czwartek, 1 kwietnia 2010

Kiedy w nocy widzisz dzień

Podobno pisać /mówić o sobie w trzeciej osobie to oznaka problemów z czaszką, zatem zgadzam się na to, niech będe skrzywiony, dobrze mi w tym stanie :)

Kiedyś robiłem 50 pąpek na jednej ręce, biegałem na 20km i chodziłem na rękach. Dziś widzę, że jest inny cenny organ.



Warszawa, Ulica Połczyńska, listopad 2008, ok 17:30...
"No dobra, ale co ja tu robię, mam mieszkanie, mam samochód, świetną pracę, doskonale mi płacą. Ale po co mi to wszystko ? Stoje w jakimś korku 2h dziennie, ciągle się stresuje, rzeczywiste spotkania i rozmowy z bliskimi to połączenia telefoniczne, maile i komunikator. Kurwa coś jest nie tak!"
Paweł Mucha


Dziś kiedy siedze na hali z setką innych ludzi, przed kazdym monitor, kiedy czytam maila "..wyplaty beda opoznione" i widze co sie dzieje, ogrnia mnie dziki smiech, przeszedlem przez to, sam tkwie w tym gownie, ale zaczalem sie smiac z tego, sciagnalem spodnie, porwalem je na male kawalki i tkam wlasna line zeby wyjsc z tego szamba. Jak wyjde bede pucowal buty, albo zamiatal ulice ( jak to mowil mi ojciec, ucz sie albo kurwa bedziesz zamiatal ulice ), nie wiem jeszcze jak bedzie, ale wiem ze powoli pozbywam sie wszystkiego z mojego zycia, wszystkich dobr i zaczynam czuc sie lepiej. Radosc daje mi rozmowa z czlowiekiem, jedzenie serka wiejskiego i pomidora w parku na lawce obserwujac idaca stara pania o lasce niz wpierdalanie rarytasow w lokalnej stolowce wsrod poetow wierszy "zrobmy interes". Swiat moze byc piekny jesli wyjdziesz z szamba do ktorego wepchnal Cie ten idealny system.





Hong Kong, listopad, gdzieś na bezludnej wyspie na morzu
"No i co, przyleciałem na koniec świata, mam co chciałem, prace, egzotyke wszystko co chce. Tylko dlaczego wieczorami po moich policzkach spływają słone krople a ja klęcze na kolanach w kościele ? Dlaczego będąc tutaj zamiast cieszyć się chwilą, wciąż myślę o tym co było. Moje ciało jest całe, jestem zdrowy, ale wygląda na to, że przed sobą nie da się schować, nigdzie."
Paweł Mucha


Kiedy jesteś sam, nie ma znaczenia co posiadasz czy gdzie jestes, jestes sam. Tu nie potrzeba pieknych slow aby wyjasnic jak wazne jest bycie szczesliwym w srodku siebie, i jak nalezy cenic i kochac tych ktorych mamy, ten czas dal mi do myslenia. Dzis kiedy patrze na ludzi ktorzy maja siebie nawzajem i nie potrfia sie z tego cieszyc, mysle sobie ze cierpienie przed nimi, kiedy jedno z nich odejdzie, umrze drugie dopiero wtedy obudzi sie z tego snu. Zycze kazdemu aby za wczasu, powtarzam za wczasu okdryl czym jest samotnosc, czym jest druga osoba ktora sie kocha, aby odkryl jak duzo zycia daje nam kontakt z ta osoba, i jak malo zycia jest w tym calym swiecie ktory nas otacza, a w ktorym najwazniejsza jest radosc z bycia z druga osoba.








Warszawa, gdzieś na kabatch, sierpień 2006, noc...
"Prosze Boże dopomóż mi , potrzebuje Cie teraz, to wszystko tak boli, nie wiem gdzie mam iść, gdzie teraz jest mój dom ? Boże! Nie mam gdzie się podziać, wszystko jest takie puste, dokąd mam iść !!!! Słyszysz mnie ?!!!? Gdzie jesteś ? No pomóż mi!!!! Dlaczego mi ją odebrałeś !!!"
Paweł Mucha


Mysle ze potrzeba duzo cierpienia, duzo bolu , ze potrzeba stoczyc sie na dno, wejsc w siebie, wyrzygac sie samym soba, poczuc to co jest w srodku, wsadzic sobie palca w oko , tak zeby zrozumiec co widzimy. Kiedy umysl ma awarie, kiedy wszystko przestaje sie zgadzac,kiedy wszystkie fundamenty upadaja, wtedy wlasnie jest okazja by sie urodzic na nowo.




Warszawa, 24 maja 2006, Dunikowskiego
"Jak to już mnie nie kochasz?"
Paweł Mucha


To chyba najważniejsza lekcja mojego życia. Tego dnia świat dał mi szanse, i właśnie w tej chwili przypomniałem sobie słowa kogoś kto był kiedyś moim przyjacielem, Darek powiedział "Stary jeszcze zobaczysz, że to był najlepszy dzień Twojego życia!" popatrzyłem wtedy na niego i pomyślałem, co Ty pierdolisz ? Kobieta którą kocham właśnie powiedziała mi ze ma mnie w dupie. Kiedy jest noc i swieci na niebie ksiezyc, masz wrazenie ze wszystko dobrze widzisz, masz wrazenie ze jest jasno, noc jest dluga, z czasem staje sie coraz jasniej i dopiero w poludnie kiedy widzisz slonce, zdajesz sobie sprawe ze byla noc, rozumiesz jak wielkim glupcem byles. I ja tak wtedy myslalem kiedy pomylilem pozadanie z miloscia, zeby tego bylo malo, obiektem moich pozadan byla kobieta o rownie mocno uszkodzonym sposobie rozumienia swiata, a to juz byla mieszanka trujaca. Dzis wiem kto tak naprawde mnie w zyciu kochal, to proste, ten kto mial dla mnie czas kiedy ja go potrzebowalem, ten kto byl ze mna kiedy ja mialem problemy, ten kto dawal poczuc, a nie mowil mi do ucha. Cale szczescie ze zycie toczy sie dalej, i mozna wykorzystac zdobyta madrosc na docenienie ludzi ktorych spotkamy.











Warszawa, gdzieś w biurze, maj 2004, środek dnia...
"Już dwa lata pracuje :) Świetnie, udało mi się! Staje się programistą, cenią mnie i szanują! Fajnie, uwielbiam programowanie, mam nadzieje, że będe mógł robić to do końca życia! No i pracuje w zajebistej firmie, .... ale czad!"
Paweł Mucha


Kiedy nie masz pieniędzy, chcesz je mieć, kiedy ich nie masz myślisz jak je zdobyć, nie dumasz czy są potrzebne, czy dadzą Ci szczęście, zwyczajnie chcesz ich mieć jak najwięcej. I tak to działa. Kiedy nie masz pojęcia o tym co ważne, wybierasz sobie jakieś marzenie i myślisz nad nim. Ja kiedyś bardzo chciałem zostać tym kim dziś jestem, no i mam. Mam siwe włosy, miliony linii kodu, stos książek, wizje jak zbudować dowolny system, tego chciałem. Ale to wszystko nie jest mną, jest tylko wiedzą jaką posiadłem, nie stałem się przez to mądrzejszy, stałem się jedynie posiadaczem wiedzy, za którą mi płacą, niczym więcej. Generalnie to mają mnie w
dupie, na korytarzu pytają jak projekt, jak rozwiązać jakiś problem, albo gdzie znajdą taki a taki kod, ale nikt kurwa się nie zapyta jak Twoje samopoczucie stary :)







Warszawa, gdzieś na marszałkowskiej, kwiecień 2002
"Daniel...przegrałem! Nie zdałem egzaminu, wylece z uczelni! Ku... co ja teraz zrobię ! To chyba mój koniec, co ja teraz powiem rodzicom, co ja ze sobą zrobię. Nie ma pracy, kończy mi się kasa, zabiorą mi stypendium, ku!!!!"
Paweł Mucha


Wielki strach, tak można opisać kiedy człowiek bez wiedzy i zrozumienia świata oraz jakiejś szalonej definicji sensu egzystencji staje oko w oko z rzeczywistością. Pamiętam jak bałem się, że mnie zwolnią z pracy, jak bałem się o to co zrobie potem. Ten strach był namalowany przez pędzel głosów jakie słyszałem, że musisz się podporządkować systemowi, być ładnie ubrany, grzeczny i przede wszystkim wykonywać polecenia bez dyskusji, bez zastanawiania się czy mają sens. Zapytasz skąd zasady ? A powiedz ile razy podjąłeś dyskusje na uczelni, w szkole z jakimś olabelkowanym autorytetem, który miał właśnie tego dnia sraczke i nie miał ochoty z Tobą dyskutować mówiąc "proszę nie dyskutować" , albo zwyczajnie zawsze tak mówił.








Chełm, środek miasta, kawiarnia internetowa, lipiec 2001
"Udało się !!!! Udało się !!!! Dostałem się na uczelnie, tyle pracy, tyle nauki, udało się!!! Tak bardzo się bałem,ale się udało, jednak trzeba wierzyć w siebie, trzeba ciężko pracować, a wszystko jest możliwe!!!"
Paweł Mucha


Jak tak sobie dziś o tym wszystkim pomyśle, to zastanawiam się jak dużo jeszcze wpojono mi do głowy absurdalnych wzorców, oczywiście nie winie nikogo za to, bo jestem zdania, że ten kto robi źle nie wie tego, gdyby wiedział nie zrobiłby tego.
Pamiętam jak płakałem(!) po maturze kiedy nie zdałem na 6 matematyki tylko na 5, tylko dlatego, że podeszła do mnie nauczycielka i na widok mojego wyniku zadania na 6 zrobiła wielkie zdziwione oczy i kwaśna minę, pomyślałem "no tak, pewnie coś zjebałem", wycofałem się z tego zadania by nie zostać z niczym, a wynik zapisałem na opakowaniu gumy do żucia, która miałem. Mam ten papierek do dziś, moje obliczenia były poprawne, ale nie wierzyłem w siebie tylko w autorytet.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz