środa, 25 sierpnia 2010

den brysomme mannen

Sam lepiej niemógłbym pokazać świata w którym żyję. Ten film pokazuje dokładnie absurd, to do czego zmierza społeczeństwo. i nie mówie tu żadnym konkretnym narodzie, o konkretnych ludziach.

myślę, że jałowe życie któe powstaje na skutek dobrobytu prwadzi właśnie do tego co pokauzje ten obraz.

Obraz jaki teraz maluje się na mojej twarzy, to obraz światła, roztaczającego się nad każdą chwilą spędzoną nad książkami, nad myślami innych, nad rozmyślaniem samemu i w końcu nad najistotniejszym, nad rozmowami z ludźmi. Bez ludxi nic by nie było.

Gdyby nie osoby, które pokazały mi że nie warto wierzyć w ludzi, gdyby nie cała masa innyc ludzi, którzy doskonale odegrali by role w tym filmie dziś bym nie myślał jak myślę.

Dziś się zatrzymałem. W środku tego miasta, stanąłem, była 14 może 15, ze wsząd dobiegały sygnały, że jest źle, że pomimo walki, pomimo wszelkich wysyiłków jakie wkładamy w to by zrealizować plan, nie jesteśmy w stanie nawet stanąć na nogi. Pomimo tego wszystkiego pomyślałem, że nie żałuje nawet jedenj decyzji, poczułęm , że jestem we właściwym miejscu, że robie to co powinienem, że próbuję i się nie boję. Poczułem, że bez względu na to co się dzieje, bez względu na wszystko warto być i robić to co się czuje, czas pokaże czy to było dobre dla nas czy nie. I co więcej myślę, że wszystko co robimy z sercem jest dla nas dobre, nawet jeśli stracimy przy tym wszystko, tylko wtedy sami sobie powiemy - tą drogę wybrałem ja, a nie mój lęk.

Za oknem pada, na stole książki, ide spać.

po raz kolejny czuje, że nie tylko ja tak myślę, a może nawet nie tylko czuję, może nawet widzę to małe światło gdzieś na horyzoncie pustkowia.

"Kłopotliwy człowiek" bo taki tytuł nosi ten film. Można go nawet zobaczyć przez jutuba http://www.youtube.com/watch?v=lsT5WdaT8Gk&feature=related

A poniżej trailer.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz