poniedziałek, 30 października 2006

ksiezniczka z Konina

kiedy to przeczytasz, nic nie zrozumiesz
tak jak ja gdy obudzilem sie rano
wkladala i wyjmowala, w oko i ucho moje
noz slow i chwil, noz zycia, wszystkiego

ja tylko chcialem zyc, zyc dobrze
osadzila mnie, wiem ze nie slusznie
zrobila ruch, zabierajacy oddech zycia
pomyslala jestes niewidzialny, jestes nikim

nie napisze slowa, co przezylem przy niej
bo by nikt nie zrozumial, to tylko nasze
po to bajki czytalem bedac malym, po to
po to co miala ze mna, po to kim bylem

nie znalem ksiazki takiej zlej jak ta moja
i Ty kto czytasz, nie wierz, nie wierz mi
bo ja nie chce wierzyc, ze tak byc moze
nie odnajde juz siebie, bo mnie juz nie ma

zostalo mi juz kilka krokow, moze trzy
wtedy stane na gorze, popatrze w niebo
i nie powiem wybacz, bo skazany jestem
tylko, dziekuje Ci moj Boze, kocham ja
slonce jest zawsze, tylko jego odbicie znika gdy pojmiesz czym jest

wtorek, 24 października 2006

jeden taki dzien

tak bardzo chcialbym zatanczyc
palcami na piasku, namalowac imie
i czekac jak woda je skryje, i znowu
i tak w kolo, az woda da sobie spokoj

chcialbym w niebo krzyczec, co czuje
tak glosno, wnet kazda burza sie skryje
ten krzyk w spiew sie zamieni, na zawsze
i burza juz zadna nie wejdzie w me niebo

tych dni z blotem pelno w kolo, mimo slonca
jak wyjsc, jak sie nie dac przewrocic?
i nagle jest ktos, kto zmienia Moj wzrok
i widze, ze to tylko cienie, nie bloto

ide prosto, twardo stapam, bo wiem
bo Moja wiara silna byla, i oto jest
jest wszystko co bylo marzeniem !
i pamietam, o co prosilem, teraz dziekuje
wierze, ze kiedys poznam to imie

sobota, 21 października 2006

ostatni poranek

pamietam, choc jak przez mgle
jeszcze spie, lecz czuje to cieplo
dlon na jej brzuchu
jej wlosy w moich ustach

zamkniete oczy, tylko serce widzi
tylko ta chwila, nic wiecej
niech spi, ja sacze ta chwile
narysowalem ja wtedy we mnie, teraz widze
wschod byl zachodem

piątek, 20 października 2006

pierwszy sen

z pewnoscia to jest sen
swiatlo pada inaczej
powietrze juz nie pachnie
i ten bol w srodku

z pewnoscia okno zamkniete
gdy sie obudze, otworze je
i Boga zaprosze do pokoju
pragne sie obudzic
mojemu zyciu, tesknie za Toba