedno a drugie, że na bieżąco moge śledzić obszary o których czytam.

czwartek, 15 grudnia 2011

Kilka linii w perlu

Jak włączyć kodowanie znaków w perlu:
use utf8;
use Encode 'decode_utf8';

 Jak wydobyć informacje o plikach z danego zasobie:
my @test_files = grep { -T } glob $file_path . "*" ;
w powyższym przykładzie deklaruje tablice i używając polecenia grep pytam o wszystkie pliki , które są tekstowe i znajdują się w lokalizacji zwróconej przez zmienną $file_path

Jak wydobyć nazwe pliku ze ścieżki:
W przypadku kiedy mamy cala lokalizacje np "/home/tmp/source/web/market.db" uzywamy pozniszego polecenia:
my $filename = basename( $path );

Jak przeniesc pliki  uzywajac perla:
rename $from , $to;
Jak sprawdzić w perlu czy podany folder istnieje:
if (-d $folder)  {
        #print "Folder exists. " . $folder;   
    }

Jak stworzyc folder z kodu w perlu:
mkdir $folder or die $!;

środa, 14 grudnia 2011

Szukam filmu pana o nazwisku: Jostein Berge

Zobaczyłem u kolegi ten wpis i postanowiłem coś napisać od siebie. Swego czasu szperałem po sieci o tym i jakąś wiedze zdobyłem.



Moje uwagi co do materiału.


  • norwegia to jeden z najszczesliwszych krajow swiata- to wypowiedz z filmu, a ja zupelnie sie z nia nie zgodze. taki wynik mozna uzyskac jedynie jesli szczescie miezy sie w pkb.
  • na filmie zapomnieli pokazac narkomanow , dziwek na ulicach i dealerow , nie wspomnieli ile pakistanskich kobiet ginie tutaj. bo nie wiem ilu ludzi zdaje sobie sprawe, ale masamlodych kobiet jest zabijanych za odstepstwa od religii.
  • Norweg dziennikarz twierdzi ze to byl najstarszniejszy akt od czasow wojny w europie - to ja bym go odeslal do historii. Niech poczyta np o rzeziach na balkanach. 
  • Podaja informacje jaki jest dochod na mieszkanca w zlotowkach tak jak by to o czym mowilo. Poziom napisow w filmie jest żenujący.
  • z dokumentu podaja tylko ze uwazal sie za chrzescijanina i ze jest rycerzem - to ja dzis mowie ze ja sie podaje za wyznawce kriszny i co pytam sie ? Chrzescijanin to ktos kto zyje jak chrzescijanin a nie mowi ze nim jest.
  • 4 czesc, 6:09 - czlowiek wypowiada sie o tym ze w histori nie mieli zwyrodnialcow, brak wiedzy o norweskich nazistach
  • dziewczyna piszaca bloga zaprzecza sama sobie mowiac ze pisze bloga o tym co sie stalo a za chwile mowi ze nie chce o tym myslec.Mloda dziewczyna pogubiona, ale po co ja pokazuja skoro sama nie wie co mowi.
  • norweg wypowiada sie na temat pana b i mowi ze mu nie wyszlo w zyciu bo mieszkal u matki jak mial 32 lata nie skonczyl dobrej szkoly , nie ma stalej pracy i ma dlugi - to swidczy o tym przez jaki przymat Ci ludzi postrzegaja zycie.
  • żadania spełniono - taki komentarz sie pojawil do tego ze pan b zamowil jedzenie dla wegan i dlugopis , a co to ma znaczyc ? wiezienie to ograniczenie wolnosci a nie praw czlowieka.


Linki do poczytania. Wnioski każdy sobie sam wyciągnie bo ja znam za mało historie aby się wypowiadać.

Podobno człowiek o naziwsku Jostein Berge nakręcił film na temat norweskich nazistów. Niestety nie dotarłem.

Odebrałem ten materiał jako bardzo nieprawdziwy. Wiem jak wyglądają ulice Oslo. Wiem jakie opinie na temat obcokrajowcow maja Norwedzy bo nie raz mialem okazje od pijanych posluchac. Ten materiał został zrobiony tak aby pokazać to co się chciało pokazać. Takie jest moje odczucie.

Koleżanka z pracy

W powietrzu unosił się ten specyficzny zapach kserokopiarki. Niby spalony papier, ale nie do końca, coś jeszcze. Siedziałem w swoim biurze, miałem widok przez drzwi na korytarz. Co chwile podnosiłem swoją głowę z nad kubła czyli starego wielkiego monitora aby powiedzieć cześć wychodzącym ludziom. Pracowała nas jakaś setka, może więcej. Wykręcałem kartk, lekko go masując. Moja siedząca pozycja nie była najwygodniejsza.
- Jesteś ostatni - słysząc to zerknąłem w naroznik ekranu i zobaczyłem "18:45" , podniosłem głowe i pożegnałem się z koleżanką.

Siedziałem tam jeszcze dobrą godzine. Miałem do skończenia kod. Chciałem rano oddać aplikacje. Nagle usłyszałem otwierające się drzwi. Ponieważ na podłodze w korytarzy leżała wykładzina nie mogłem odgadnąc nawet kto idzie. Siedziałem za swoim monitorem i czekałem na "cześć" czy coś w tym rodzaju. Usłyszałem jednak tylko kroki , ktoś przeszedł koło mojego pokoju nic nie mówiąc. Jedno jest pewne , to była kobieta. Włączyłem sobie green daya i jednym uchem słuchałem muzyki. Delikatny dźwięk dzwonka pojawił się w mojej słuchawce i w prawym rogu monitora pojawiła się żółta koperta symbolizująca nową wiadomość email.
Jest 20:05 pogieło kogoś ? Zapytałem sam siebie, otworzyłem skryznke.
- Długo jeszcze będziesz tak programował ? :)  - to była wiadomość od koleżanki z pracy. Domyśliłem się, że to ona przechodziła przed moimi drzwiami. Bez zastanowienie odpisałem:
- Do czasu aż znajdziesz mi ciekawsze zajęcie.
Długo nie czekałem na odpowiedź:
- Chcesz dostać zadanie w formie pisemnej czy ustnej? , lubie gry słowne więc odpisałem
- Poproszę  w formie odczytu.
Zastanawiałem się co mi takiego chce mi przesłać, ja na dziś mam już dość, wolałbym więcej nie klepać. Po za tym dziś w akademiku chłopaki robia małe urodziny, warto by nie przegapić. Usłyszałem tylko jej kroki. Podniosłem się z pozycji zdechlaka biurowego którego plecy są tam gdzie powinny być jego pośladki i ze spokojem oczekiwałem koleżanki. Kiedy weszła, lekko mnie rąbnęło. Co za laska. Co prawda starsza odemnie 10 lat, ale rozprawiłbym się z nią niczym drwal z sosną.
- W czym mogę Ci pomóc?  - zapytałem grzecznie , tak naprawde myślać "Dziewczyno , zostaw swojego męża a zostane Twoim niewolnikiem"
- Słuchaj Pawciu mamy taki projekt... - to co dalej mówiła nie było już istotne, bo usiadła na moim biurku i mówiła długo. Jej nogi, jedna na drugiej, wiły się. Chyba miała zdolność czytania w myślach albo ja za często to robiłem, ale zapytała mnie czy dobrze się czuje bo tak się kręce ? Jasne, że dobrze, ale zazwyczaj kiedy jestem tak podniecony to się kocham a nie siedze w ciasnych jeansach. Siedziała tak a ja udawałem , że ją słucham. Zapytała czy mam długopis , powiedziałem, że nie. Zerwałem się by jakiś jej przynieść. Wtedy to się stało.

Odwróciłem się , wziąłem długopis ze stolika kolegi i wróciłem. Patrzyła na mnie tym dziwnym wzrokiem. Odłożyła dokumenty. Wstała. Miała na sobie czarną sukienkę, wysokie spzilki i kabaretki. Wiedziała jak mnie zastrzelić. Jej pełne czerwone usta były lekko rozchylone. Oparła się tyłkiem o biurko i powiedziała.
- Nadala chcesz programować ?
- Nie - odpowiedziałem twardo. Podszedłem i powiedziałem, że czytałem kiedyś książke o hiromancji i moge jej pokazać jak się tego używa. Podała mi swoją dłoń. Wtedy ja złapałem za nią i przyłożyłem do moich spodni.
- Jeśli chodzisz po rozpalonych węglach , to bądź świadoma jak wysoka jest temperatura. - mówiąc to i przykładając jej dłoń sam nie wierzyłem w to co mówie.

Rzuciła swoje usta na mnie. Zaczeliśmy całować się tak dziko jak gdybyśmy byli dzikimi zwierzętami pożerającymi napotkane jedzenie. To był szał. Złapałem za jej blond długie włosy. Moje dłonie przewijały się gdzieś po jej buzi, uszach i włosach. Jej zapach dodawał smaku raju. Przycisnąłem ją do siebie i poczułem jej piersi, były tym za czym chłopaki szaleją. Nie czekałem dłużej niż ona i zacząłem podwijać jej sukienke. Jej dłonie już owijały się w kolo mojego małego przyjaciela. Odsuneła się i kazała oprzeć mi się o biurko. Bylem już mokry to był obłęd. Kucnęła i zaczęła mnie delikatnie lizać, patrzyła mi przy tym w oczy, wiedziała, że to uwielbiam. Bez skurpułów zsuneła mi spodnie do kolan i lizała mnie jednocześnie zaciskając paznokcie na moich pośladkach. Robiła to perfidnie, patrząc głęboko w oczy i robiąc te miny niczym diablica. Podniosłem ją, odwórciła się i oparla o biurko. Jej białe pośladki wołały mnie "chodź do nas" , kucnąłem i zacząłem odwiedzać jej zakamarki swoimi ustami. To było szaleństwo. Jęczała, jej pdowinięta czarna koronkowa bielizna byla mokra. Z jej kocicy kapały krople niczym miód. Lizałem ją jednocześnie wsuwając jej palce tam gdzie tego bardzo chciała. Zaczęła krzyczeć, ja szalałem, czułem jak jestem mokry, czułem jak jestem podniecony. Wstałem , odwrociłem ją i posadziłem na biurku, rozchyliłem jej nogi i zbliżyłem się. Byłem bardziej ropzalony niż Huta Szkła Sędzimir w Nowym Tomyślu. To był obłęd! Ona krzyczała
- Pieprz mnie ! Pieprz mnie !




Kiedy już w nią wchodziłem udeżyła mnie z całej siły w twarz dłonią. Normalnie z liścia.
- Co jest ? Co jest ? - Krzyczałem!
Wtedy zobaczyłem ją nademną. Siedziała na mnie. Biła mnie po twarzy i krzyczała!  Nagle zaczeło docierać do mnie , że krzyczy
- Obudź się, obudź się !
Powoli zaczęło do mnie dochodzić , że ona nie jest naga, i że nie wiem co się dzieje.
- Co sie dzieje ? - wykrzyknąłem
- Zapomniałeś , że za sobą masz skośna ściane i sufit tuż nad głową ? Jak zerwałeś się po długopis to rąbnąłeś głową jak młot , potem padłeś i się śliniłeś. Bałam się, że coś Ci się stało! Cały jesteś ? Wstawaj!

Od tamtej pory zawsze mam przy sobie długopis.

bardzo mi się spodobało

"Kto ma uszy i ciekawość niech teraz słucha"

Bardzo ciekawe hasło , które ostatnio odkryłem , a które jest powiązane z obecną sytuacją gospodarczą brzmi:
Re-hypothecation

Pytając googla dostałem te linki, można je potraktować jako te , które należy przeczytać:
Czym jest MF Global można przeczytać tutaj a tutaj o Hypothecation.

W dużym skrócie z tego jak to rozumiem jest to kolejny news o którym niebawem będzie głośno, a który to opisuje to co się dzieje z pieniędzmi na świecie. Mała moja wiedza o hasłach jak "shadow banking" , "LTRO" czy "QE" , ale poczytam i spróbuje pojąć więcej.

Czego nie zobaczysz w telewizji

Poniższy dokument mówi dużo o sytuacji w polsce. O tym co ma miejsce tu i teraz.



ShortNote_PL_CPI_2011_12_13

wtorek, 13 grudnia 2011

Jak uzyskać dostęp do Samsung Galaxy S II z Ubuntu

W zasadzie operacja sprowadza sie do kilku kroków:


1. W telefonie Galaxy S II skieruj się do: Menu -> Settings -> Wireless and network -> USB utilities 
2. Kliknij w Connect Storage to PC
3. Podłącz kabel USB do komputera.
4. Kliknij w Connect USB storage
5. Śmiało możesz teraz zarządzać swoimi plikami .
6. kiedy skończysz kliknij w Disconnect storage from PC

Dżinizm - świadoma śmierć

Przez moją świadomość przewinęło się kilka motywów historii ludzi którzy w miare świadomie umierali. Dziś trafiłem na Dżinizm. Materiał , który zobaczyłem zrobił na mnie wrażenie. Wiele razy myślałem o czymś takim, ale nie sądziłem, że coś takiego już ma miejsce.






akceleracja postrzegania świata

"Słuchaj uważnie bo powiem Ci coś ważnego dla mnie" - tymi słowami zwróciłem się do Jurka i opowiedziałem mu co mi przyszło do głowy. Teraz to to spisze.

Poniżej zamieszczam dwa obrazki. Na każdym z nich duża zielona elipsa to jest wiedza jaką dysponuje dana grupa ludzi. Pierwszy obrazek przedstawia w środku kilka figur, te figury to są ludzi a kształt figur pokazuje ile wiedzy z całości posiadają. Innymi słowy figury pokazują jak wiele wspólnej wiedzy posiadają jednostki , na jak podobnym poziomie mogą prowadzić wymiane mysli



Drugi obrazek  przedstawia również wiedze jaką zgromadziła dana grupa oraz możliwości poznawcze jej członków o kilk apokolen pozniej.

Zastanawiałem się jakiś czas nad tym. Ludzie dochodzą do granic zielonego kręgu, kiedy coś odkrywają. Kiedy to odkryją poszerza się całkowita wiedza jaką zdobyli ludzie na temat świata. Automatycznie zmniejsza się procentowa ilość wiedzy jaką każdy z nas posiada na temat świata. Pytam sam siebie jak wielkie są obszary wiedzy. Jak trudno jest zgłębić choćby jeden z nich w pełni by dobrnąć gdzieś do jego końca i próbować przedostać się za zieloną krawędź. I tu dopiero wchodze na to co mnie tak ekscytuje.

Inny sprawa to to, że 400 lat temu mieszkańcy wsi mieli bardzo podobne poglądy na świat. dziś te poglądy są tak wymieszane, że bliźniacy potrafią miec zupelnie inne spojrzenie na te same sprawy. zastanawiam sie bo nie chce opiniowac, ale czy czlowiek ktory posiada malo wiedyz potrafi zrozumiec dzialania czlowieka ktory ma duzo wiedzy i na odwrot ? mi ciezko jest pojac czasem prace naukowe wybitnych ludzi, tak samo czasem nie rozumiem o czym mowia Ci ktorzy nie wiele wiedza. 

Od dawna już rozmawiam nad ideą z mojej głowy. Chodzi o poszerzanie własnej wiedzy. O to by być świadomym tego w jakim punkcie się znajduje w obencym momęcie mojego życia i dokąd moge się wybrać w swoijej podróży przez wiedze. Jak to zrobić ? Dobre pytanie. Długo nad tym myślałem. I ostatno wpadłem na pewien pomysł. Otóż zaczęło się od kojarzenia słów. Napisałem kod, który wyświetla mi słowo na ekranie. Ja pod nim wpisuje pierwsze jakie mi wpadło do głowy. Komputer wyświetla następne i tak w powiedzmy 15 min każdego dnia przez kilka miesięcy. Mapa która z tego powstanie będzie pokazywać, że np na hasło Indie na 10 odpowiedzi podalem tylko 3 rozne wyrazy. Natomiast na hasło Informacja zareagowałem na 10 odpowiedzi na 7 różnych wyrazów. Dzięki temu będe w stanie zobaczyć gdzie moje obszary skojarzen myslowych są bardzo ubogie a gdzie bogate. To dam mi mozliwosc zwizualizowania w jakims malym stopniu tego co mam w glowie. Kolejnym krokiem bedzie podlaczenie do tego wikipedii ktora wlasnie sciagam na swoj komputer. Rzeczy w tym ze nie wiem co do konca buduje, bo gdybym wiedzial to nie mialoby to sensu ale probuje w prosty sposob zobaczyc co mam w glowie. Kiedy to zobacze bede mogl to zanalizowac i probowac zmienic, przeprogramowac. Byc moze to pozwoli dostawac sie w swoim postrzeganiu swiata dalej.

-------------------------
to był pięćsetny wpis na moim blogu. coś już zapisałem w takim razie.

jak moge wiedzieć co myśle kiedy jeszcze tego nie powiedziałem

od czasu kiedy zacząłem spisywać swoje myśli czy to na papaierze czy to tutaj, zauważyłem jak łatwo popatrzeć na siebie z boku. kiedy miałem 19 lat kupiłem na spółke z Danielem kamere video. nagrywaliśmy wszystkie głupoty. dziś przypomina mi to youtube. gdybym wtedy miał youtube pewnie byłbym bohaterem nie jednego filmu. w każdym razie kiedy później oglądałem sobie te nasze nagrania to przyglądałem się sobie i swoim zachowaniom. sporo mi się nie podobało i zaczynałem to zmieniać w sobie. zwracałem uwagę na to jak mówie, jak się zachowuje itd. ta kamera dała mi możliwość spojrzenia na siebie z innego punktu widzenia. ten mój blog tutaj dał mi to samo.

wracam sobie czasem do myśli , które spisywałem kilka lat temu i widzę gdzie byłem jak się czułem. to ważne, ważne dla mnie bo moge zobaczyć czy zmieniam się na lepsze, na gorsze czy może w miejscu stoje. patrze jak kiedyś pisałem "wiersze" o tym jak kochałem , o dziewczynie z którą byłem. dziś inaczej już na to patrze. a dzięki temu spojrzeniu z boku na to widzę , że się poruszam w tym świecie.

już nie śmieje się jak kiedyś z ludzi. nie nazywam ich głupcami, debilami. wiecej sie zachwycam. wolniej chodze i nie spiesze sie. zatrzymuje sie na ulicy by popatrzec na niebo. w pubie podchodze do dziewczyn i mowie jednej z nich w oczy ze zawstydza słońce. nauczyłem się cieszyć tym , że współistnieje a nie tym iż mogę posiadać. wydaje mi się że mam inny smak. inaczej kosztuje życia. zrozumiałem, że to co mam w głowie to mój świat. nikt nie potrzebuje abym go nim zalewał. kiedy słucham ludzi wiem jak mało przeżyłem i jak mało straciłem a jak dużo wolności mam.

bardzo się szamocze w swoim zyciu. przyglądam się ludziom obok i wtedy odczuwam, że jednak nie tak bardzo. ale zaraz potem przypominam sobie aby z nikim sie nie porownywac a jedynie pytac siebie czy dobrze mi z tym co mysle. nauczylem sie pytac i zaczalem odczuwac przyjemnosc z przyznawania sie do bledow. błądzić, szukać, pytać, mylić się. to jest właśnie droga do spokoju. do poznania. dzieki temu, że wiem tak nie wiele, dzieki temu że tak nie wiele przeżyłem to wciaz tak bardzo pragne. pragne zyc.

moj umysl to jestem ja. jestem tylko swoimi myslami. nie jestem brunetem, nie jestem 180cm facetem. nie jestem pawlem ani zadnym polakiem. jestem umyslem, ktory nie wie kim i gdzie jest. ktory wciaz sie szamocze szukajac odpowiedzi, ktorej nigdy nie znajdzie.

czuje sie tak chlonny. poznawanie i uczenie nabralo nowego wymiaru. nie jest istotne jakie przyniesie to efekty. istota jest pojmowanie i synteza. istota jest zdawac sobie sprawe z tego co sie przezywa. dzis moge napisac iz mysle ze nigdzie nie dojde w tych rozmysleniach. bo wszystko wykreuje moj umysl , a wszystko co wykreuje zostanie ocenieone przez inne umysly. te umysly dzialaja w jakims modelu. mowie o modelu wszechswiata. co nie pomysle wszystko zostanie tutaj w tym swiecie, w swiecie ktory patrzy przez pryzmat tego co rozumie.

mnie nie ma. nie istnieje. moja swiadomosc to jest jak to żółte światełko na podłodze w kościele. to światełko jest jedynm z miliarda miliardów innych światełek, które tworzy kolorowy witraż pod wpływem światla ze słońca. kiedy moja szybka zostanie zbita a ze mnie zrodza sie robaki ja moze obudze sie jako jasny promyk. a moze znikne. to juz nie wazne. wazne ze jestem teraz tutaj. ze przez chwile mi sie wydaje ze to rozpatruje.


moje wspomnienia. moja historia. to wszystko istnieje tylko w mojej glowie. zniknie razem ze mna. dlatego tak wazne jest zycie w swiadomosci. bycie swiadomym. dlatego wazne jest aby widziec to co jest a nie to co chcemy widziec. kiedy zegnam sie z kims bliskim zawsze robie to jak bym widzial go po raz ostatni. kazda chwila moze byc ostatnia. nie wiem kiedy to bedzie.

moze byc tak, ze przeszlosc istnieje razem z przyszloscia i terazniejszoscia rownoczesnie. problem w tym ze nasz umysl moze tworzyc rzeczywistosc tylko w formie budowania jej z jej kolejnych kawalkow i dlatego mamy wczoraj i jutro. wyobraz sobie ze nalewasz do kubka wode. przechylasz go i woda wylewa sie ciurkiem na ziemie. jesli robisz to powoli to krople wylatuja jedna za druga tworzac ciag. ten ciag mozna by porownac do naszego zycia. krople to dni. teraz wyobraz sobie ze ten sam kubek zabieramy w kosmos i przechylamy go . zadna kropl anie wypada, ale wydobywa sie jedna calosc. istnieje jako calosc. nie jako elementy. w jednej chwili wszystkie krople sa ze soba polaczone w calosc. ciagle sie mieszajac, tworzac kolejne mozliwe kombinacje.

teraz umysl. jesli umysl tworzy przeszlosc laczac ja z przyszloscia to w srodku mam terazniejszosc. budujemy wiec taki bardzo dlugi lancuszek kropli wody. nie do konca pamietajac ktora byla po ktorej. jestesmy w stanie je odroznic jesli lezaly od siebie wystarczajaco daleko. np pojscie do technikum odrozniamy od pojsca do podstawowki bo wiemy co jest po czym. a co gdyby to wszystko zaczelo sie mieszac. gdyby wszystkiemozliwosci zaczely byc jednoczesnie wszedzie ? co gdybym lezal w przedszkolu ze swoja 70 letnia zona , to bylby 1983 rok a na suficie wyswietlalby sie 5wymiarowy game-movie ?

kiedy czuje jak bardzo brakuje mi ludzi ktorcyh kiedys znalem a dzis juz ich nie ma przy mnie i nigdy juz nie bedzie wtedy utozsamiam sie z czlowiekiem. to jedyne co wiem ze moge zrobic. poczuc zal i smutek. ale nie tedy droga. w snach zazwyczaj nie mam pojecia ze spie. tak moze byc teraz moge nie byc swiadom z jakich wyzyn pochodzi moja swiadomosc.

do niczego się nie przyzwyczajać

właśnie sobie uświadomiłem , że przez przypadek skasowałem wszystkie zdjęcia , które wgrałem na tego bloga w ciągu ostatnich 5 lat. szkoda troche bo cześci z tych zdjęć nie wgrywałem nigdzie indziej, były jedynymi.

wrócę do domu, chwile pogooglam szukajć odpowiedzi czy da się je odzyskać. jeśli nie to trudno.

piątek, 9 grudnia 2011

Bitcoin - pytania i odpowiedzi

I tak oto wyprodukowano kolejną stroną dotyczącą Bitcoina:

http://bitcoin.stackexchange.com/


Oslo Maraton 2011

To były naprawde ciężkie 42km. Udało mi się zdobyć filmik z mety :)


Bezsenność

Nie moge spać po nocach. Leże w łóżku do 5, przewracam sie z boku na bok. Czasami zasne koło 23 , a wtedy mój dzień zaczyna się o 2:30. Istny obłęd. Moge tak leżeć jedną noc, drugą, trzecią piątą, ale w końcu pękam. Wyjąłem telefon, wpisałem w googlach hasło autobiografia. Teraz pytam siebie kogo autobiografia ? No dobre pytanie, o kim chciałbym poczytać. No nie wiem. No to może jakiś model warto zrobić. Modeluje pytanie od hasła bezsenność, moje myśli kierują się na książki, potem na myślenie, stąd na fantazje i dochodze do myśli o człowieku który kreuje świat w głowie. Lem. Autobiografia Lema. Ściągam - czyli kradne.

Po przeczytaniu całego tekstu co zajęło mi na telefonie dobrą godzine mam w głowie krótka historię tego człowieka. Czytając jego myśli, coś mnie tłucze pięścią w głowe i głośno krzyczy, nie ty jeden chłopcze miałeś takie problemy. Lem pisze o swoim ojcu , który o mały włos nie został zabity przez niemców kiedy był jeszcze kawalerem. Wspominając o tym mówi jak wiele przypadków składa się na to iż istniejemy. Pisze o konstrukcjach myślowych o tym jak tworzył w głowie światy , światy które nie istniały, ale on je tworzyl po to aby je obserwować i móc na ich podstawie tworzyć spekulacje o przyszłości. Pisze o tym , że piramidy były magiczne do czasu aż zrozumiano jak je zbudowano. Dlatego właśnie on pali wszystkie swoje notatki, nie chce aby ktoś dowiedział się jak on stworzył swoje światy, chce pozostać na zawsze tajemnicą. To mi się nie sposodbało u niego, bo dał nam coś nie mówiąc jak to zrobić. Bardzo mi się to nie podoba. Lem pisze o swoich myślach o tym jak cięzko mu było czasami, jak dużo fantazjował i jak bardzo odbiegał od rzeczywistości. Wspomina o tym , że nie jedna idea leżała w jego głowie przez lata zanim zrozumiał jej znaczenie i rozwinął ją by zamienić ją w coś wartościowego. Podobało mi sie to co powiedział, że na pytanie kim on jest pytający może znaleźć odpowiedź w jego tekstach. Bo nasze życie to tylko taka otoczka, film, który dzieje się gdzies obok nas. Natomiast to co my myślimy i to co pozostawiamy po sobie, to jest to kim jesteśmy.

Ide szukać siebie.


Tutaj kilka kawałków z autobiografii:


Z życiem uszedł tylko dlatego, że kiedy prowadzono go na egzekucję rozpoznał go idący chodnikiem ukraińskiego miasteczka żydowski fryzjer ze Lwowa. Fryzjer osobiście golił komendanta miasta, a zatem mógł się wstawić za ojcem. Tylko dlatego mego ojca - który jeszcze nim nie był - wypuszczono na wolność i mógł powrócić do Lwowa, do narzeczonej.


Byłem molem książkowym. Czytałem wszystko co wpadało mi w ręce: wielkie narodowe poematy, powieści, książki popularnonaukowe (do dziś pamiętam, że książki tego rodzaju, jakimi obdarowywał mnie ojciec, kosztowały siedemdziesiąt złotych - cenę wydrukowano w środku - wówczas była to prawdziwa fortuna, za taką sumę można było kupić cały garnitur.)




Wspomniałem na początku przeciwstawne tendencje przypadku i porządku, zbiegów okoliczności i predestynacji. Dopiero w trakcie pisania Wysokiego Zamku przez głowę przeszła mi myśl że mój los, moja pisarska profesja, kiełkowała już we mnie kiedy oglądałem szkielety i galaktyki w astrofizycznych atlasach, rekonstrukcje olbrzymich archozaurów mezozoiku oraz liczne wielokolorowe tablice przedstawiające ludzki mózg. Albo, żeby to lepiej wyrazić, bodźce zewnętrzne oraz wrażenia zmysłowe współkształtowały moją wrażliwość - co oczywiście jest tylko przypuszczeniem.



Wieloletnie mocowanie się z tekstami nauczyło mnie, żeby nigdy na siłę nie pisać jeśli temat do pewnego stopnia sam wcześniej nie dojrzał, kiełkujący pomysł najlepiej pozostawić w spokoju (co może trwać miesiącami a nawet latami). Albo postępować jak kobieta, która wie, że poród przedwczesny to nic dobrego. Sytuacja ta jednak rodzi wiele dylematów, ponieważ jak niemal wszyscy pisarze nauczyłem się wymyślać preteksty żeby unikać pisania. Jak wiadomo główną przeszkodą w pracy każdego człowieka jest lenistwo. Gdybym czekał, aż
w mej głowie pojawi się w pełni dojrzały pomysł - nigdy nic bym nie napisał.

Zostałem młodszym asystentem Konserwatorium Naukoznawczego założonego przez doktora Mieczysława Choynowskiego. Przedstawiłem mu najdroższe memu sercu prace: o teorii funkcji mózgu oraz traktat filozoficzny. Choynowski nie pozostawił na nich suchej nitki i wziął mnie pod swoje skrzydła. Tym samym zmusił mnie do czytania dzieł z zakresu logiki, metodologii nauk, psychologii, psychotechniki (teorii testów psychologicznych), historii nauk przyrodniczych oraz wielu innych dziedzin.

fuck your money fuck your fame

namiętność jest tym o czym nigdy nie myśle, jest tym w czym się zapominam ,mówi o tym czego wypowiedzieć nie potrafie, jest tylko wtedy kiedy się jej nie spodziewam, i czekam na nią latami by na końcu móc tylko o niej wspomnieć















czwartek, 8 grudnia 2011

Jak Norwegia pomaga żebrakom.

Na ulicach Oslo błąką się bardzo dużo bezdomnych ludzi. Oceniam, że większość z nich to romowie, zdażają się polacy i pewnie sporo ludzi innego pochodzenia. Kiedy ich mijam siedzących pod latarniami, klęczących na chodnikach, błąkających się noca po ulicach to nie ukrywam, że dostrzegam iż świat dzieli ludzi bardzo. Zazwyczaj wyjmuje to co mi nie zrobi różnicy i oddaje tym ludziom. Często słyszę, że to mafia, że ktoś na nich zarabia. Nie wiem, może i zarabia, ale ja nie mam mocy tego sprawdzić, a pomóc im chce.

Dziś przeczytałem w Norweskiej prasie ciekawą informację. Otóż w jednym z miast w Norwegii wprowadzono prawo iż za dawanie pieniędzy bezdomnym będzie kara w wysokości ok 4.500NOK czyli tyle ile da sie zarobic w tydzien pracy. To prawą chcą wprowadzić w całym kraju jeśli dobrze zrozumiałem.

“Rather than criminalizing beggars, I think we should perform a 180-degreee turn and criminalize people who give them money,” said Bergstøl Andersen in a statement.
“I would consider a fine of 4,500 kroner ($785), like they have in Vilnius, to be satisfactory.”

 
Próbuje zrozumieć do czego zmierzają, ale ciężko mi to do głowy przychodzi. Gdzie tu wolność ?

sobota, 3 grudnia 2011

Czas na spotkanie z motylem

Jeśli coś moge w życiu zrobić to z pewnością nie to co właśnie robie.


Leżałem w wannie. Jest rok 2011. Minął ponad rok odkąd przyleciałem do Norwegii, grubo ponad rok. Przez ten rok przeczytałem dużo książek, bardzo dużo. Dużo rozmyślałem, miałem sporo czasu dla siebie, sporo czasu na obserwowanie. Leżałem w tej wannie i zastanawiałem się dokąd dobrnąłem. Co mi przyniosła ta wiedza, którą zdobyłem. Zastanawiam się co ja robie ze swoim życiem. I czy wogóle mam pojęcie czym i gdzie jestem. Trafiłem na ten obrazek dzisiaj i bardzo się zidentyfikowałem z bohaterem.


Każdy przedmiot w koło mnie , wszystko co mnie otacza, ziemia, gwiazdy, kosmos, szampon i bigos. Wszystko jest materią , wszystko jest też energią. Wszystko jest materią, a ja , Ty i każdy naukowiec próbujemy pojąć gdzie i czym jesteśmy. Leże w tej wannie i zastanawiam się jak możemy pojąć gdzie i czym jesteśmy skoro ciągle patrzymy z naszego punktu widzenia. Z punktu widzenia materii. To jak gdyby latarka chciała siebie samą oświetlić. Leże w wannie. Patrze na zamknięte pomieszczenie w którym jestem, to łazienka. Ta łazienka jest jak wszechświat a ja w niej leże. Leże i patrze. Gdzie ja jestem ? Wciągam ręke, genialny instrument o którym już tyle wiemy. I pukam w ściane. Chce wiedzieć , co jest za nią. To samo robi naukowiec w dowolnej dziedzinie , siedzy i stuka w ściane, w mur który go oddziela od tego czego jeszcze nie zna. Odkrywamy wszyscy nowe prawa. Prawa , które rządzą materią i tym co się z nią dzieje. Czy można wyjść i zobaczyć co tam jest. Co jest po drugiej stronie ściany ? Kolejny pomieszczenie ? Nie ważne. Jakie to ma znaczenie ? Wszystko skonstruowane jest z materii, a tylko ją możemy pojąć będąc materią. Jeśli dysponujemy materią i jej używając badamy świat, to ta materia ogranicza nas przez samą siebie. 

Moja Mama urodziła mnie w Lublinie. To miasto znajduje się w Polsce, a Polska znajduje się na kontynencie zwanym Europą. Ta europa to taka wyjątkowa kraina. Żyją tam tzw cywilizowani ludzie, którzy dużo pracują i dużo się uczą. Wychowałem się pośród nich. Pośród nich dorastałem. Nauczyłem się pisać, czytać, liczyć. Rozwinąłem umiejętność interpretowania informacji pochodzących ze zmysłów , które w Europie są zdefiniowane jako prawdziwe. Mówie o wzroku, powonieniu, dotyku, słuchu, smaku,  coś pominąłem ? Ano pominąłem wszystkie pozostało, które nie klasyfikują się do świata nauki bo nie są udowodnione. A co to znaczy udowodnić ? To znaczy pokazać, że to coś co badamy nie zabuża świata który zbudowaliśmy. Mało poprawny zwrot. Ale tak jest. W wielu książkach opisujących rozwój historii nauki, odkrywałem , że wielu ludzi miało pewne pomysły ale były uznawane za niezgodne z nauką która wtedy królowałą. Innymi słowy, stworzyliśmy sobie świat reguł. I jeśli coś do nich nie pasuje to znaczy, że jest nieprawdziwe. Zbudowaliśmy kulture, która mówi , jak mamy żyć, co jeść i jak wyglądać. Sędziami tego co jest prawdziwe a co nie, stali się naukowcy. A my sami pod skrzydłami ich autorytetów ślepo podążamy za tym co mówią.

Co to jest wikipedia ? To taka encyklopedia. Miejsce w którym zbieramy informacje. Informacje o czym ? O tym co już udało nam się nazwać. Chodzimy po ziemi, latamy w kosmosie i próbujemy ponazywać to co zobaczymy i to co zrozumiemy. Czyli na podstawie reguł jakie już sobie zbudowaliśmy obserwujemy świat i mówimy że to jest takie a to jest takie.


Szukanie obcych cywilizacji.
Prosze mi wyjaśnić jedną rzecz, której nie pojmuje. Po co my szukamy obcej cywilizacji, skoro możemy my ludzie usiąść na łące i poczekać aż przyleci do nas motyl. Taki zwyczajny motyl, który żyje, porusza się i też ma zmysły. Żyje na tej samej planecie co my, a my szukamy życia gdzieś daleko. Czy ktoś się zastanawiał po co my jej szukamy ? Ja się ciesze, że szukamy bo może kiedy ją znajdziemy to zapłonie watykan razem z milionami budowli z krzyżem, a zaraz po nich ludy na całym świecie pozostawią śmierć. Bo tak z mojego punktu widzenia Bóg prowadzi do podziałów, a te podziały do śmierci. Gdybyśmy spotkali inna cywilizacje mogliybyśmy obalić Boga, którego sobie wytworzylismy w głowach. Boga, który to stworzył ludzi na swoje podobieństwo. A Motyle na czyje podobieństwo stworzył ? A może jest też Bóg 2 który stworzył motyla na swoje podobieństwo ?

Nauka do niczego mnie nie prowadzi po za tym , że wiem to co wiem. Ale ta wiedza nic nie zmienia, bo za 100 lat moja wiedza będzie nic nie warta. Bedzie inna wiedza. Odkryte zostaną nowe prawa, nowe zjawiska i powstanie inny paradygmat w nauce który znowu zrodzi jakąś tam ere. 

Zamierzam pozbierać książki i może oddać do jakiejś biblioteki, może ktoś coś w nich znajdzie. Moja przygoda chyba się tutaj kończy. Pukania w ściany nic nie zmieni. Jestem wciąż materią.


Mój mózg może zostać wyjęty, i podtrzymywany przy życiu. Za jakiś czas , nie wiem kiedy, ale jestem tego pewien ludzie będą dysponować technologią do kopiowania mózgu. Kiedy skopiuje się mój mózg, to który ja będe prawdziwy ? Ja tak naprawde jestem tylko galaretką, która dzięki pamięci odczuwa świadomość, że istnieje. Kiedy umre , to będzie mój ostatnie sen. Bede sie czul tak jak wtedy zanim się urodziłem - nie będe się czuł, bo mnie nie będzie. Przestane istnieć. Znikne. Po mojej smierci pozostanie tylko ten blog. Ktoś kto przeczyta moje myśli natknie się na mój ślad. Życie , które przeżywam nie ma większego sensu. To jest sen. Można z nim zrobić co się chce. Powtórze bo to bardzo ważne zdanie. Można z nim zrobić co się chce. W rezultacie i tak zniknie. To jest straszne dla tych którzy roszczą sobie prawo do bycia kimś wyjątkowym. Ja jednak uważam , że moje życie nie ma żadnej wartości. Nasze życie ma wartość tylko wtedy kiedy kreujemy uczucia, czyli kiedypróbujemy myśleć , że jesteśmy. Mnie tak naprawde nie ma. Ja nie istnieje. Jestem tego pewien. Moge tylko nieświadomie podtrzymywać proces życiowy i oszukiwać siebie że będe żył wiecznie po śmierci. Dzięki temu moge mówić , że kocham, że mam nadzieje, że tęsknie itd. Jeśli jednak nie istniejemy tak jak ja w to wierze, to żadne emocje nie mogą mieć miejsca. Jeśli ktoś umiera, to wtedy budzisz się i uświadamiasz sobie gożką prawdę , prawdę o tym że my nie istniejemy i za chwile znikniemy. Dlatego płaczesz za bliskimi ludźmi którzy umierają. Bo przez chwile jesteś świadom tej okropnej wizji o której tutaj pisze. Jeśli jednak jesteś świadom tego, że nawet ta świadomość to tylko odbite światła gwiazd na morzu to nie możesz się już bać. Bo nie ma czego.


Uważam , że poważnie sobie zaszkodziłem poszukiwaniem nie wiem czego. Zburzyłem cały światopogląd , który dała mi kultura w której się wychowałem. Poszukując odpowiedzi u ludzi którzy żyli przedemną i zostawili ślady myśli.

Nie akcpetuje żadnych reguł, zasad ani praw. Wszystko to jest ustalone przez człowieka,który SAM SOBIE DAŁ PRAWO TWORZENIA PRAWA. 

Nie jestem w stanie siebie zaklasyfikować już w żadnych normach społecznych. Nie wiem gdzie iść. Nie wiem co ze sobą zrobić.

to może być game over.

piątek, 2 grudnia 2011

Jak to się nazywa ?

Szukałem w sieci, ale nie mogłem zdobyć odpowiedzi na opisy tych zjawisk.
  • Jak się nazywa kiedy ktoś mówi zdanie i buduje je zarowno gramatycznie jak i słownikowo z więcej niż jednego języka ? Np: Oto wasza pizza, enjoy !  , albo zamiast zapytać w języku polskim "jak to zrobić ?" powiem "How?"
  • Druga sprawa , która mnie nurtuje to ludzie którzy notorycznie podczas spotkania używają telefonów do pozyskiwania z wikipedii informacji. Kiedy np nie moga sobie przypomnieć czegoś, koniecznie muszą wyjąć telefon i to sprawdzić. Zaznaczają przy tym "Muszę to wiedzieć!" , "I have to find it!" .

Bitcoin - monety znowu zmieniają właścicieli

Od kilku dni można używać nowej wersji popularnego na świecie serwisu MTGOX.COM . W nowej odsłonie możemy bez problemu wpłacać złotówki i obracać nimi na runku bitcoin. To duży krok w dobrym kierunku. Przez ostatnie kilka miesięcy handlowanie bitcoinem było utrudnione przez zamknięcie bitomatu. W tej chwili, każdy zainteresowany znowu może w kilka minut (niestety przelew trwa 2-3 dni, jest to spowodowane ręczną weryfikacją przelewów) stać się posiadaczem bitcoin.

Z ciekawostek dodam , że powstał serwis do skracania adresu naszego portfela, oto on


czwartek, 1 grudnia 2011

Jak znaleźć prace w Norwegii

(po raz kolejny zwracam uwagę, że popełniam błędy ortograficzne, tak więc wrażliwym na tym punkcie sugeruje więcej wyrozumiałości albo przełączenie się na inną strone )

Ten temat przewijał się już kilka razy podczas moich rozmów z ludźmi. Tym razem Max zwrócił się z pytaniem jak trafić do krainy Wikingów. Postanowiłem napisać małe how-to aby szersze grono ludzi mogło się z tym zapoznać.

Pamiętaj zanim wsiądziesz w samolot upewnij się , że wiesz co robisz. Jeśli nie jesteś do końca przekonany zawsze możesz się zmotywować do wyjazdu




lub do pozostania



Pragne zauważyć na wstępie , że ja zajmuje się programowaniem i moje opinie wyrażam na podstawie swoich doświadczeń , które sa zbudowane przez rozmowy z ludźmi , informacje w sieci oraz obserwacje świata. To co tutaj pisze nalezy brać jako jedną z informacji a nie wyznacznik tego co się dzieje. Należy również pamiętać, że wszystko ulega zmianie. Mam na myśli sytuacje ekonomiczną i rynki na świecie. Wspominam o tym bo wydarzenia na świecie mają wielki wpływ na to czy znajdziemy prace czy nie. Dla przykładu ostatnie wydażenia w Europie ( mam na myśli kryzys gospodarczy ) zmusiły bardzo wielu ludzi z różnych krajów do wyjazdu i poszukiwania pracy za granicą. Dlatego to co jest dziś, to co było rok temu, a to co będzie za rok to są różne możliwości jeśli chodzi o poszukiwanie pracy.




Co na początku warto wiedzieć o Norwegii ?
Na początek warto zapoznać się z podstawowymi informacjami dotyczacymi Norwegii jako kraju:

Poniżej mapa kraju. Warto zerknąć i poczytać sobie w wikipedii na temat poszczególnych miast. Zorientować się gdzie chcemy się udać w celu poszukiwania pracy.



Informacje w wikipedii na temat Norwegii są tutaj: Norwegia

A tutaj większe miasta :

Wybór miasta to kluczowa sprawa. Dlaczego ? 
No proszę sobie wyobrazić , że jesteśmy z Grecji i lecimy do polski szukać pracy. Efekty poszukiwania będą różne w zależności czy trafimy do Warszawy czy do Lublina. Oczywiście gospodarka w Norwegii jest inna, inne są statystyki bezrobocia w miastach inaczej rozmieszczone firmy. W każdym razie warto poczytać najpierw o tym gdzie znajdują się jakie firmy , i gdzie mamy szanse na prace w naszym zawodzie. Co do tego w jakich miastach jakie firmy możemy znaleźć trudno mi jest się wypowiadać bo tego nie sprawdzałem. Można to zrobić samemu przeglądając oferty dla poszczególnych branż. 

Jak szukac pracy w Norwegii ?
Może opowiem na swoim przykładzie, a każdy wyciągnie wnioski. Ja wysyłałem swoje CV od czerwca kiedy to jeszcze byłem w Polsce. Wyleciałem do Oslo w połowie sierpnia i prace dostałem dopiero pod koniec września. Przez miesiąc czasu roznosiłem CV do restauracji, pubów, klubów , sklepów, stacji benzynowych. Wszędzie gdzie się dało. Szukałem dowolnej pracy. Przez miesiąc czasu nie zadzwonił do mnie nikt. Mój czas i budżet był ograniczony. Tuż przed powrotem do polski dostałem telefon i dostałem prace w firmie IT w swoim zawodzie. Ogłoszenia wysyłałem przez portal finn.no który moim zdaniem ( podkreślone nie przypadkowo ) jest najlepsza do poszukiwania pracy. Z tym serwisem jest jednak zasadzka o której zaraz powiem. Poszukiwałem również przez addeco, ale straciłem tylko nerwy i czas, osobiście odradzam usługi tej firmy.

Jak szukać pracy w finn.no ?
Osoby znające język norweski mogą pominąć ten punkt. Osoby znające angielski już nie. To właśnie zasadzka. Serwis Finn.no na chwile obecną ( 2011-12-01 ) nie oferuje obsługi  w języku angielskim. Poniżej zamieszczam krótki filmik w serwisie youtube na którym można zobaczyć w jaki sposób należy szukać pracy.

Filmik najlepiej uruchomić w pełnej rozdzielczości i oglądać w HD.




Jakie serwisy internetowe mogą pomóc nam w poszukiwaniu pracy ?
Często mówi się, że na świecie panuje tzw. "kolesiostwo". Mowa o sytuacjach kiedy ktoś dostaje robote po znajomości. Znam się na swoim zawodzie i o nim się wypowiem. Kiedy ktoś z moich znajomych poszukuje pracownika w branży IT zwraca się do mnie z pytaniem czy znam kogoś. Nie dlatego, że dam mu łapówke, ale dlatego, że polece mu kogoś kto jest sprawdzony w zawodzie. Kogoś o kim moge powiedzieć , że można na nim polegać. Dlatego jeśli szukamy pracy za granicą warto sprawdzić czy przypadkiem ktoś z naszych znajomych nie pracuje już tam i być może będzie w stanie nam pomóc. Jak to zrobić ? Ano jest kilka sposobów. W zależności od tego w jakiej branży jesteśmy specjalistami, proponuje wybrać odpowiednie serwisy społecznościowe ( jeśli ktoś ma obiekcje co do ich używania, może to pominąć ) i przy pomocy wyszukiwarki poszukać luszi którzy mieszkają np w Oslo.  Oto kilka przykładów:

  • Zacznijmy od najprosztego serwisu jakim jest nasza klasa. Logujemy się i w wyszukiwarce osób wpisujemy , że szukamy osób które pochodzą np z Krakowa a mieszkają w Oslo. Rozglądamy się za znajomymi. Jeśli kogoś znajdziemy można go zaczepić i zapytać czy jest w stanie nam pomóc (tak ludzie sobie pomogają i potrafią być wdzięczni za pomoc ! ).
  • Innym serwisem jest GoldenLine na którym możemy znaleźć kilka grup związanych z Norwegią. Grupa Oslo znajduje się tuta , a tutaj mamy grupe Norwegia.
  • Facebook chyba wszystkim znany , tam również możemy sprawdzić czy ktoś nam znany jest już w Norwegii. 
  • Fora internetowe. Pierwsze z nich to ForumNorwegia.net w ostateczności   mojanorwegia.pl

Jak się dostać do Norwegii ?
Najpopularnijsze linie lotnicze to :
W okolicach Oslo znajduje się kilka lotnisk. Z tego co wiem tylko lotnisko w Gardermoren ma system to pracy we mgle, która potrafi popsuć niespodziewanie plany.
Ceny biletów są różne. Jeśli nie ma sezonu, można kupić za 300zł, w święta potrafią kosztować 1000zł. To są średnie ceny za bilet w jedną stronę. Zanim kupisz bilet warto odwiedzić strone gumtree.pl i poszukać czy ktoś nie chce odsprzedać. Do wyszukiwania takich ofert warto również użyć google.com


Ile kosztuje życie w Norwegii ? 
Ile jest warta jedna korona ( 1 NOK ) , można sprawdzić tutaj.
Podam tu ceny ze sklepu sieci Rema 1000.
Chleb 20NOK
Kurczak upieczony i przyprwiony , taki nadający się do piekarnika 40NOK
Łosoś surowy 125g x 4 50NOK
Słoik dżemu wiśniowego 32NOK
Makaron świderki 1kg - 11NOK
Książki kosztują tutaj średnio 2-3 razy drożej niż w polsce.
BIlet na metro i autobusy 600NOK miesięcznie, dzienny 70NOK, jednorazowy 32NOK (lub coś w tych okolicach)
Bilet autobusowy lub kolejowy z lotniska do Oslo kosztuje ok 200NOK
Piwo w pubie od 46NOK w góre. W wend od 60NOK
Wejście do klubu to od 100NOK
Kawa na dworcu 25NOK
Toaleta publiczna 20NOK


Ile kosztuje wynajęcie pokoju lub mieszkania w Norwegii ?
To jest ważne aby być świadomym tych kosztów. Pierwsza sprawa to mieszkanie. Szukamy albo przez znajomych ( najlepiej ) albo przez finn.no . Jeśli nie mamy szczęścia i nikt ze znajomych nie wynajmie nam pokoju to trzeba liczyć się z kaucją , która wynosi tyle co miesięczna opłata razy 2 lub 3. Mięsieczna opłata za pokój w odległości 25 minut metrem to 3000-5000NOK , zależy jak się trafi. Polecam dzielnice Furuset gdzie sam mieszkałem i pomimo tego iż jest daleko to mieszka się tanio , cicho i bardzo przyjemnie. Kawalerka ok 30m powiedzmy w okolicach centrum to koszta 7000-10000NOK.


Czy musisz znać Norweski albo Angielski aby pracować w Norwegii ?
Ja posługuje się tylko Angielskim. Mam znajomych którzy ledwo mówią po Angielsku , znam też takich którzy mówią tylko po Norwesku. Generalnie do pracy fizycznej podstawowy Angielski wystarczy, ale tak jak mówiłem wiele razy tak i powtórze raz jeszcze. To wszystko jest kwestią przypadku. Można znać cztery języki i nie dostać pracy, można nie znać żadnego i mieć 2 prace.

Ile można zarobić w Norwegii ?
Pracując z umową o prace można zarobić ok 120NOK / h. Jeśli znajdziesz prace na czarno możesz liczyć na zarobki ok 70NOK. Choć z tego co wiem to ludzie pracują i za 50NOK/h. Należy uważać na tych którzy oferują nam prace bo jak już pisałem można popracować i nic nie dostać albo zostać oszukanym. O tym ile zarabia się w pracy w biurze pisać nie będe, bo to zależy od tego co kto potrafi.


Podstawowe narzędzie szukania pracy w Norwegii ? 
Nie może być inaczej. To Google. Uzywaj googla zawsze. Wpisuje hasła praca, norwegia i przeszukuj linki. Bądź wytrwały w tym , to nie jest lekka praca, ale zapewniam Cie, że jest to najlpeszy sposób jaki może być.


Jak się uczyć Norweskiego ?
Tutaj dużo nie powiem, bo sam już długo się ucze a moje efekty są podobne do efektów Pana Pudzianowskiego w MMA. Nie wiem co sędzia do mnie mówi. Niemniej jednak proponuje zaopatrzyć się w fiszki. Jeśli nie wiesz co to fiszki użyj google. W sieci można znaleźć darmowy słownik, oto on. Jeżeli potrzebujemy przetłumaczyć jakiś tekst po norwesku możemy zawsze skorzystać z usługi tłumacza google ,oto translator.

Gdzie się uczyć Norweskiego?
Pani Ilona Lewandowska organizuje kursy norweskiego dla poczatkujacych i zaawansowanych. Termin najbliższego kursu to 08.02.2012, godz. 18.00.
Kursy są prowadzone w grupach 10 -12 osobowych. Kursy odbywaja sie dwa razy w tygodniu w poniedzialki i srody od godziny 18.00 - 19.30.
Cena kursu za 15 spotkan wynosi 2500 koron. Korzystają z ksiazek "På vei"( ktore nalezy nabyc we wlasnym zakresie).
Kursy odbywaja sie na Majorstuen, Prof. Dahlsgate 30 w Oslo.
Pani Ilona ma wieloletnie doswiadczenie w zakresie nauczania jezykow obcych, ale najwazniejsze to chyba to ze robi to bo lubi to robić.

Kontakt: Ilona Lewandowska, kom. 48 18 12 10




Podsumowując. Ustal sobie jaką masz misje  i od tego będzie uzależniona jakość Twojego życia tutaj. Chcesz harować, odkładać pieniądze, i oszczędzać na wszystkim możesz tak zrobić. Chcesz żyć dobrze , móc wyjść do kina , na piwo , kupić książke, licz się z tym , że nie możesz przeliczać na złotówki bo skończysz w wersji pierwszej. Oslo to świetnie miejsce do życia. Można uprawiać sporty, wieczorami się bawić , wychodzić na wszelkiego rodzaju wystawy, przedstawienia czy imprezy. Infrastruktura komunikacyjna jest na niesamowicie wysokim poziomie. Metro jeździ co chwila, a jest zbudowane z 6 linii jak się nie myle. Jest masa tramwajów, autobusów i taxówek , ale te ostatnie potrafią uszczuplić nawet zasobny portfel.

Jeśli przeczytałeś to i masz jakieś pytania to pisz je w komentarzu , w miare możliwości odpowiem. Jeśli uważasz, że dowiedziałeś się czegoś wartościowego , a może z upływem czasu okaże się , że te informacje pomogły Ci w starcie to możesz się odwdzięczyć wspierając dowolnie wybrany dom dziecka lub wspierając Adriana. Znajdziesz go w google. Dziękuje.

Najważniejsze to próbować. Walczyć i się nie poddawać, tylko wtedy można osiągnąć cel. Nic łatwo nie przychodzi.

Studia za darmo

Standford University to uczelnia która umożliwiła studia przez internet. Na zajęcia można się zapisywać już teraz.

Teoria gier: http://www.game-theory-class.org

Anatomia: http://www.anatomy-class.org/

Bezpieczeństwo IT: http://www.security-class.org/

Informatyka: http://www.cs101-class.org/

Oraz wiele innych.

Jeśli dotarłeś tutaj to przyczyń się do pomagania innym w rozwoju ich wiedzy dzieląc się tym linkiem. Opublikuj go tam gdzie możesz.

wtorek, 29 listopada 2011

Chyron - eyeball to eyeball

Here is a few trailers and code samples about programming with Chyron.I noticed that there is not to much information about fixing the the issues you can ecounter working with LyricLib. So I decided to publish interesting information about my adventure with Chyron.

First step is to get LyricLib. You can find it here. To do this go to your project and right click on References folder, then click Add Reference. Add the reference to your project and type in your code this using line:
using LyricLib;

The three main objects are you going to use are:
       static ILyricObject _lyric;
        static ISceneProxy _scene;
        static IFrameBufferProxy _fb;

To make connection with your Lyric ensure that you have code to do it:
_lyricServer = new LyricServerClass();
_lyric = _lyricServer.GetLyric() as ILyricObject;

if (_lyric != null)
{
    _lyric.RegisterLEIFlet(_lyricLicense, "1000", "derp");
    Console.WriteLine("connected");
}
else
{
    Console.WriteLine("error");
}

The next basic step is to load scene:
_fb = (IFrameBufferProxy)_lyric.FrameBuffer(1);
_scene = (ISceneProxy)_fb.SceneByFilename(_messageFile);
if ((_fb != null) && (_scene == null))
{
    _lyric.Open(_messageFile, true);
    _scene = (ISceneProxy)_fb.SceneByFilename(_messageFile);
}       


I looked around in Chyron and noticed that there is not too much examples that can show you how to use they library in .net projects.

