piątek, 24 września 2010

Tak proszę zabij siebie i mnie

Wsiadamy do auta, odruchowo zapinam pasy. Robię to bo wiem jak się kończy wypadek bez pasów. Mój brat prowadzi auto, zapala silnik i rusza, jego pasy są niezapięte.

Dlaczego nie zapinasz pasów ?

Odpowiada, że w mieście nie ma sensu, po za tym jest mu niewygodnie.

Uśmiecham się. Wiem , że przełamanie tego myślenia nie będzie łatwe.

Mówię mu , że przy 50km/h czyli tyle ile jeździ , uderzenie w samochod przejezdzajacy prostopadle do nas na czerwonym swietle przez skrzyzowanie skonczy sie tym, ze rozbije swoja glowe o kierownice. Nie wierzy mi.

Pytam go, czy chciałby mieć rozbitą twarz o kierownice ? Chwile jeszcze opowiadam.

W końcu zapina pas, dziękuje mu za to , że wykazał się empatią i zrozumiał , że martwie się o niego.

Myślę, że zrobił to dla świętego spokoju.

Ale to nie koniec. Jeśli mamy w głowie zaprogramowane błędne myślenie, należy poszukać idei , która zniszczy fałszywy pogląd, w tym przypadku to że w mieście nie trzeba.

Trzeba dobrze pomyśleć, jak pokazać komuś , że źle myśli.

Sam tak myślałem, nie wiem co mnie zmieniło, ale warto dbać o to co myślą też inni.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz