wtorek, 26 stycznia 2010

Mszana Dolna - "Wizyta Mistrzów Sportów Zimowych"

Zdjęcia mają charakter bardziej pamiątkowy niż artystyczny, bo 4 dni w Mszanie to więcej niż majówka z bohaterką gry Tomb Rider ;)


Dziesięć lat temu przebiegłbym po tym ,dziś zaciskałem zęby żeby nie skąpać tyłka w lodowatej wodzie, na zdjęciu widać mistrza łamania kry przeprawiającego się po oblodzonych stopniach.



Nie często jest okazja przejść 6km w temperaturze sięgającej -20 stopni spacerkiem , przysłuchując się jednocześnie przygodom gdzieś z dalkeiego świata...

Pełny kejpax!




Gdybyśmy weszli do tej knajpy bez Piotrka pewnie Górale zrobili by z nas sałatke mazowiecką. Piotrek tuż przed wyjściem zostawił nad nami niewidzialną tarcze z napisem "Te świry są ze mną ;) "



hmmmm tyle myśli, tyle miejsc, jedno życie, trzeba działać!



Tutaj Piotrek pokazywał nam (bo wcześniej słyszelismy tylko z opowieści) jak zjada płat lodu wielkości głowy w ciągu 1 minuty...

żarcik ;)


To miejsce tak jak i wczesną wiosną tak i zimą zaskoczyło mnie swoim pięknem. Mało turystów, piękne góry, dużo śniegu, gdzie oko poleci tam bezkresna biel wypunktowana drzewami opadającymi ze wzgórz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz