poniedziałek, 19 lipca 2010

Erich Fromm - „ O sztuce istnienia „




Rzadko trafiam na książki, które po przeczytaniu mam ochotę przeczytać jeszcze raz. Jeszcze rzadziej wynajduje książki, które podczas czytania sprawiają, że nie raz muszę czytać kilka razy tekst aby dobrze go zrozumieć. Kilka razy nazwisko Fromm obiło mi się o uszy,dopiero niedawno jedna znajoma powiedziała mi abym przeczytał książkę "O sztuce istnienia". I jak się okazało był to strzał w dziesiątkę. Książka sprawia, że oczy otwierają się szczerzej. O autorze pisać nie będę, bo informacji o nim są terabajty w sieci. To co mnie uderzyło w tej książce, to fakt, że autor pisze dokładnie o tym o czym ja ciągle myślę i mówię, pisze o tym, że jesteśmy zniewoleni, że życie może być piękne jeśli pozbędziemy się kajdan , które sami sobie zakładamy. Bo czy człowiek rodzi się niewolnikiem ? Nie. Człowiek oczekuje wiele od życia, a jak oczekuje to musi za to zapłacić i w ten sposób staje się uzależniony od systemu, od innych ludzi od całego tego świata. I zamiast mieć 1 nóż, którym może zabić zwierze, ogolić się, pociąć sznurki, czy naostrzyć patyk czyli innymi słów mieć jedną rzecz do robienia 100 czynności, my dziś bardzo często potrzebujemy 100 rzeczy do wykonania jednej czynności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz