niedziela, 14 stycznia 2007

Każda chwila gwoździem się stała

Każdej chwili za to jaka była
Ten mięsień boli, piecze jak żar
Od kiedy poduszka ma ślad jednej głowy
W siatce z zakupami nie ma już szpinaku
oczy błądzą, szukając Twej twarzy
I tysiące zdjęć, ostrych jak gwoździe
Każdy z nich wbijam przez oko
Czas jest dla nas, by w nim żyć
Ja w zdjęciu czas zamknąłem
Wszyscy dookoła zwariowali, sa szczęśliwi
Szukasz odpowiedzi, błądzisz szukasz
I tak Ty wymyślasz własna odpowiedz
Nie mogę sam jej znaleźć, brak sensu
Zbieram siły, zbieram i wstanę
Spojrzę na gwiazdy i zrobię im zdjęcie
Na zawsze ono pozostanie w moim oku
Nie da się tak żyć, to błąd w programie
...i niech krwawie za radość, którą miałem

sobota, 13 stycznia 2007

13 stycznia

Na tej łące byliśmy, nad Wartą w Koninie, tylko Ty i ja
Ten dzień, płonie we mnie
Wiatr nowych dni go nie zgasi
Dziś swe narodziny świętujesz
Ja świętuje pamieć o Tobie
Być może krok lub ich kilka
Czy ważne jak czy gdzie?
Moje myśli biegną do Ciebie, lecą
Złożone w klucz ptaków, w niebie
Nie złoże palców w Twój numer
Słów żadnych nie pośle
Nie zniszcze Ciszy, tej w Tobie
Pamięć, myśl i wspomnienie, nic więcej
Twe życie niech Twoim będzie
By każda decyzja szczęśliwa była
Jak ptak skrzydła składając w gnieździe
A szept mój cichy niech droge Ci ściele
Moje życzenia, mymy marzeniami niech będą
Wrzechświat cały niech doda swej mocy
Byś życie znalazła tam gdzie go nie ma
I szczęście znalazła w tym życiu
Siedze tu sam, w koło mnóstwo ludzi
Spogladając w ściane całuje Ciebie
Tak jak rok temu, przy małym stoliku
Tak dziś szcześcia Ci życze


Dziewczynie która obudziła we mnie
coś czego nikt nie obudził
i znikła...

Kasi z Konina