Anyway, I have found this as a very valuable information to work with LyricLib:
enum UpdateSrc { UPDATE_DATA = 1, UPDATE_FILE = 2 };
enum UpdateOp { UPDATE_REPLACE = 1, UPDATE_APPEND = 2 };
enum NodeType
{
TYPE_THREEDCHARACTER = 1, TYPE_WAVEFRONTOBJECT = 2, TYPE_THREEDSTUDIOOBJECT = 3, TYPE_IMAGEOBJECT = 4, TYPE_ORTHOGRAPHICCAMERA = 5, TYPE_PERSPECTIVECAMERA = 6, TYPE_GLOBALLIGHT = 7, TYPE_DIRECTIONALLIGHT = 8, TYPE_POSITIONALLIGHT = 9, TYPE_SPOTLIGHT = 10, TYPE_TEXTWINDOW = 11, TYPE_LOOPOBJECT = 12, TYPE_PAUSEOBJECT = 13, TYPE_CLIP = 14, TYPE_VIDEOREGION = 15, TYPE_CLOCKTIMER = 16, TYPE_ANIMATEDELEMENT = 17, TYPE_MIX = 18,
TYPE_FLIPBOOK = 19, TYPE_ITVEVENT = 20, TYPE_MULTIFXOBJ = 21, TYPE_SPLINEWINDOW = 22, TYPE_SQUEEZEBACKREGION = 23, TYPE_THREEDTEMPLATE = 24, TYPE_CUSTOM = 25, TYPE_PROXYBASED = 26, TYPE_MOVIE = 27, TYPE_3DPLUGINOBJECT = 32 };

Using Chrome enumeratos coding can be much more easier. Here is example how to get text object from scene:
INodeProxy pTextNode = (INodeProxy)_scene.Element(id);
if (pTextNode.Type == (int)NodeType.TYPE_TEXTWINDOW)
{
    int iRegion = 0;
    int iSource = (int)UpdateSrc.UPDATE_DATA;
    int iOp = (int)UpdateOp.UPDATE_REPLACE;
    string sData = text;
    int result = pTextNode.Update(iRegion, iSource, iOp, sData);
}

Aand another one example to play scene:

if (!_scene.IsOnOutput())
{
    _scene.Play(1, 0);
}
else
{
    _scene.Play(0, 0);
}
While I was trying to create some easy demo I was looking around how to put basic grpahic int the scene. Here is another few lines explaining how to do it:
string fileName = "D:\\Chyron\\graphics\\sunburst2HD.jpg";
ILyricCanvas pCanvas = (ILyricCanvas)_lyric.ActiveCanvas;
ISceneProxy pScene = (ISceneProxy)pCanvas.Scene;
ISelection pSelection = (ISelection)pCanvas.Selection;
pSelection.Execute("Insert Template");
pSelection.Text = "C# Text Test";
object iInter = new Int32();
iInter = 0;
((IImageProxy)((IBackgroundProxy)pScene.Background).Image).Save(fileName, "0");

At the end two trailers I have found:

"How to use a macro to populate a 2d text crawl with info from a text file.  "




"How to Create A Directory "

poniedziałek, 28 listopada 2011

Demoniczne korzenie bioenergoterapii- świadectwo Justyny

Wpadłem dziś na ten materiał w sieci. Pokazuje on dziewczyne, która mówi o Bogu, o tym jak ją uratował jak jej pomógł. Mój poniższy tekst ma za zadanie zadać kilka pytań co do tego co mówi ta dziewczyna.Interesuje mnie to ponieważ ja myślałem kiedyś podobnie , kiedyś. W tej chwili widze to zupełnie inaczej i dlatego chciałbym coś o tym napisać.





Dziewczyna mówi iż jej Mama zaprowadziła ją kiedyś do jakiegoś magika.
Mówi , że chodzili do niego coraz częściej. 
  • To zdanie dużo mówi, skoro o czymś takim pamięta to znaczy , że mogło to w jej wspomnieniach pozostawić duży ślad. 

Dużo się modlili, to było normalne. 
  • Jak sama mówi , ze norme przyjeła, że dużo się modlili. Normy są zgubne. Gdybym ja się urodził w domu w którym się pije, picie mógłbym uznać za norme, tak jak przemoc, papierosy , albo czytanie książek. To co jest normalne dla nas mówi tylko o tym, że akcpetujemy to w swoim otoczeniu. Nienormalnym jest gotowanie psa, prawda ? Pytanie dla kogo.

Opowiada , że rodzice się kłócili. Tata wyjeżdżał za granice.Tata mało z nią rozmawiał.
  • Kolejna cenna informacja. Wskazuje na to , że dziewczyna mogła nie mieć klasycznego dzieciństwa. To co przeżywała w młodości dało kształt jej psychice. Być może podatność na bycie zamknietym, co prowadziło do zamknięcia się w sobie i szukania oparcia gdzie indziej niż w rodzicach ?



Mama straciła kontakt z magikiem i znależli nowego magika. To kobieta, która leczyła magikiem.
  • Warto się zastanowić dlaczego stracili kotakt z pierwszym uzdrowicielem, który jak wspomina dziewczyna występpował w telewizji. I dlaczego Mama znalazła nowego uzdrowiciela. Po co jej to było potrzebne ? Kogo i przed czym chciała chronić ?

W domy tego magika było dużo obrazów Jezusa i dziewczyna uwierzyła. 
  • Jak sama dziewczyna wspomina w domu kobiety która ją leczyła było dużo świętych obrazków, tak więc na wiare przyjęła , że ta kobieta jest dobra. 

Dziewczyna zaraziła się na basenie. Długa kuracja. W trakcie leczenia mama zabierałą ją do uzdrowicielki. 
  • Mama jak widać bardzo chciała uzdrowić córke. Zabierała dziewczyne do uzdrowicielki. Która to miała uleczyć dziewczyne. Na leczenie chorób stosuje się lekarstwa albo medycyne naturną, Mama wierzyła w moc uzdrowicielki.

Podczas seansu dziewczyna myślała, że to jakaś szopka. Dziewczyna zobaczyła białe oczy, wystraszyła się , i stwierdziła , że to szatan.
  • To bardzo ciekawe zdanie. Troche sprzeczne z tym wszystkim. Tutaj dziewczyna jak gdyby okazuje, że nie wierzy w moc uzdrawiania tej koboety i za chwile mówi o tym , że uznała ją za szatana.



Łaską od Boga była możliwość poznania szatana w tej osobie.
- przkonywała matke, że Bóg nie leczy za pieniądze
- matka wierzyła, że znachorka ją uleczy
- dziewczyna schudła i się bała



Usłyszała JP2: "Wymagajcie od siebie chociaż inni od Was nie wymagali" - tutaj płacze
  • Ludzie podatni , wrażliwi, i szukający wsparcia byli świetnymi odbiorcami. JP2 dawał nadzieje, dawał wiare, której tak potrzeba człowiekowi.

Odmawiała ciągle modlitwe. Mama chodziła do cudownej uzdrowicielki. 

Dziewczyna chodziła do czętochowy i tam została uzdrowiona w sposób cudowny.
  • Jeśli w coś wierzymy to będziemy temu przypisywać wszystko co chcemy aby podtrzymać swoją teorie. Wszystko natomiast co do niej nie pasuje odrzucimy. Nie przyszło dziewczynie do głowy pytanie dlaczego Bóg ją uzdrowił zamiast zwrócić jej ojca ?

Zostawili ją "przyjaciele" bo wyglądała źle. 
  • Młoda dziewczyna, nie wierząca w siebie, nie otrzymująca wsparcia od rodziców.

Zastanawiała się czy jest sens życia kiedy wszyscy ją zostawili , jedynie modlitwa ją trzymała.
  • Tak jak pisałem powyżej, kiedy człowiek jest pozostawiony sam sobie szuka nadzieji tam gdzie potrafi, ona była nauczona wierzyć.

Kiedy Bóg ją uzdrawiał. Płakała. Prosiła Boga aby dał jej siłe. Aby mogła przekazać mamie informacje, że w uzdrowicielce jest szatan.
  • Mieszkała z Mamą, a jednak musiała zwracać się do Boga aby uświadomić Mame. Mame która wierzyła z moc uzdrowicielki. 



Kiedy dostała nowe ciało. Tato na jej chorobe dostał troche pieniążków. Rozmawiali szczerze. Dlaczego oszukał, gdzie są pieniążki. Mówi o tym , że chyba nie mieli co jeść, chleb z masłem i dżemem jedli. 
  • Zwróciłem uwage na to zdanie o tym , że dostała nowe ciało. To jak by powiedzieć, pozbyłam się starego i teraz czuje się lepiej. Bo jak ma sie czuć młoda dziewczyna, która wygląda okropnie , tak okropnie , że pozostawiają ją "przyjaciele" ? Inną ciekawą informacją jest ojciec, który jak wspomina chyba wykorzystywał pieniądze na jej leki na coś innego. Wydaje się, że sytuacja w domu faktycznie nie była dobra. Jak sama mówil, o kanapkach z masłem nie da się mieć zdrowych włosów. Ale nie dostrzega tutaj podobieństwa, z tym , że sama chorowała.


Poniosło ją, pamięta date 2.czerwca 1995 roku, godz ok 15, jej Tato wyszedł. Dziewczyna płacze.Chwila ciszy. 
  • To wydaje się być ważnym punktem całej opowieści. Tato wyszedł. Dlaczego ta przerwa w wypowiedzi ? Może to już druga część histori, może to zostało oddzielone ?

Dziewczyna się sądzi z ojcem o alimenty.

Siostra zachorowała, ataki epilepsji. Bardzo ją bolały stawy , głowa. Choroba tarczycy.

Jej mama dalej ciągnełą ją do tej kobiety. Ona je uzdrawiała "mocą". Dziewczyna dalej szukała ratunku żeby "rodzina była jednością".
  • Warto zauważyć z jakim spokojem i ciepłem dziewczyna wypowiada się o rodzicach. Mówi Tato, nie Ojciec czy On. Mówi Tato. O Mamie nie mówi nic po za tym, że ciągle odwiedza uzdrowicielke. Dziewczyna jak sama mówi chce naprawić rodzine, chce bo kocha ją.

Rok temu przyjechała na rekolekcje, na spowiedzi u księdza roberta, zrozumiała , że u niej w domu była uczona magicznych zaklęć. Babcia ją uczyła zaklęć. 
  • To ciekawe co mówi. Nie zdaje sobnie widać sprawy, że te zaklęcia o których mówi to zwyczajne pozostałości kulturowe. Babci pochodzi z innych czasów, z czasów gdzie dysponowano inną wiedzą. Dziewczyna szuka kolejnych argumentów aby podtrzymać swoją wiarę w Boga i jego miłosierdzie.

Pan Bóg dał jej łaske, że zrozumiała, że on jej pomoże tylko ona musi otworzyć się na miłość tylko musi iśc za nim.

Nie umie określić w słowach tego co czuje , ale umie ojcu wybaczyć. Mówiła w sądzie do sędziego a na ojca nie mogła się popatrzeć.

Wierzy , że Bóg sie nią posłuży aby poprowadzić jej rodzine do Boga. Bóh, miłosierdzie Boże, duch świety prowadzą ich wszystkich do nieba.

Bogu jest wdzięczna za wszystko. 

To jak ja to widze to pewnie jeden z możliwych obrazów, zdaje sobie z tego sprawe. W moim odczuciu dziewczyna zagubiona, rozerwana przez niepokój w rodzinie. Poszukująca miłości i dobra. Wierząca bardzo w Boga który w jej odczuciu może wszystko naprawić i wszystko zmienić. Dziewczyna zamiast iść do biblioteki i szukać w książkach metod na leczenie swojej choroby chodzi się modlić. Bóg w jej opini jest kreatorem świata, kimś kto steruje tym co się tu dzieje. Gdzie, kiedy i jak. Kiedy dochodzi do zdrowia dziękuje Bogu, nie doszukuje się pomocy u lekarzy, dziękuje Bogu. Bóg jest tak głęboko zakorzeniony , że zamiast myśleć i szukać dróg to dziewczyna zawsze zwraca się do Boga czy to aby podziękować czy to aby poprosić o pomoc. Nie wiem do kogo się o nią zwrócić, skoro aby przekonać Mame musi zwracać się do Boga to jak ma poprosić Mame o pomoc ? Jak mam poprosić Ojca o pomoc ? Na przyjaciół liczyć nie może. Pozostaje Bóg. To do niego zwracamy się kiedy nic nam nie pozostaje. Ja sam w swoim ostatnim śnie zwracam się do Boga o pomoc kiedy bus w którym jade wpada do rowu. Ludzie potrzebują nadzieji i poczucia , że nie sa sami, jak żyć inaczej ?

Może gdyby dziewczyna miała więcej możliwości, może wtedy by szukała innych dróg. Może nie pokładałaby wszystkiego w Bogu jak nakazuje religia. Ale czy to ważne ? Ona żyje w swoim świecie w którym ma Boga w którym on naprawi jej rodzine. Nie ważne jest to , że w koło mamy wiedze, która może nas uczyć jak rozumieć ludzi i siebie, to nie jest ważne . Ważny jest Bóg. 



czwartek, 24 listopada 2011

Gaz z łupków i szczelinowanie hydrauliczne

Jeśli się myle, a tego bym chciał to znaczy, że zmarnowałem 15minut z życia, jeśli jednak się nie myle to ciesze się, że zgłebiłem temat.

Prawo do dyskusji w temacie ma ten kto posiada wiedze i potrafi argumentować swoją wypowiedź. Ludzie mówiący , że dzięki wydobyciu gazu z łupek się wzbogacimy powinni na chwili odstawić swoje stanowisko i zapoznać się z argumentami drugiej strony. Zainteresowanych tematem tego jaki wpływ na środowisko ma wydobywanie wszelkiego rodzaju surowców odsłyłam do książki "Wartość niczego" o której pisałem już wcześniej.

W dużym skrócie. Wydobywać możemy i może się wzbogacimy jako kraj, na chwile. Jednak jeśli zanieczyścimy środowisko , to nie naprawimy tego bogactwem. Nie mam nawet pomysłu jak uświadamiać ludzi. Choć wcale nawet nie chce. W zasadzie to pisze to bo jestem tego świadom, i być może ktoś to przeczyta i dokopie się do czegoś więcej, a może napisze coś co spowoduje , że zmienie to jak myślę. W każdym razie, jeśli za wydobycie wezmą się duże firmy, to nie będą patrzeć na to , że niszczą środowisko. Nikt o to dbac nie będzie, bo gmina dostanie pieniądze, wszystko będzie fajnie. Kilka osób dostanie prace i dalej będzie fajnie. Chujowo będzie wtedy jak Ci ludzie, którzy tam mieszkają pewnego dnia będą mogli się porównać do ludzi z filmu o którym wspominam poniżej. Ale wtedy będzie za późno. Bedzie za późno i nikt już tego nie zmieni. To jest błędne koło. Kiedy ludzie potrzebują mieć na chleb nie będą rozważać problemów o których ja pisze, bo one nie istnieją w ich świecie. Dlatego walka w tym temacie moim zdaniem nie ma sensu. Świat idzie w złym kierunku, a krzyczenie , że za chwile tafla po której stąpamy pęknie , nic nie zmieni.


Gaz z łupków - http://pl.wikipedia.org/wiki/Gaz_z_%C5%82upk%C3%B3w


Kruszenie hydrauliczne http://pl.wikipedia.org/wiki/Kruszenie_hydrauliczne


Gaz łupkowy - animacja





Film dokumentalny pokazujący jakie skutki dla środowiska przyniosło wydobycie w USA.




http://www.imdb.com/title/tt1558250/

środa, 23 listopada 2011

plik CHM nie wyświetla treści

Kiedy odpaliłem dziś Helpa do jednej z bibliotek których obecnie używam zobaczyłem komunikat:

"Navigation to the webpage was canceled "

Rozwiązanie było skierowanie się do ustawień pliku i odblokowanie go w opcji na dole okna.

poniedziałek, 21 listopada 2011

John Brockman - Niebezpieczne Idee we współczesnej nauce

Książka jakich mało pod względem budowy. I nie mam tu na myśli fizycznej , ale treści. Jest to zbiór esejów naukowców którzy stawiają najbardziej w ich odczuciu ciekawe pytania i próbują się z nimi zmierzyć.


W jednym z esejow Steven Pinker rozmyśla nad różnicami pomiędzy ludźmi. Dokładnie rzecz ujmując nad ich możliwościami. Wykazuje , że pomiędzy ludźmi istnieją ogromne różnice w ich możliwościach czy to fizycznych czy intelektualnych. Problem sprowadza się do tego, że nie jest to jeszcze jasno i głośno powiedziane. Ale kiedy to nastąpi możemy mieć dowód naukowy na to aby ludzi móc dzielić, na różne kategorie. Postep w genetyce pedzi , docieraja coraz to nowe informacje na temat naszej konstruckji. Ja sam np jestem swiadom ze moja partnerka powinna dysponowac dobrym kodem gentycznym, ktory po zlaczeniu z moim dalby najwkiesze szanse na zdrowe dziecko. Jest to jeszcze dalekie od codziennosci, ale jest to fakt. Kidy pojawią się narzedzia do weryfikacji naszego kodu i do kategoryzowania ludzi, pojawia sie problemy o ktorych dzis nie mamy pojecia.


Innym ciekawym wątkiem jest idea zaproponowana przez Francisa Cricka a opisana w eseju przez Vilayanura S. Ramachandrana , nosi ona nazwe "Zdumiewająca hipoteza". W ramach ciekawostki dodam jeszcze tylko, że Crick to jeden z tych którzy odkryli DNA, podobno pod wpływem LSD.

Francis Crick napisał: ...Zdumiewająca hipoteza brzmi: "Ty, Twoje radości i smutki, Twoje wspomnienia i ambicje, Twoje poczucie tożsamości i wolna wola, nie są w rzeczywistości niczym innym niż sposobem, w jaki zachowuje się ogromny zbiór komórek nerwowych i związanych z nimi cząsteczek...".

Idąc dalej , używając fantazji, możemy odłączyć nasz mózg, podłączyć do urządzenia wspomagającego procesy życiowe i żyć tak długo jak się da. A może uda nam się skopowiać nasz mózg i będziemy istnieć nadal w nowym egzepmlarzu. To takie moje pomysły, natomiast Ramachandran wspomina o Matrixie i pyta np co jeśli da się skopiowac mózg i zrobić dwie kopie, to kim ja jestem wtedy ? Czy moge istnieć równoloegle ?Dalej fatnazjując pyta czy świat nie może wyglądać jak magazyn mózgów, które są podłączone do świata zewnętrznego przez przewody, wtyczki, czujniki i korzystające z doznać jakie im oferuje dostawca  (czy telewizja, internet, kino już coś nam mówią) ?

John Brockman - Niebezpieczne Idee we współczesnej nauce

cdn

Ja czyli moi przodkowie

Mówiąc o sobie , mówimy o swoich przodkach. To własnie Ci ludzie, którzy wychowywali nas, przekazali nam część siebie. To ich zachowania i poglądy po części zostały w nas. To ich materiał genetyczny dał początek nam. Jeśli ten świat nie upadnie niebawem, i nie skończymy wojną na kamienie, to może i ja doczekam kiedyś dnia kiedy mój wnuk zrobi mi takie zdjęcie. Poniżej mama mojego Taty - Janina Mucha i Tato mojej Mamy Piotr Cholewiński.


Wydaje mi się, że widze cień

Tutaj w Oslo, mam takie swoje ulubione miejsce do czytania książek. To dworzec centralny, chodze tam kiedy tylko mogę, zabieram książke, rozsiadam się w wielkiej czarnej sofie , zamawiam kawe , która tutaj kosztuje tylko 25NOK i mam refill. Zawsze jak tam siedze, dosiadaja sie przypadkowi ludzie, podrozni, zawsze podslucham jakas ciekawa historie, popatrze jak ludzie mowie, co czuja. Zawsze wracam z jakims innym spostrzezeniem na siebie, bo ludzie sa jak lustro, popatrz na nich, znajdz cechy i sprawdz je u siebie. Kiedy czytalem ksiazke, zrobilem takie oto proste zdjecie, zdjecie czegos co mnie tknelo.

Informacje na których podstawie buduje swój pogląd na temat świata, są jak ten cień. Nasz umysł jest gotowy zobaczyć dłoń w trzech wymiarach, tak jak jest gotowy zobaczyć płaski cień. Nie wiem czy nasz umysł ogranicza nas co do postrzegania, ale wiedzac jak malo informacji z swiata w ktorym przebywam dociera do mojego mozgu, wiem ze widze tylko jego cien, marny cień.